#iWRa4
Sprzedałam telefon i musiałam go zanieść na pocztę, aby wysłać go za pobraniem.
Kilka dni później wracam do domu, a mama pyta, czy zamówiłam coś, bo przyszło na moje nazwisko. Nie odebrała paczki, bo nie miała przy sobie gotówki. Można było ją odebrać na poczcie. Ja w te pędy na pocztę, a tu się okazuje, że nadawca i adresat ma to samo nazwisko - moje.
Oj, panie na poczcie miały ze mnie niezły ubaw :)
Fajny zbieg okoliczności. Ale imienia chyba nie miał takiego samego. Chyba że zamieniłaś rubryki z adresatem i nadawcą.
Ja znam jedno małżeństwo, mieli to samo nazwisko jeszcze przed ślubem więc ona nie musiała się przyzwyczajać do innego :)
Moja babcia miała to samo nazwisko panieńskie co dziadek swoje.
A jej imię było żeńskim odpowiednikiem jego imienia.
Chodzi o to, że przez roztargnienie wpisała 2x swoje dane.