Zawsze śmiałam się z żartu, że najgorsze połączenie chorób to biegunka i alzheimer, bo biegniesz, ale nie wiesz dokąd... Cierpię od paru lat na chorobę, w której jest delikatny problem z pamięcią, przez co zapominam, że mam problem również z laktozą, więc średnio co 2-3 dni ze smakiem wcinam jogurt lub piję wielką kawkę z mlekiem. Na szczęście jeszcze nie jest tak źle i wiem, gdzie biegnę, ale z żartu już się nie śmieję, bo boję się, że mnie kiedyś gorzej pokarze...
Dodaj anonimowe wyznanie
Wystarczy się pozbyć produktów mlecznych na stałe z lodówki albo przypiąć na lodówce kartkę