Z zewnątrz moja rodzina wydaje się idealna. Piękna matka, dobrze zarabiający i szanowany w wielu kręgach ojciec. Duży dom w bogatej dzielnicy, znani i respektowani znajomi. Wiecie, taka rodzinka na pokaz, jestem pewna, że takich wiele. Z zewnątrz rodzice chwalili mnie za to, co studiuję, za moją pracę, za samodzielnie wynajmowanie mieszkania paręset kilometrów od domu. A jaka była prawda? Chora psychiczna matka, ojciec pantofel, nieumiejąca komunikować się z ludźmi córka. Matka, od kiedy tylko pamiętam, robiła mi awantury, znęcała się psychicznie, czasem fizycznie, nade mną. Potrafiła obudzić mnie o trzeciej w nocy, po to by stwierdzić, że tak tłusta świnia jak ja nie powinna nawet myśleć o jedzeniu. Zamknęła lodówkę na klucz, kupiła 10 litrów soku warzywnego i pilnowała mnie, bym przez 10 dni żywiła się tylko tym. Najlepsze jest to, że nawet nie jestem gruba. 60-63 kg przy 1,73 m. Dostałam stypendium, miałam wyjechać z kraju. Oznajmiła, że starczy jej, że za takiego wieloryba wstydzi się w Polsce i nie będzie się też wstydzić i tam. Nie pojechałam. Gdy wylądowałam w psychiatryku i pozwolili mi zadzwonić do rodziców, dostałam ochrzan, że jestem tam, bo chcę światu oznajmić, że ona jest tak złą matką. Ojciec patrzył na każdą taką sytuację z boku, a kiedy w końcu udawało mi się coś odkrzyknąć matce, ta robiła wielkie przerażone oczy i wybuchała płaczem, bo tak się stara, a jej własna córka jej nie kocha. Rolą ojca było wtedy pocieszanie jej i wymuszanie na mnie przeprosin. Miałam takie poczucie winy, że zaczęłam brać różne środki. By być dla niej ładna. Zaczęłam je łączyć w bardzo dużych dawkach. Nawet ten przeklęty tasiemiec, leki uspokajające, na bezsenność.... Łykam to wszystko już chyba dla samego faktu. Wiele razy łączyłam je z alkoholem (opuchnięta wątroba naprawdę boli), przez co padałam dość szybko. Mam zniszczoną wątrobę, płuca, serce. Zaczęłam się jąkać, zapominam słów. I okazuje się, że wciąż nie jestem tak chuda, jak powinnam być.
Dodaj anonimowe wyznanie
Poszukaj pomocy dla siebie samej i ma tym się skup. Twój ojciec już bardzo dawno temu zrobić coś z twoją matką
@Czarnamopsica
Ponieważ w zasadzie już od dłuższego czasu zalewają świat, w realu, podobne pomyje - potraktujmy te Szwarzmalerowe wstawki jako kolejne dawki szczepionki na postępującą głupotę, znieczulicę i chamstwo.
Jest to jak najbardziej nienormalne i bardzo Ci wspolczuje sytuacji w domu, ale wlasny rozum to chyba masz. Skoro wiesz ze matka ma problemy z glowa, to po co sie jej sluchalas? Po jaka cholere mieszalas leki z alkoholem? Mozna gdzies to zglosic, zemscic sie na niej, cokolwiek... Wez sie za to raz a porzadnie, w miare mozliwosci idz do psychologa.
Jeśli pracujesz i samodzielnie wynajmujesz mieszkanie paręset kilometrów od domu, to czemu nadal masz kontakt z chorą, toksyczną matką, która cię niszczy psychicznie, jeśli dobrze interpretuję ostatnie zdanie? Z takimi ludźmi urywa się kontakt. Rozumiem że utrzymujesz się całkowicie sama, więc kontakt z rodzicami (bo twój ojciec wcale nie był wiele lepszy, pozwalając cię tak traktować patologicznej matce i jeszcze wymuszając na tobie przepraszanie jej) nie ma u ciebie żadnego uzasadnienia. Odetnij się od nich i zadbaj o swoje zdrowie, przede wszystkim psychiczne. Tylko przedtem najlepiej jakbyś nagrała jak matka się do ciebie odzywa, na wypadek gdyby chciała wyciągnąć od ciebie alimenty.
To skąd rodzina ma tak ogromne pieniądze? Jeśli zarabia tylko ojciec który jest fajtłapą to by nie było was stać na utrzymanie takiego domu. Coś tu się nie zgadza w opowiadaniu aż dziwne że Schwarzmuller tego nie zauważył.
Czego nie zauważyłem? Tego, że nie ma takiej informacji, że zarabia WYŁĄCZNIE ojciec? Jest powiedziane jedynie, że jest to dobra kasa, ale nic o pracy matki, więc w sumie nie wiemy o jej życiu zawodowym niczego. Tyle tylko, że dobrze wygląda i ma (ponoć) problemy psychiczne, jednak widzę, że osobą z problemami jest tutaj tak naprawdę autorka, nie jej matka.
Cóż, nie można mieć wszystkiego, chociaż ty byś pewnie chciała, taka już mentalność dzieci bogatych rodziców, że wszystko im się należy. Miałaś szczęście dobrze trafić pod względem finansowym, to przynajmniej to doceń, niektórzy nie mają w domu ani tego, ani normalności. Pogódźcie się z tym, wy, banonowe dzieci, że życie nie wygląda tak jak w bajce.
@Czarnamopsica
To troll próbujący pod każdym wyznaniem zrobić gownoburze
Niesamowite. Debil, a pisać umie.
Jakbym słuchała o swojej rodzinie