#YJoL7
Ostatnio mieliśmy apel dyscyplinujący. Pojawiły się na nim wszystkie możliwe tematy, wszystko, tylko nie picie, palenie i ćpanie. Wiem kto pije, pali i ćpa. Wiem, ale nie powiem. Boję się powiedzieć, bo mnie znajdą i pobiją za rogiem. Zniszczą mi życie. Czemu więc dyrektorka nie weźmie sprawy w swoje ręce i czegoś z tym nie zrobi? Ona wie. Gdzie są rodzice tych dzieci? Psycholog szkolny? Z dnia na dzień jest coraz gorzej. Szkoła - "nasz drugi dom", przestaje nim być. "Ale on nic nie zrobił przecież" - czy ty siebie człowieku słyszysz? Usprawiedliwiasz osobę, z której połowa szkoły się śmieje, a druga połowa się boi. Osobę, która wyrządza krzywdę drugiemu człowiekowi. Osobę, która zaraz trafi do poprawczaka. Osobę, która pobiła mojego dawnego dobrego kolegę. I nie tylko jego.
Kiedy picie i palenie zostało tak znormalizowane w naszym społeczeństwie? Dlaczego w dzisiejszych czasach, żeby być fajnym to musisz palić, pić i ćpać? Błagam, niech to wszystko się zmieni...
to nie są dzisiejsze czasy. ja do szkoły chodziłam ponad 20 lat temu i wtedy też dzieciaki pili, palili i ćpali. wydaje mi się, że nawet więcej, bo dostęp był łatwiejszy, w osiedlowych sklepikach nikt nie pytał o dowód, albo wystarczyło powiedzieć, że kupujesz dla taty. to się nie zmieni. za to ty możesz żyć inaczej. nie musisz próbować się wpasować w te patologiczne ramy. możesz iść swoją drogą, być mądrzejszy, dojrzalszy. twoja przyszłość zależy tylko od ciebie.
Czyli normalna polska szkoła. W amerykańskich byście mieli do tego strzelaniny i nauczycielki uwodzące uczniów.
Mogli by dać chociaż te nauczycielki jeśli ładne. Strzelaniny są słabe bo zwykle tylko jedna osoba się dobrze bawi.
@Hvafaen cooo? Czarny humor wlasnie polega na tym ze jest kontrowersyjny, smiejesz sie z czegos z czego wedle ogolnie przyjetych norm nie powinienes sie smiac. Moze sie to Tobie nie podobac, ale nie Tobie to definiowac, lol.
W Polsce nie ma strzelanin, bo dostęp do broni jest ograniczony, a dźgnąć nożem kilkanaście/kilkadziesiąt osób wbrew pozorom jest dość trudne.
@Hvafaen
Bo palili poza szkołą.
@Fergal
Nauczycielki w Polsce potrafią tylko stawiać pały i to takie w dzienniku, a nie w kroku.
@Hvafaen
- gratuluje braku poczucia humoru
nevada, akurat to, że kogoś nie bawi czarny humor, nie znaczy, że w ogóle nie ma poczucia humoru. ja czarny humor uwielbiam i żarty z pedofilii się do takiego zaliczają, no ale nie każdego musi bawić to samo. ofiarze pedofilii, która nie będzie się śmiać, też powiesz, że nie ma poczucia humoru? żarty są spoko, ale trzeba wiedzieć, kiedy można żartować. jeśli masz swoją grupę przyjaciół i wiesz, że ich to bawi, to sobie można żartować do woli i na każdy temat, ale w internecie warto być ostrożnym, bo nie wiesz kto siedzi po drugiej stronie, nie wiesz co przeszedł, jakie ma traumy, nie masz pojęcia z czym się mierzy w tej właśnie chwili.
z moimi przyjaciółmi żartujemy sobie na naprawdę brzydkie tematy, jakby usłyszał nas ktoś z boku, to by nas nazwał seksistami (i to w obie strony), rasistami, pedofilami, nekrofilami, homofobami. właśnie dlatego warto takie żarty zostawić w pewnym, sprawdzonym gronie.
@nibylung, też tak uważam. Często jak się nie śmiałam z takich żartów, to słyszałam, że nie rozumiem, że to tylko nieliczni rozumieją. Ja bardzo dobrze rozumiem, ale nie mogę wykrzesać z siebie śmiechu, jeśli ktoś żartuję z tematów, które mnie osobiście dotykają (lub kogoś obecnego).
Albo argument, że skoro mi nikt nie zabrania śmiać się z tego co mnie śmieszy, to ja nie mogę zabraniać innym czarnego humoru. I że oni tak samo mogą powiedzieć, że ich obraża kiedy (tu wstaw jakiś uniwersalny temat, np mówię o pogodzie). Takie próby szukania symetryzmu tam gdzie go nie ma...
W latach 90- tych to była norma.
Różnica jest taka, że wtedy nikt z tego nie robił afery.
Za mało kebabow, a za dużo YT toktików i innych gowien. Macie w głowach bardziej nasrane niz na rekach ktore robia wam kebaby
Równie dobrze ja mogłabym napisać takie wyznanie. Zgadza się i fabuła i osobowość narratora (osoba ułożona, nie szalejącą, pomiatana przez patologiczną część). Dokładnie to samo działo się w mojej szkole, dokładnie tak samo to odczuwałam. Kiedy to się zaczęło, pytasz? Nie wiem, ale ja do gimnazjum chodziłam 17 lat temu. I tak było. Picie, ćpanie, kradzieże, pobicia, nastoletnie ciążę.
To nie jest nowy problem. 15 lat temu w moim gimnazjum sporo było patologii, w mojej klasie niestety też