#kckuG
Trochę się wystroiłam, ale nie byłam ubrana ani umalowana wyzywająco, raptem balerinki z prostą sukienką za kolano, trochę tuszu, korektor/podkład , twarz oprószona pudrem oraz zakręcone włosy. Przyjemnie spędziliśmy razem czas, rozmowa się kleiła, trochę pożartowaliśmy. Generalnie było miło, pod koniec spotkania wyznał, że jestem ładna i mu się podobam, ale woli, kiedy dziewczyna jest naturalniejsza.
Pomyślałam sobie, że jakoś bardzo wymalowana nie byłam, ale może jest fanem minimalizmu w tej kwestii. Dlatego na kolejne spotkanie założyłam krótkie spodenki, bluzkę na ramiączkach i sandałki. Z makijażu użyłam tylko pomadki ochronnej i pudru transparentnego z spf (dziewczyny z tłustą i delikatną skórą zrozumieją :D), jakiś tydzień wcześniej robiłam hennę na rzęsy, więc były nienachalnie podkreślone.
Atmosfera na spotkaniu była fajna, nadal dobrze nam się spędzało razem czas. Jednak muszę przyznać, że nieco się zdziwiłam, kiedy w pewnym momencie stwierdził, że wolał, kiedy wyglądałam bardziej kobieco.
I spróbuj tu dogodzić facetowi :D
a mówią że to kobieta zmienną jest :D
No właśnie, a spróbuj teraz za takim nadążyć! :p Co za zrzęda. :p
Fajny "nie wyzywający" ubiór :D
Z tej mąki raczej nie będzie chlebka... :-( niestety. Z jego strony z pewnością to nie jest TO.
Zabrzmiało trochę jak taka rada z vivy, która się wyświetlała na ekranie po wysłaniu smsa :D
A ja sie zgadzam z Louisjana, facet ewidentnie przyklade zbyt duza wage do wygladu autorki, a gdy cos powazniejszego bedzie miedzy nimi, to moze nawet zacznie sam decydowac, co jej wolno, a czego nie? Dziwny jest wedlug tego opisu zachowan...
Myślałam, że chodzi wam o użyty przez autorkę puder, no wiecie puder = mąka.
Z tej mąki nie będzie chleba,
Z tych prac nie będzie korzyści,
Z tych świątyń nie widać nieba,
Z tych snów już się nic nie ziści.
Też tak sądzę. Fakt-jak poznałam mojego chłopaka, to na pierwszej randce byłam szczuplejsza, dopasowana spódniczka, baskinka, kocie oko, ogólnie spodobałam mu się, ale nawet wtedy, gdy wyglądałam niekorzystnie, on mi później powtarzał, że mnie kocha i że jemu się naprawdę podobam.
Co za buractwo coś takiego powiedzieć dziewczynie po pierwszym spotkaniu. Mnie by chyba zniechęciło do dalszych spotkań, a już na pewno na następne nie wyszykowałabym się po jego myśli (nie mówię, że jakoś specjalnie na opak. Po prostu po swojemu.) "Dogodzić facetowi". Phi. Też mi coś. Nie podoba się to niech spada.
Powiedział, że jest ładna, tylko woli naturalne kobiety, więc nie mam pojęcia w czym problem. A po 2 jak autorka napisała znają się już pół roku, więc nie wiem, czy aż takie pierwsze spotkanie.
Dobra, nie posraj się
O widzę, że Ty z tych niezależnych :D Skoro Wy nazywacie buractwem to, że chłopak wyjawił autorce jakie woli kobiety, to naprawdę nie zazdroszczę Waszym znajomym. Czy on jej rozkazał, dal warunek, żeby się zmieniła w jakiś sposób? Nie! Każdy ma swój gust. Przy Was trzeba uważać na każde słowo, trzeba je dokładnie przeanalizować, bo być może księżniczka się obrazi... Gdybym napisał Ci, że masz fajny nick, ale wolę dłuższe to pewnie też byś się obraziła. Bo przecież mam inne zdanie! Jak ja mogę Cie zmieniać?!
Niestety ale mam wrażenie,że mężczyźni nie odróżniają braku makijażu od makijażu zakrywającego mankamenty oraz od pełnej tapety. Później gdy widzą, blade rzęsy,wypryski i cienie pod oczami to są wielce oburzeni.
Trochę to burackie z jego strony, mógł sobie darować takie komentarze. :x
Trochę śmiałe jak juz na pierwszej randce facet/dziewczyna próbuja Cię zmieniać
Albo cie bierze tak jak jest albo sorry...
Ewentualne "rzadania" można mieć dopiero po jakimś czasie.
* żądania :)
Wybacz... dysleksja :o
Opuść go sobie. Powinien Cię lubić nawet w worku po ziemniakach, a nie jeszcze wybrzydzać ;)
Czyli spódniczki tak makijaż nie
Nie jesteś jego lalką żeby cię tak przebierał o.O
A według mnie z tym kobiecym wyglądem mogło nie chodzić o makijaż, a o sukienkę z balerinami zamiast sportowego wyglądu :)