#ifYB2
Niedawno odbył się Motorshow w Poznaniu, na który mieliśmy jechać razem. Wystawił mnie, a ja jak debil czekałem godzinę na dworcu, w nadziei, że się tylko spóźnił. To przelało czarę goryczy i wygarnąłem mu wszystko. Zagroziłem, że jeśli nie powie o co chodzi z tym unikaniem spotkań, zakończę znajomość. Coś do niego dotarło, bo obiecał, że przyjedzie do mnie następnego dnia i wszystko wyjaśni.
Rano, zanim wyszedł na pociąg, napisał tylko, iż poznam go po koszulce ze zjaranym Che Guevarą.
Późno wyszedłem z domu i nie było szans, żebym zdążył przed jego przyjazdem dotrzeć ma dworzec, więc napisałem, żeby czekał na peronie. Po przybyciu na miejsce od razu go rozpoznałem... a raczej JĄ.
Okazało się, że 18-letni Maciek to tak naprawdę 17-letnia Agnieszka, która po prostu bała się, że zerwę znajomość przez to, że jest dziewczyną. W grze ukrywała swoją płeć ze względu na to, jak są traktowane tam dziewczyny. Potem nie miała odwagi mi powiedzieć prawdy.
Cóż, znajomości nie zerwałem, bo wszystkie informacje się zgadzały poza tymi dwoma "drobnymi" szczegółami i nadal jest moim "przyjacielem". Chociaż, nie ukrywam, że teraz chciałbym czegoś więcej niż przyjaźni...
Od razu wiedziałam, że okaże się, że to dziewczyna, za dużo anonimowych
Raczej spodziewałem się goście po pięćdziesiątce. Za mało anonimowych?
A ja za to po początku myslałem że będzie koles po pięćdziesiątce, a tak w połowie czułem że to dziewczyna, hmmm czyli ani za mało, ani za dużo, jest ideolo :D
Ja też, hahaha :D
Też wiedziałam, że to dziewczyna, za dużo przebywania w środowisku graczy.
chyba za dużo anime
@Hermiona12 myślałam tak samo xd
Spójrzcie jakie to pod względem psychologii ciekawe - gdy autor myślał, że gada z facetem, to czuł do niego tylko przyjaźń, nic więcej. Gdy jednak się dowiedział, że to kobieta, to hormony od razu zaczęły szaleć :p
I to jest na swój sposób smutne bo może nie przyznawała się ze względu na to, że nie chciała nic więcej prócz przyjaźni.
No i do tego jeżeli Agnieszka nie czuje tego samego i autorowi wyznania nie przejdzie, to zazwyczaj takie rzeczy nie kończą się kolorowo :< Żeby było inaczej!
Ciekawe co by było gdyby Agnieszka postanowiła zmienić płeć.
Niewiem jak to powiedzieć... Ale jeśli jesteś normalna i spotkasz osobę tej samej płci to taczej się nie zakochujesz, ale jesli np. Dowiesz się że jest to świetna osoba przeciwnej płci to wtedy może
Nie mówię tego złośliwie
'Ale jeśli jesteś normalna'
Tak jest z jednego aspektu- Choćbym nie wiem jak ludzie sie zarzekali, że nie patrzą na wygląd, to jednak w Takich przypadkach idealnie widać, ze jednak wygląd sie liczy. Ja sie do tego szczerze przyznaje, że choćby nie wiem jak sie z daną osobą dogadywałam, to jeśli był by łysy, średnio o siebie dbał(w sensie był sie itd, ale włosy w ciągłym nieładzie) czy robił dziwne miny to nie pomyślałabym o nim w kwestiach np. erotycznych(tak, to też sie związku liczy, może nie najbardziej, ale liczy)
Myślę, że to naturalne.
Jakby nie patrzeć to dla niego ideał jest. Jeśli chłopak (wstaw odpowiednią płeć bo nie znam twojej) interesowałby się tym samym co Ty, gadalibyście o tym samym, rozumielibyście się pod każdym względem (idealnie byście do siebie pasowali) to byś nadal widział'a w nim nadal tylko kumpla?
Przecież to związek idealny jest.
Gdybym Ja spotkał dziewczynę która byłaby idealnie do mnie dopasowana to także bym chciał czegoś więcej.
Nie wiem jak to inaczej wytłumaczyć, ale na swój sposób uważam, że to normalne.
Mnie się wydaje, że jest na odwrót. Chemia była wcześniej, ale chłopak ją sobie racjonalizował ze względu na płeć przyjaciela. Kiedy się okazało, że to jest jednak dziewczyna, nie miał już żadnych hamulców, by przyznać przed samym sobą, że jest zauroczony.
Dla mnie to jest zupełnie niezrozumiałe. W końcu płeć Agnieszki nie zmieniła jej osobowości. No i współczuje jej w pewien sposób bo myślała, ze znalazła kumpla, a on teraz liczy na coś więcej i to nie jest fajna sytuacja.
Przecież to proste... Facet, z którym się idealnie dogaduję to świetny materiał na kumpla. Dziewczyna, z którą się idealnie dogaduję to kandydatka na żonę. Ot i cała filozofia. Oczywiście piszę to z punktu widzenia faceta heteroseksualnego.
I wlasnie dlatego sie ukrywala. Myslisz, ze dziewczynom latwo jest grac kiedy wszyscy znaja ich plec? Co drugi chlopak pisze obrzydliwe, sprosne rzeczy, reszta lize dupe zeby sie chwalic przed innymi ze maja kolezanke. Naprawde ciezko jest znalezc meskich przyjaciol bedac kobieta w internecie.
Gdybym sama nie grała, to może i bym w to uwierzyła. Gram w przeróżne gry od 14 lat, włączając w to wiele gier multiplayer. Nie ukrywam się, nie zmieniam płci. I wiesz co? Reakcja facetów na moją płeć? Żadna. Kiedyś, we wczesnych 00' to może był na to lekki szał, jak dziewczyna grała, ale teraz? Co do bycia bucem i wyzywania, tacy ludzie hejtują innych bez względu na ich płeć. ;)
Życzę szczęścia!
Tak myślałam,że to dziewczyna.Życzę powodzenia;)
To zrób pierwszy krok! Nie odpuszczaj :) powodzenia!
Co to za gra?
Trochę ją rozumiem, bo sama jestem w podobnej sytuacji przy poznawaniu ludzi przez gry multiplayer. Zawsze staram się pisać bezosobowo i dobierać neutralne nicki, by mieć pewność, że ludzie nie rozmawiają ze mna tylko dlatego, że jestem takiej a nie innej płci.
Dziewczyna mogła się właśnie obawiać, że przez płeć straci swojego ziomka, bo nigdy nie wiadomo, kiedy nasze prymitywne instynkty przejmą kontrolę.
Z drugiej strony jednak nie ma sensu oszukiwać kogoś tak długo, bo przecież nie na tym przyjaźń polega.
Co do ostatniego nie dziwie się. Gdybym sam spotkał dziewczynę o podobnych zainteresowaniach po dłuższym czasie mógłbym poczuć do niej coś więcej. A jeśli chodzi o to że jednak okazało by się że to serio chłopak to pewnie nic nawet po dłuższym czasie. Mam nie jednego kolegę o podobnych zainteresowaniach których znam od dłuższego czasu i ani razu nie poczułem do nich nic więcej.
Gry łączą ^^ ile wspaniałych osób można spotkać na multiplayer