Boję się psów i nie lubię uliczek wzdłuż domków z ogrodzeniem, za którym może czaić się pies, szczególnie jakiś duży. Jeszcze te wąskie chodniki tuż pod bramą...
Idziesz sobie spokojnie, a tu nagle podbiega taki pies, rzuca się na płot... Po środku ulicy najlepiej chodzić, żeby nie mieć kontaktu z takim psem. Jeszcze ta cieknąca ślina z paszczy psów, wszystko ślinią bleee...
To akurat wina właścicieli że one się tak zachowują 😔
Cystof
True, zwłaszcza że większość albo dosłownie nic z tym nie robi albo wręcz do tego zachęca.
CzerwonaRurza
Przypisanie winy komu- lub czemukolwiek nie zmienia faktów.
Quakie
CzerwonaRurza
Zmienia tyle, że nie winisz. Co za tym idzie niechęć, przynajmniej częściowo przenosi się na winowajcę.
Nie wiem czy umiem to wyjaśnić - dostrzegając szerszy kontekst zaczynasz dostrzegać zachowania nie tylko te złe. Być może za jakiś czas autorka zacznie przełamywać strach. Albo i nie. Ale zawsze dobrze jest zwrócić uwagę na całokształt bo może kiedyś ktoś zmieni swoje postrzeganie.
CzerwonaRurza
@ Quakie: Bardzo dobrze to wyjaśniłaś. Po zastanowieniu, przyznaję Ci rację.
A ja się nie boję, chyba że jest agresywny, ale ich po prostu nie lubię. Nie wzbudzają we mnie pozytywnych emocji.
bazienka
dokladnie
SokoliWzrok
budyn4 - Nie lubisz, to nie jedz.
Solange
elbatory od zawsze trzymam się z ludźmi, którzy lubili psy, a one ich (mam 2 to łatwo mi było sprawdzić). Wyszło to przypadkiem, że na takich zwykle trafiam. No ale okazało się, że nie ma to znaczenia. Lubiący psy też okazywali się źli i fałszywi. Dla mnie to żaden radar.
A ten kto kocha psy najbardziej (jeśli chodzi o grono moich bliskich) okazał się jednym z najgorszych.
Chemka
@elbatory jest takie zdjęcie z Adolfem głaszczącym psa,poszukaj sobie. To żaden radar, pies to pies i tyle, ktoś nie lubi psów, ktoś kotów, a ktoś lodów czekoladowych czy kaszanki.
A wręcz przeciwnie bym powiedziała, ludzie, którzy gloryfikują psy często mają nierówno pod sufitem moralności.
P4ulin4
Ja bym bardziej powiedziała ze można sprawdzić człowieka po podejściu fo zwierzęcia. Jeśli widzę ze ktos nie może odnieść się z szacunkiem (nie ważne czy lubi czy nie) do żywego stworzenia które niczym nie zawiniło to taki znajomy do kosza. A w druga stronę tez jak mi gada głupoty ze jebac dzieci a kochać pieski.
mam radę: powtarzaj(na głos) grzeczny piesek, pilnuje domku,grzeczny piesek.... pies wyczuwa twój strach i dlatego "krzyczy na Ciebie" a gdy usłyszy że pochwalasz go za jego ciężką pracę(pilnowanie terenu) to się uspokoi,dodatkowo jest to działanie terapeutyczne dla Ciebie(pies nie chce Twojej krzywdy tylko pilnuje bezpieczeństwa swojego domu i rodziny) to naprawdę działa(moje dzieci bały się przechodzić koło owczarka kaukaskiego i gdy wprowadziłam tą zasadę to po tygodniu pies się uspokoił i gdy słyszał ich głosy powtarzające te słowa jak mantrę siadał i machał ogonem) ważne są "intencje" człowieka... nigdy nie dotykaj ogrodzenia za którym jest pies bo on to odbiera jak na próbę wtargnięcia do jego domu...
Oj jak ja Cię rozumiem. I jeszcze trzeba uspokajać wystraszone dziecko:-(
P4ulin4
Psa tez trzeba uspokojac po spotkaniu z dzievkiem które bez uprzedzania pcha na niego swoje ręce :P
Chemka
To Twoje dziecko pcha ręce do psa, który próbuje się rzucić na nie zza płotu? No to niezłe masz dziecko, albo bardzo odważne albo bardzo głupie.
P4ulin4
Nie mam dzieci ale za to mam psa który boi się ludzi i wielokrotnie muszę go uspokajać i tłumaczyć rodzicom ze dziecko nie może lecieć z rękami do psa mimo ze wyglada łagodnie, bo ja nie wiem czy przestraszony pies nie zacznie się bronić i nie ugryzie.
A posesja jest prywatna i jeśli jest dobrze zabezpieczona to nie wiem co jest strasznego w psie który szczeka
Mam podobne odczucia i właśnie tego nie rozumiem a w szczególności że duże psy rzadko szczekają są raczej spokojne a te mniejsze się drą choć staram sie nie isc przy płocie. Też bardzo nie lubię jak podbiegają do mnie obce psy i zaczynają na mnie skakać a właściciel nie reaguje a ja mam traume z dzieciństwa po zaatakowaniu przez psa. Takie sytuacje są dla mnie bardzo nie komfortowe i wkurza mnie to że jak się nie zachwycam psem tylko chce żeby od mnie odszedł to ludzie uważają że jestem dziwna " bo jak można nie zachwycać się i nie lubić psów ".
