Mając 30 kg nadwagi postanowiłam wrócić do sportu, ponieważ bardzo o tym marzyłam, brakowało mi tego. Wiedziałam jednak, że muszę najpierw wrócić do formy. Zaczęłam wiec biegać 3 razy na tydzień tę samą trasę. Biegałam obok budynku, przy którym zawsze spotykałam grupę młodych ludzi, którzy "melanżowali". Widząc mnie śmiali się i wyzywali "jaki tłuszcz", "gruba beczka" itp. Kończyłam trasę zawsze ze łzami w oczach.
Dzisiaj wciąż biegam tę samą trasę i nic się nie zmieniło. Z tą różnicą, że jestem teraz w świetnej formie i gram w siatkówkę reprezentując jeden z lepszych klubów, a oni wciąż siedzą w tym samym miejscu, chleją i marnują swoje życie. Tylko teraz już nikt z nich nie jest na tyle odważny, aby powiedzieć mi chociaż słowo.
Dodaj anonimowe wyznanie
I bardzo dobrze że się nie poddałaś :-)
Fajnie, że się nie poddałaś mimo przykrości. Sukcesów życzę.
Ale zdajesz sobie sprawę, że bieganie przy tak dużej nadwadze jest niezdrowe?
A po kilku miesiącach organizm sie przyswyczaja i trzeba dolozyc inny wysilek (tak jak autorka siatkowke np). Btw 30kg to nie jest niewiadomo jaka nadwaga
no tak, lepiej się nie ruszać bo to niezdrowe ... Autorka zaczęła stopniowo ćwiczyć, nie przetrenowała się od razu
Przy takiej nadwadze można sobie jedynie rozwalić stawy, kolana. Zdecydowanie lepszy byłby rower.
Bardzo podziwiam autorkę, że nie poddała się i zniosła te wszystkie kpiny, ale szczerze mówiąc - nie rozumiem, dlaczego dla własnego komfortu psychicznego nie wybrała sobie innej trasy, żeby nie kończyć jej ze łzami w oczach.
Skoro doprowadzało Cię to do łez, to dlaczego nie biegałaś inną trasą?
Może chciała im pokazać, że jest silna i sie nie podda.
I jej się udało!
Moze byli przy wyjsciu z jej bloku
albo ta trasa była najlepsza, nie wiadomo, z jakiegoś powodu musiała tę wybrać ;)
Bo oni wolą się wyśmiewać z innych, którzy chcą ze swoim życie coś zrobić. Sami nic nie zrobią. Inni się zmienią, a oni nadal będą pili i marnowali swoją przyszłość :/
A dla Ciebie Autorko brawa *.*
No i na pewno część facetów z tej grupy z takim trybem życia prędzej, czy później dorobi się piwnego brzuszka :)
brawa dla autorki, taka satysfakcja jest najepszą nagrodą :)
Serio płaczesz z powodu komentarzy jakichś żałosnych meneli? Albo koloryzujesz albo masz wrażliwość 5-latki.
"Największymi bohaterami siłowni i sportu są ludzie grubi." :)
Nie rozumiem skąd minusy przy tym komentarzu,co w nim jest nie tak? :(
To wyznanie bardzo mnie zmotywowało :D
Siatkówka 👌 😍