#mLGGI
Mieszkam razem z rodzicami w małej miejscowości w mazowieckim. Kompletne zadupie, nic tu nie ma, więc żeby cokolwiek kupić czy załatwić, włącznie z poruchaniem, trzeba jechać do Warszawy oddalonej o ok. 40 km.
Nazbierało się kilka spraw do załatwienia, więc postanowiłem jechać do Warszawy . Miałem kupić sobie kilka rzeczy, iść do fryzjera i może odwiedzić którąś z dziewczyn. Gdy o wyjeździe dowiedział się o tym mój ojciec, postanowił jechać ze mną. Powiedział, że chce odwiedzić znajomego, posiedzi kilka godzin, a ja w tym czasie pozałatwiam swoje sprawy. Dojechaliśmy do Warszawy, wysadziłem go na Mokotowie, a sam pojechałem na Ursynów.
W międzyczasie zadzwoniłem do dziewczyn, żeby się umówić. Okazało się, że całe popołudnie mają zajęte i jak chcę to mogę wpadać teraz. Wszedłem, chwila gadki, coś do picia i poszedłem się umyć. Wracam i bierzemy się z Martą do akcji. Po około dwudziestu minutach do Magdy przyszedł klient. Normalka w tego typu miejscach. Dziewczyny zazwyczaj tak planują spotkania, żeby uniknąć kontaktu pomiędzy klientami, chociaż zdarzało mi się ich mijać na klatce lub pod blokiem. W przerwie żartujemy sobie z Martą i opowiada mi o kliencie, który właśnie rucha jej koleżankę. Gościu zawsze wpada na 30 min, przynosi jakiś prezent typu słodycze czy kwiatek i zostawia napiwek.
Potem opowiada mi o jego preferencjach i sposobach robienia poszczególnych rzeczy. Wtedy to było nawet śmieszne. Skończyliśmy wszystko, rozliczyliśmy się, Marta sprawdza czy mogę wychodzić i już mam opuszczać mieszkanie, gdy z drugiego pokoju wychodzi mój ojciec. Dziewczyny panika, przepraszają, że się nie zrozumiały z czasem. My z ojcem kamienne twarze i nie dajemy po sobie poznać, że się znamy, ja wychodzę pierwszy.
Po chwili dogania mnie ojciec i pyta czy jadę do domu i zaczyna mi opowiadać, że jego kumpel Marek kupił sobie nowe zraszacze do ogródka xD. Pewnie to była zaplanowana historia, którą miał mi opowiadać po tzw. odwiedzinach znajomego. Tak, to wszystko, zero rozmowy. Jakby sytuacja przed chwilą nie miała miejsca. Zawsze z mistrzowską precyzją unikał trudnych tematów. Szczególnie tych, które dotyczyły seksualności, ale to już był absurd.
dobra niby nic specjalnego, gdybyscie byli samotni... faceci. Ale twoi rodzice sa razem?, bo jesli tak to powinna wiedziec twoja mama w czym jej mezus sie lubuje i go za drzwi wykopac.A z tekstu "mieszkam z rodzicami" wnioskuje ze nie sa rozwiedzeni... gratuluje twoj ojciec to kawal sukinsyna
Niby nic specjalnego?!?
Korzystanie z usług jest takie normalne? Chlebem powszednim jest napotykanie na członków rodziny u pań lekkich obyczajów?!
.
Jak to się mówi... co w rodzinie to nie zginie 😄
No i za co te minusy?
NiebieskiMotylek, no tak, zgadzam się. Jest pewien odsetek ludzi, którzy korzystają - ich sprawa. Autor nie ma/nie może/nie chce innej możliwości - okay, nie oceniam go przecież, jak lubi, niech chodzi. Sama zresztą uważam, że gdyby nie prostytutki, to byśmy mieli więcej gwałtów.
W komentarzu Hadesa rzuciło mi ssię w oczy to beztroskie "niby nic specjalnego". Jakby każdy to robił. I wymieniał się numerami prostytutek, tak jak się poleca dobry film.