To akurat wina właścicieli że one się tak zachowują 😔
True, zwłaszcza że większość albo dosłownie nic z tym nie robi albo wręcz do tego zachęca.
Przypisanie winy komu- lub czemukolwiek nie zmienia faktów.
CzerwonaRurza
Zmienia tyle, że nie winisz. Co za tym idzie niechęć, przynajmniej częściowo przenosi się na winowajcę.
Nie wiem czy umiem to wyjaśnić - dostrzegając szerszy kontekst zaczynasz dostrzegać zachowania nie tylko te złe. Być może za jakiś czas autorka zacznie przełamywać strach. Albo i nie. Ale zawsze dobrze jest zwrócić uwagę na całokształt bo może kiedyś ktoś zmieni swoje postrzeganie.
@ Quakie: Bardzo dobrze to wyjaśniłaś. Po zastanowieniu, przyznaję Ci rację.
Po prostu wyczuwają złego człowieka.
W takim razie twój pies musi szczekać cały czas.
Pewnie już stracił głos tak jak i chęć do życia po właścicielu.
A ja się nie boję, chyba że jest agresywny, ale ich po prostu nie lubię. Nie wzbudzają we mnie pozytywnych emocji.
dokladnie
budyn4 - Nie lubisz, to nie jedz.
elbatory od zawsze trzymam się z ludźmi, którzy lubili psy, a one ich (mam 2 to łatwo mi było sprawdzić). Wyszło to przypadkiem, że na takich zwykle trafiam. No ale okazało się, że nie ma to znaczenia. Lubiący psy też okazywali się źli i fałszywi. Dla mnie to żaden radar.
A ten kto kocha psy najbardziej (jeśli chodzi o grono moich bliskich) okazał się jednym z najgorszych.
@elbatory jest takie zdjęcie z Adolfem głaszczącym psa,poszukaj sobie. To żaden radar, pies to pies i tyle, ktoś nie lubi psów, ktoś kotów, a ktoś lodów czekoladowych czy kaszanki.
A wręcz przeciwnie bym powiedziała, ludzie, którzy gloryfikują psy często mają nierówno pod sufitem moralności.
Ja bym bardziej powiedziała ze można sprawdzić człowieka po podejściu fo zwierzęcia. Jeśli widzę ze ktos nie może odnieść się z szacunkiem (nie ważne czy lubi czy nie) do żywego stworzenia które niczym nie zawiniło to taki znajomy do kosza. A w druga stronę tez jak mi gada głupoty ze jebac dzieci a kochać pieski.
mam radę: powtarzaj(na głos) grzeczny piesek, pilnuje domku,grzeczny piesek.... pies wyczuwa twój strach i dlatego "krzyczy na Ciebie" a gdy usłyszy że pochwalasz go za jego ciężką pracę(pilnowanie terenu) to się uspokoi,dodatkowo jest to działanie terapeutyczne dla Ciebie(pies nie chce Twojej krzywdy tylko pilnuje bezpieczeństwa swojego domu i rodziny) to naprawdę działa(moje dzieci bały się przechodzić koło owczarka kaukaskiego i gdy wprowadziłam tą zasadę to po tygodniu pies się uspokoił i gdy słyszał ich głosy powtarzające te słowa jak mantrę siadał i machał ogonem) ważne są "intencje" człowieka... nigdy nie dotykaj ogrodzenia za którym jest pies bo on to odbiera jak na próbę wtargnięcia do jego domu...
Może idź na terapię jakąś? Najlepiej na dogoterapię :)
Oj jak ja Cię rozumiem. I jeszcze trzeba uspokajać wystraszone dziecko:-(
Psa tez trzeba uspokojac po spotkaniu z dzievkiem które bez uprzedzania pcha na niego swoje ręce :P
To Twoje dziecko pcha ręce do psa, który próbuje się rzucić na nie zza płotu? No to niezłe masz dziecko, albo bardzo odważne albo bardzo głupie.
Nie mam dzieci ale za to mam psa który boi się ludzi i wielokrotnie muszę go uspokajać i tłumaczyć rodzicom ze dziecko nie może lecieć z rękami do psa mimo ze wyglada łagodnie, bo ja nie wiem czy przestraszony pies nie zacznie się bronić i nie ugryzie.
A posesja jest prywatna i jeśli jest dobrze zabezpieczona to nie wiem co jest strasznego w psie który szczeka
Mam podobne odczucia i właśnie tego nie rozumiem a w szczególności że duże psy rzadko szczekają są raczej spokojne a te mniejsze się drą choć staram sie nie isc przy płocie. Też bardzo nie lubię jak podbiegają do mnie obce psy i zaczynają na mnie skakać a właściciel nie reaguje a ja mam traume z dzieciństwa po zaatakowaniu przez psa. Takie sytuacje są dla mnie bardzo nie komfortowe i wkurza mnie to że jak się nie zachwycam psem tylko chce żeby od mnie odszedł to ludzie uważają że jestem dziwna " bo jak można nie zachwycać się i nie lubić psów ".