#jnt8m
Po paru minutach już wiem, że dłużej nie wytrzymam więc mówię: 'Idę zrobić herbatę!' (Kuchnia jest piętro niżej.) Jak powiedziałam, tak zrobiłam. Staję w korytarzu i popuszczam. NIC. JAK NA ZŁOŚĆ ANI MALUTKIEGO GAZIKA. Mówię więc do Taty w kuchni:
- Boże, tak mi się pierdzieć chciało przy X, zeszłam specjalnie i nic. - I poszłam na górę. Tak, bez herbaty. Stanąwszy w drzwiach do pokoju przypomniałam sobie o niej... Zonk. Pierdnęłam. Zaczęłam się śmiać, a chłopak:
- Następnym razem nie baw się w robienie herbaty, pierdź śmiało.
To chyba wyższy level znajomości?
Pamiętam jak pierwszy raz pierdnęłam przy chłopaku, myślałam, że spale buraka, teraz to już nie ma takiego wstydu :)
Pamiętam, jak na początku związku spałam u chłopaka. Leżeliśmy przytuleni i wymsknął mi się mały bączek. Strach w oczach, burak na policzkach i wywiązuje się dialog:
Ja-Kotek, śpisz?
On-Śpię, a co?
Ja-Bo pierdnęłam i mi głupio.
On-To pierdź, ale nie budź.
Poczułam wtedy taką ulgę, że... znowu pierdnęłam :D
Jak u kiepskich :D
"Bo pierdnęłam i mi głupio" XD
Obudziłaś chłopaka żeby pochwalić się pierdem? Hehe
Ja byłam z chłopakiem na plaży, trzymałam ile się dało, ale nie przewidziałam, że samo pójdzie, gdy będę sięgać po butelkę coli... Był tak głośny, że wszyscy wokół się na mnie spojrzeli, a ja miałam ochotę zakopać się w piasku. :/
Ja mojemu pierdłam kiedy mnie łaskotał :P oczywiście niechcący, ale ma nauczkę
Mi się często zdarza jak się smiejemy z czegoś. Wtedy równo z oddychaniem wychodzi :D najgorsze,ze nie idzie tego powstrzymac. Dobrze, ze tylko przy moim tak sie zdarza a nie przy ludziach 😂😂😂
Hahaha jakbym czytala o sobie
Kobiety nie pierdzą. Kobiety szepczą dupą.
Napisałem podobny komentarz zanim przeczytałem twój. :D
My już nawet pierdzimy na siebie ze swoim chłopakiem i liczymy punkty, raz on prowadzi a raz ja. Ale on nie pamięta jak pierdzi przez sen, np. gdy jestem przytulona do jego pleców i mi pierdzi na nogi, więc nie wie o kilku punktach. :D
Jezu, jakie to chore. :O
Niewiem jak to napisać... ja po prostu duszę się ze śmiechu
Bariera pierwszego pierda została przekroczona 😉
Ja i mój chłopak robimy zawody w bekaniu. Jak dla mnie, bardzo romatyczne xD
Ja pamiętam pierwszego pierda, ale akurat mój chłopak był jego autorem. Leżeliśmy w łóżku i widzę, że ma jakąś taką napięta minę, myślałem, że go coś boli, więc pytam, ale słyszę, że wszystko w porządku. I nagle taki głośny pierd. Padłem ze śmiechu, chłopak biedny cały czerwony, ale wszystko obrocilismy w żart i było ok. :D
Dobrze ze chlopak jest tolerancyjny :D