Nie wiem jak u was, ale u mnie nie jest powszechne korzystanie z usług tych pań. Nie piszę, że to złe, tylko nie występujące w moim gronie zjawisko. Hades napisał komentarz w taki sposób, jakby chodzenie na dziewki było porównywalne z chodzeniem na siłownię.
mi sie wydaje ze chodzi o to ze jak samotny facet chodzi na dziwki to nie jest to czyms niespotykanym, wielu facetow z tego korzysta jesli lubi
Moim skromnym zdaniem lepiej jest iść do dziwki i się wyszaleć niż mieć jakąś drugą laske na boku z którą się planuje przyszłość...
@FoxyLady "Nie wiem jak u was, ale u mnie nie jest powszechne korzystanie z usług tych pań."
Pozwolę sobie zapytać... a skąd wiesz? Śledzisz znajomych? Bo zakładam, że raczej gdyby chodzili na prostytutki, to nie zwierzali by się z tego dookoła. Tu mamy wyznanie na anonimowych, ale tak personalnie? Ile osób według Ciebie otwarcie mówi, nawet swoim bliskim znajomym, że korzysta z tego typu usług?
Do tego dodajmy, że to najstarszy zawód świata, pań w ten sposób pracujących jest sporo, ciągle mają dużą ilość klientów... więc kto wie?
stać go na 400zł/h z dziwkami, a z rodzicami mieszka xDDD śmiechłem
Kobiety nie znajdzie z takim podejsciem "Kompletne zadupie, nic tu nie ma, więc żeby cokolwiek kupić czy załatwić, włącznie z poruchaniem" . Pewnie spalil na panewce u wszystkich panien z wioski i kobiete ma raz w miesiacu za hajsy od babci. Jaki ojciec taki syn .
Nie rozumiem, dlaczego wszyscy na hasło "mieszkam z rodzicami " uważają, że ktoś jest nieodpowiedzialny lub mało zaradny. Wcale nie musi to oznaczać ze dana osoba jest na ich utrzymaniu. Ludzie mają czasem tylko jedno dziecko i wiadomo, że po śmierci odziedziczy ono cały majątek, razem z domem czy mieszkaniem. Jeżeli wszyscy potrafią się dogadać, każdy placi za siebie i każdy ma swój kat i swoją prywatność , to chyba wszystko jest ok. Zresztą przecież dużo ludzi mieszka z rodzicami, mają całe piętro do dyspozycji, czasem nawet oddzielne wejście i nikt nikomu nie przeszkadza.
A mnie zastanawia ten wjazd na niego.
Mam prace, stac mnie wg przelicznika w wyznaniu nawet na 3 razy w tygodniu kontakt z "taka pania".
Mieszkam z rodzicami, dlaczego? Dwupietrowy wielki dom, oni zajmuja ledwie jeden z 4 pokoi na parterze, wiec mam cala gore dla siebie. Dorzucam sie tylko do rachunkow.
Czy mi to przeszkadza? Nie!
A po drugie. Kasa jest moja, zycie jest moje wiec jesli bede chcial to przegram ja w kasynie, wydam na dziwki, na dzieci z afryki lub na tace ksiedzu w swiatyni.
Jesli chce to niech to robi.
Anonimowi obroncy moralnosci i ludzie od teorii z kasa babci prosilbym o obiektywne spojrzenie na sprawe, pozdrawiam.
A Ja bym radzila troche dystansu , bo komentarz byl zartem
na mieszkanie juz nie wystarcza skoro zdarza sie nawet 2 razy w miesiacu :) xD
I dlatego może odłożyć XD
A o zyciu, zarobkach wypowiadaja sie gimnazjalisci. Pieprzyc logike.
@lubieszczypiot odezwał/a się 14-sto latka/ek :)
Ma piorytety :P
Ja z mężem mieszkamy z rodzicami, a raczej z moją mamą. I co w tym złego? Dom na mnie przepisany, więc i tak będzie mój. Dokładamy się do rachunków więc mamy więcej kasy na inne rzeczy. Dodatkowo nie trzeba się martwić że dom pusty jak wyjedziemy, że kota nie ma kto nakarmić itp.
Ludzie którzy tak cisną z mieszkania z rodzicami maja albo duże kompleksy, albo do dupy relacje.
