#jxNQ9

Mam krzywe zęby. Jak byłam mała, upadłam i uderzyłam jedynkami o chodnik. Nie są przez to super krzywe, ale nachodzą na siebie.

Rodzice zniechęcali mnie do prostowania zębów. Najpierw aparat nosiła koleżanka, ale rodzice mówili mi, że z tym trzeba chodzić kilka miesięcy, czasami nawet lat, że to jest męczące – i mi się odechciało. Po kilku latach wrócił mi pomysł na proste zęby i tu podobne słówka rodziców z podkreśleniem, że to dzieci noszą aparaty, bo jest łatwiej i szybciej, a jak już mam naście lat, to będzie dużo gorzej.

Dopiero teraz wiem, że po prostu zęby i wizyty u dentysty są dość drogie i to dlatego rodzice zniechęcali mnie do prostowania zębów. Dobrze, że przynajmniej się ich nie wstydzę.
Maniack37 Odpowiedz

Od kilkunastu lat dzieciaki mają aparaty na nfz, jeśli powodem były koszty, to twoi rodzice są osłami. Jeśli wiedzieli o refundacji, a im się po prostu nie chciało jeździć na wizyty, to są głupimi osłami. Fajnie, że się nie wstydzisz, najwyżej ogarniesz to jak zaczniesz zarabiać.

MaryL4 Odpowiedz

Może i dobrze, że tego nie zrobiłaś. Po aparatach w dzieciństwie jest dużo powikłań, kiedyś nie było takiej wiedzy, skanów 3d i tak dalej. Przy niedużej wadzie to można było więcej zepsuć niż naprawić. Teraz sobie załóż :) są też fajne nakładki zamiast drutów

Dodaj anonimowe wyznanie