#3a70r

W drodze do pracy usiadłem na przystanku i postawiłem plecak obok nogi w oczekiwaniu na tramwaj. Pojazd przyjechał, a ja wsiadłem do środka. Przez całą drogę towarzyszył mi nieprzyjemny zapach... co tu dużo mówić, śmierdziało gównem. Bylem przekonany, że jakiś menel załatwił swoją potrzebę wewnątrz tramwaju, którym jechałem, więc z ulgą opuściłem pojazd. Wszedłem do biura, usiadłem za biurkiem i wypakowałem swoje rzeczy z plecaka. Tramwaj był już daleko stąd, a mimo to nieprzyjemny zapach ciągle mi towarzyszył, a wraz z nim zniesmaczone miny współpracowników. Po chwili spojrzałem w dół. Całe spodnie miałem uwalone brązową mazią. Postawiłem plecak na gównie.
NocnaZmora Odpowiedz

Pech. Następnym razem będziesz ostrożniejszy

Szczuru Odpowiedz

Do póki ludzie nie nauczą się sprzątać po psach (albo po sobie...) to trzeba być ostrożnym.

Ookami

To szybko nie nastąpi.
W 100% sytuacji kiedy zwracałam komuś uwagę, że nie sprzątnął po psie (czasem nawet proponowałam woreczek) dostawałam ochrzan, parę razy także groźby.

Aswq

W mieście dzwonić na straż miejską. Za zaśmiecanie jest spory mandat. Zdjęcie cyknąć na dowód czy filmik nagrać.

molek Odpowiedz

pechowiec?
nieprzytomny?
a może to początek świetlanej kariery w advertisingu pomyśl jaka fajna reklama perfum może z tego być

Dragomir

A jednak prawda z tym wujkiem.

NOTHING000

O jakiego wujka ci chodzi, dragomir? :p

Liarxxx Odpowiedz

i tak nigdy nie będe sprzatac po psie bo to obrzydliwe. fuj nawet przez woreczek to ohydne

KuropatwaWDrzewie

@Liarxxx biorąc psa masz jakaś świadomość ze tez załatwia potrzeby. Mając dziecko czy inne stworzenie tez powiesz ze nie sprzatniesz bo to ohydne? xD ja po moich kotach też nie mam ochoty i nieraz brał mnie odruch wymiotny ale trzeba sobie jakoś radzić, ktoś nie będzie za mnie robił cale życie. o ile jeszcze toleruje to niesprzatniecie gdzieś w środku lasu czy cos tak powiedzmy na chodniku to jest po prostu mega chamskie.

Liarxxx

@KuropatwaWDrzewie staram się chodzić w miejsca gdzie nie ma za dużo ludzi. jak już muszę bo pies sie zesra na chodniku to sprzątne ale staram się unikać takich sytuacji.
a na podwórku sprzątam łopatą i to jest do zniesienia

Onabeznicka

Za nie posprzątanie po psie powinni wlepiać mandaty na 1000zł, to może hołota by się nauczyła, że pies to również obowiązek. A jak Ci się nie chce sprzątać, to niech sra u Ciebie w domu i sam się męcz z jego odchodami. Ja mam dwa koty i sprzątam po nich kuwetę, a gdybym tego nie robiła to sama musiałabym siedzieć w tym smrodzie. Kup sobie jednorazowe rękawiczki, woreczki, odkażacz do rąk i sprzątaj po swoim zwierzaku do jasnej ciasnej.

Dodaj anonimowe wyznanie