#lwNqS

Moi cudowni rodzice w Sylwestra postanowili oznajmić mi, że jadą do mojej siostry i wrócą następnego dnia, jak chcę to mogę jechać z nimi. Oczywiście, że nie jadę. Szybko zmontowaliśmy ekipę, każdy przyniósł jakiś alkohol i coś do żarcia. 

Tylko był mały problem. Kolega nie jest pełnoletni, a jest naprawdę super. Nikomu nie przeszkadza, że jest młodszy, grunt, że jest z nim pianie, ale jego mama jak wie gdzie on jest to lubi mu robić "kontrolę" co rozwala całą sympatyczną atmosferę. Powiedział jej, że będzie u "Szoguna" czyli było pewne, że będzie tam grzecznie i nic nie wypije. 

Młodego trochę poniosło, ale wydawało mi się, że rano jest już ok. Poszedł do domu ok. 9. Wtedy jeszcze wszystko ok. Po schodach też spokojnie wszedł. No i wtedy jego mama kazała mu wyjść z psem. Wyszedł... Tylko, że bez psa... I w dodatku zasnął na ławce przed blokiem. Teraz jego mama nie pozwala mu chodzić do Szoguna.
LaczkiZDupy Odpowiedz

No to u Szoguna musiało być ostro ;D

KebabowyJohnny Odpowiedz

Mógł zjeść kebaba, przed piciem, podczas i po piciu. A teraz to dupa

Dodaj anonimowe wyznanie