#lwNqS
Tylko był mały problem. Kolega nie jest pełnoletni, a jest naprawdę super. Nikomu nie przeszkadza, że jest młodszy, grunt, że jest z nim pianie, ale jego mama jak wie gdzie on jest to lubi mu robić "kontrolę" co rozwala całą sympatyczną atmosferę. Powiedział jej, że będzie u "Szoguna" czyli było pewne, że będzie tam grzecznie i nic nie wypije.
Młodego trochę poniosło, ale wydawało mi się, że rano jest już ok. Poszedł do domu ok. 9. Wtedy jeszcze wszystko ok. Po schodach też spokojnie wszedł. No i wtedy jego mama kazała mu wyjść z psem. Wyszedł... Tylko, że bez psa... I w dodatku zasnął na ławce przed blokiem. Teraz jego mama nie pozwala mu chodzić do Szoguna.
No to u Szoguna musiało być ostro ;D
Mógł zjeść kebaba, przed piciem, podczas i po piciu. A teraz to dupa