#j3Dy2
Za czasów podstawówki zazwyczaj graliśmy w siatkówkę. Za każdym razem piłkę przyjmowałam na twarz lub odbijała się o moją głowę. Nie wiem czy moja twarz po prostu przyciąga piłkę do siatkówki czy jak? Nie ważne czy gram na boisku, czy siedzę na "trybunach" - zawsze dostaję w twarz. Raz w gimnazjum była sytuacja kiedy zdawaliśmy serwowanie i powiedziałam nauczycielce, że źle się czuję, a ona od razu wyczuła ściemę i kazała mi zrobić to zaliczenie. Jakieś 5 minut później ktoś serwując przycelował mi prosto w twarz. Nauczycielka powiedziała, że mogę iść do szatni, a zaliczenie zrobi mi z czegoś innego.
Jak już zdarzy mi się iść na mecz siatkarski (np. znajomy gra amatorsko), to zawsze siedzę za ludźmi, bo wiem, że oni mnie obronią.
Co najlepsze? Grając w koszykówkę, piłkę nożną czy w piłkę ręczną, nigdy nie było takiej sytuacji.
A może twoja twarz też chce z wami pograć, więc odbija za Ciebie?
komentarz lepszy niz wyznanie
Twoja twarz jest magnesem na piłki do siatki 😁 a tak na poważnie to nie dziwię się, że czujesz lęk przed piłką siatkową. Dosłownie jakby sobie ciebie upatrzyła.
Przypadek. Po prostu.
Przypadek? Nie sondze
Nie zesraj się z tą przyziemnością.
Czy właśnie odnalazłem swoją bratnią duszę? https://youtu.be/oY2nVQNlUB8
To światowy spisek piłek do siatkówki.
może idź na terapię behawioralną i te piłki wyczują zmianę Twojego nastawienia i już będą lądowały gdzie indziej
ewentualnie idź do okulisty zbadać wzrok - może być bardziej skuteczne
Kask zakładaj.
Też nienawidzę siatkówki, miałam zwolnienie z wfu przez 10lat, a teraz na studiach ćwiczę i kompletnie nie potrafię serwować, nie wiem kiedy mam odbić, czy kiedy ktoś inny chce odbić, nie mam siły w rękach, itp. A jak na złość ciągle gramy w siatkówkę :(
Ja nienawidziłem siatkówki bo w jednym gimnazjum graliśmy głównie w piłkę nożną, a siatkówkę rzadko, a potem w nowym gimnazjum zawsze grali w siatkówkę. A że miałem znacznie wyższe i silniejsze osoby to nie radziłem sobie bo nawet do siatki nie doskakiwałem dobrze na równo.... W ogóle sporty drużynowe w szkołach często są słabe bo ktoś po prostu może nie być w tym dobry, a samoocena spada bo wszyscy uważają Cię za słabego. Co z tego, że w innych dyscyplinach możesz być dobry...
Właśnie, myślałam ze na studiach każdy ma wywalone na to jak kto gra, a tu się okazuje że wszyscy na mnie naskakiwali że źle gram, aż mi się płakać chciało ehh