#jRxJd
Jadąc sobie dalej z oddali zobaczyłam coś okropnego. Ten sam "kretyn", co wyprzedzał mnie z prędkością chyba 200 km/h, siedział oparty o barierkę z zakrwawioną głową, podartą odzieżą i ogólnie był w makabrycznym stanie, a wokół niego latali ratownicy i strażacy. Z jego nowej audi chyba nic nie pozostało...
Cud, że przeżyłeś, to znaczy mam taką nadzieję, bo nie zostałam tam długo i nie wiem co potem się działo z Tobą...
Po co wyprzedzać i pruć w nocy z taką prędkością, droga jest prosta i pusta, ale ciemna, i nie wiesz co może czyhać w tej ciemności. Zwolnij, bo zabijesz jakąś niewinną istotę lub siebie.
Nie jesteś sam na tym świecie, egoisto...
Idioci byli, są i będą.
Debile też, tylko trzeba ich tępić...
Stało mu się to co mógłby zrobić niewinnej osobie, po części zasłużył.
Niewinna osoba by zginęła (y), taka różnica
Mojemu mężowi taki idiota przy wyprzedzaniu wyjechał na czołówkę na zakręcie... Ktoś, kto nie myśli i uważa, że na drodze wszystko mu wolno, nigdy nie powinien dostać prawa jazdy.
Szybko dojechało to pogotowie..
Coś za szybko.
Kiedyś miałam podobną sytuację. Jechałyśmy z mamą i siostrą do miasta i wyprzedził nas jakiś wariat na motocyklu (zresztą wyprzedzał wszystkich po kolei). Kilka minut później "dogoniłyśmy go", o ile tak w ogóle można powiedzieć. Chłopak leżał na ulicy, a jego motocykl kilka metrów od niego.
Głupie jednostki eliminują się same ;)
Niestety nie zawsze. Często przez takich giną niewinni ludzie, tak jak autorka zauważyła.
Jak ktoś zapi****la i potem ginie - no cóż, nie jest mi szkoda takiego debila, sam się prosił... Selekcja naturalna. Ale jak już taki idiota kogoś zabije - jest szkoda, bo niewinny człowiek musiał zginąć przez głupotę drugiego.
No ale przecież się na mecz śpieszy!
Ale tak na serio, to nie wyobrażam sobie prowadzenia po pijaku lub tak szybkiej jazdy w jakąkolwiek porę.
Max 4 tyg temu czytałem prawie identyczne wyznanie :)
Fakt, piraci drogowe to takie niespotykane zjawisko...
@lewkonja spotykane czy nie spotykane pisze ze prawie identyczne .
Tak samo stało się z moim kuzynem... Jego 'fajny kolega' chciał zaszpanować przed nim i drugim chłopakiem, jak szybko jedzie.. Nie wyrobił na zakręcie.. On przeżył, kuzyn i jego przyjaciel nie..