#mmIv1
Nie miałam znajomych poza szkołą (bo musiałabym do nich dzwonić, a tego się bałam, bo nie lubiłam się odzywać), nie chodziłam do sklepów (wymagałoby to interakcji z obcymi), gdy jadłam na mieście (chociaż rzadko, bo oznaczało to zamawianie) nie robiłam tego przy stoliku, ale w kabinie w toalecie (wstydziłam się, że brzydko jem i ludzie będą się ze mnie śmiać). Do lekarza nie chodziłam 3 lata, bo oznaczało to telefon do rejestracji lub stanie w kolejce wśród ludzi. Jak sami widzicie - kompletnie nie miałam życia. Do czasu.
Otworzył mnie mój chłopak - osoba znająca swoją wartość, w moich oczach momentami zbyt pewna siebie. Nauczył mnie żyć z ludźmi - sprawa niby banalna, ale nie dla mnie. Robił mi treningi - gdy chodziliśmy do barów, to ja musiałam składać zamówienie, inaczej wychodziliśmy. Nasze treningi trwają już kilka lat i mogę śmiało powiedzieć, że są efekty - stałam się na tyle odważna, że umiem nawet zagadać do kompletnie obcej osoby w sklepie czy komunikacji i zacząć rozmowę.
Jak widać dla najbardziej skrytych osób jest szansa, wystarczy tylko znaleźć odpowiednią osobę - niekoniecznie partnera, równie dobrze może być to przyjaciel czy ktoś z rodziny.
A ja sie zastanawiam, jak Ty go poznałaś skoro do nikogo się nie odzywałas?
tez sie nad tym zastanawialam :D
pewnie ze szkoly skoro napisala ze miala znajomych tylko w szkole
Nie nie - to byl znajomy mojej kolezanki z poprzedniej szkoly I poznaliamy sie na jej obiedzie urodzinowym. Od poczatku zlapalismy super kontakt,to byla pierwsza taka osoba w moim zyciu
@Towarzyskabestia ktoś tu chyba nie wie, że autor się wyświetla na niebiesko ;P
chyba, ze pisal wyznanie nie zalogowany
Założyłam konto po napisaniu wyznania by odpowiedzieć na to pytanie ; )
@TowarzyskaBestia No chyba, że tak ;>
Nazwa Towarzyska Bestia adekwatna do sytuacji; ) Cieszę się, że już masz się lepiej i pozdrów chłopaka :D
Też jestem bardzo skryta i nieśmiała ale Bóg mi zesłał wspaniałą osobę dzięki której zmieniam się na lepsze i nie jest to moja rodzina tylko osoba która według rodziny jest zła i ma na mnie zły wpływ chociaż jej nie znają
@indywidualistka, a co, rodzinie się nie podoba, że dziewczynka już nie taka grzeczna? To jest egoistyczne, wpajanie dziecku, że ma być zawsze ciche, żeby nie było z nim problemów, a potem dziecko musi się męczyć ze swoją nieśmiałością. W życiu czasem trzeba być 'niegrzecznym' że tak powiem, żeby się przebić. Nie przejmuj się tak zdaniem rodziny ;)
Ja zawsze kiedy muszę coś zamówić lub zagadać to od razu robię się cały czerwony i bardzo się denerwuję. :p
Jak dziwna jestem twierdząc, że to całkiem urocze? :D
Mam to samo ;p jak mam coś powiedzieć w grupie, gdzie oprócz mnie są jeszcze nawet 3 osoby to zaczynam się denerwować, robię się czerwona i jąkam się ;-;
Mi się robi gorąco i ręce mi się pocą -,-
@Secki Nie jesteś dziwna, chyba...
Mam tak samo. Nawet w najzwyklejszych sytuacjach :)
@Secki Uwierz mi, to nie jest urocze. To jest straszne. Aż głupio do kogoś podejść, bo wiesz, że zaraz będziesz cała czerwona, nie będziesz w stanie nic powiedzieć(co jeszcze bardziej krępuje) a ludzie na Ciebie patrzą z miną pod tytułem "A tej co odbija?"
poznalas swietnego chlopaka, pozdrow go od anonimowych!
Ps. a ja zamiast kuc mape Europy czytam tylko anonimowe... :D
taa, anonimowe niesamowicie uzaleznia, czytam doslownie WSZYSTKIE historie! :D
same here, ja powinnam się uczyć biologii 😂
Taa rozszerzenie z geografii pozdrawia !
A ja mam ferie i marnuje cały dzień na anonimowych :D
Też jestem nieśmiała. Z tym, że u mnie nie ma problemu z zamówieniem czegoś i z kontaktem z przypadkowym przechodniem, ale problem się zaczyna gdy muszę porozmawiać przez telefon nawet z najlepszą przyjaciółką albo gdy muszę porozmawiać z kimś ze szkoły,
mam to samo, nienawidzę dzwonić😞nawet żeby zamówić pizzę 😐
piona!
Kiedyś byłam podobna, tez się wstydziłam wszystkiego i wszystkich, może nie aż tak chorobliwie. Do czasów liceum zasłaniałam ręką usta jak jadłam, przez co byłam wyśmiewana.. Dopiero w liceum to powoli zaczęło mijać, chociaż nadal nie że wszystkimi umiem znaleźć tematy do rozmów
Masz więcej szczęścia, niż Ci się wydaje. Są ludzie o wiele mniej nieśmiali, a cierpiący o wiele bardziej. To jak z budowaniem wokół siebie ścian i liczeniem, że ktoś te ściany rozbije. Niestety w 99% przypadków tak się nie dzieje.
Bo chcieć to móc!
Pozdrowienia dla chłopaka! :)
To super, że komuś się układa :D
Ostatnio jak opowiadałam historię z anonimowych na lekcji to się jąkałam, a później trzęsły mi się ręce przez jakieś 10 minut. Chociaż wiem, że to nic stresującego, że nikt mnie nie wyśmieje ani nic.
Boję się matury ustnej...