W gimnazjum na lekcji polskiego czytałam na głos "Kamizelkę" Prusa. Nowela o człowieku, który z powodu choroby chudnął i żeby uspokoić swoją żonę codziennie posuwał sprzączkę w koszuli, by wydawało się, że coraz bardziej opina się na nim i przytył. Zamiast przeczytać "Pan co dzień posuwał sprzączkę, ażeby uspokoić żonę" przeczytałam: "Pan co dzień posuwał sprzątaczkę, ażeby uspokoić żonę". Klasa oczywiście w śmiech, a nauczycielka wypominała mi to do końca gimnazjum.
Dodaj anonimowe wyznanie
Ja też za pierwszym razem przeczytałam "posuwał sprzątaczkę" :D
Teraz też tak.przeczytałam. Zaskoczyło mnie to zdanie, bo akurat tę nowelkę, mimo że czytałam ją z piętnaście lat temu, zapamiętałam jako uroczy opis wyjątkowej miłości małżeńskiej...
nie tylko ty :D
Ja zamiast "codziennie posuwał sprzączkę w koszuli", przeczytałam "codziennie posuwał sprzątaczkę w kuchni". XD
Ja wgl na początku pprzeczytałem 'posuwał sprzataczke' xdd
Pffff jak mieliśmy cytować Szekspira to każdy miał nauczyć się wybranego przez siebie fragmentu - łącznie 10 czy 20 wersów. Oczywiście 3/4 klasy wybrało fragment z tekstem "wesoły skurwysyn"
Ciocia polonistka opowiadała jak na wypracowaniu z tej lektury uczeń napisał "Pan uprawiał seks ze sprzątaczką" ? oczywiście chodziło o to, że posuwał sprzączkę ?
To nie jest śmieszne, ja tak przeczytałam za pierwszym przytoczeniem tego cytatu i zastanawiałam się kilka minut nad sensem tego wpisu :D
Tez musialam pare razy przeczytac pierwszy cytat zeby w koncu zalapac :D A zastanawialo mnie jakim cudem posuwanie sprzataczki ma mu pomoc przytyc :D
Haha dokładnie tak samo miałam :D
Ja też tak przeczytałem :D
Ja nawet teraz przeczytałam, że sprzątaczkę😂widać nie jestem jedyna
Też tak przeczytałam xD