Już po chwili wiedzialem że tak będzie
Teraz Twój ojciec musi kupić Markowi te zraszacze do ogródka.
Szkoda tylko Twojej mamy.. o ile sa nadal razem..
400 zł za godzinę?
Kogoś poniosła wyobraźnia
Sa i 1 tys za 1h nic specjalnego srednia polka nie zebym korzystal ale wiem :p
Może to jakieś hipersuperultra dziwki?
W sumie współczuję autorowi tego, że sam nie potrafi zaspokoić normalnej dziewczyny. Ja przy pierwszym facecie też byłam jak kłoda - przy drugim się rozszalałam, seks sprawiał przyjemność:P
Wiec nie jest to zależne tylko od dziewczyny, ale i umiejętności mężczyzny.
Ale jak ktoś chce płacić 800 złotych miesięcznie za seks.. Nic mi do tego. :D
Wysoko się cenią koleżanki.
Może one po prostu były jak kłody i nic się z tym zrobić nie dało. Wiele takich kobiet jest, co leżą jak martwe. Życie seksualne też jest ważne. Jest młody, wolny, płaci im. Co w tym złego?
Więc nie jest to zależne tylko od mężczyzn, ale i od kobiety. Już nie róbcie z siebie takich cnotek. Błagam. Nie mam nic do prostytutek ich sprawa, sprawa facetów którzy tam łażą. Nic złego. No chyba, że ktoś przy tym może cierpieć- np. żona.
Poroniec, to że to jest dobre lub neutralne to twoja ocena. Dla niektórych to złe i musisz to zaakceptować. Niektórzy mają inną moralność i uważają, że sprzedawanie swojego ciała jest złe. Nie mogą obrażać, ubliżać prostytutkom, ale czemu nie mogą powiedzieć, że w ich ocenie to złe ?
Może źle to ujęłam. Takich wstydliwych, nieporadnych, takich, które jak mężczyzna nic nie zrobi to one też nie.
Nie napisałam nic o męskiej dziwce.
Skoro sypiałeś z oby dwoma dziewczynami to znaczy, że posuwales tę samą dziewczynę co twój ojciec.. Słabo trochę
400 zł/h ... nawet nie chce wiedzieć ile zarobią miesięcznie
nie znam ich wieku emerytalnego, ale obstawiam, że ma to związek z zapotrzebowaniem. Wiesz, może niektórzy wolą starsze ;p
Jeśli codziennie przyjmują 8 klientów, to daje 3200 zł dziennie, czyli miesięcznie 96000 zł. Wystarczy, że przepracują te 10 lat za tę stawkę i mają około miliona (!). Także o ich emerytury się nie martwcie, bo nie wierze żeby w ciągu miesiąca i co miesiąc przepierdzielały 96 tysi. Na starość będą miały hajsu więcej niż 70% ludzi tu komentujących ;)
A jeśli chodzi o wiek, to mogą spokojnie pracować nawet do 60 roku życia albo i dluzej, nie brakuje takich co wolą starsze. Możecie sobie zobaczyc na tego typu stronach ile jest takich prostytutek 50+ ;)
Takie Panie popracują kilka lat w ten sposób a później inwestują kasę w jakiś lokal -otwierają często restauracje.
4 stówy za godzinę? O Panie mój, co Ty się z Księżną Monako bzykasz?
Sprawdziłam na jednym z tego typu portali i to jednak możliwe. o.O
To urban legend jest
A co ma bzykać jakąś co stoi przy trasie i w gratisie dodaje hiv i aids? Jak ma kasę to niech korzysta.
Po prostu zdziwiła mnie stawka. Ale po sprawdzeniu stwierdzam, że jest normalna.
Po prostu niektóre dziwki się "cenią" (szkoda, że nie w innym znaczeniu tego słowa)
@NiebieskiMotylek masz rację, ta co bierze mnie jak i ta co więcej może zarazić jakimkolwiek choróbskiem. Choć osobiscie obstawiam, że w przypadku tej drugiej ryzyko jest mniejsze bo jak wiadomo im więcej bierze - tym lepsi, zadbani klienci. Mimo to ryzyko jest.
Już w połowie wiedziałam co się święci hehe