#kjvht

Pracuję w domu opieki, mam do czynienia z osobami z demencją, Alzheimerem itp.
Praca niełatwa i nielekka, ale jest coś, co daje mi siły na kolejny dzień.

Gdy widzę, że któryś z pensjonariuszy jest smutny, to staram się zagadać i go rozweselić. Często mówię, że przyjechałam z wizytą i jestem ich córką lub wnuczką – tylko po to, żeby choć na chwilę zobaczyć uśmiech na ich twarzach.
Małe kłamstwo, które daje komuś chwilę radości.
Tobek Odpowiedz

na spadki liczysz tak?

Dragomir Odpowiedz

Aż któryś zrobi raban na pół ulicy jak się połapie.

chybajednaknie

Raczej nie. Starymi ludźmi nikt się nie interesuje.
No, chyba że o spadek idzie. Wtedy nagle i gorąco.

Dodaj anonimowe wyznanie