#iRfjG
Obok mnie przysiadł się chłopak, na oko w moim wieku (17 lat). Bardzo głęboko spojrzał mi się w oczy, ten wzrok był tak przeszywający, że oniemiałam. Powiedział do mnie "hej". Ja oczarowana jego uśmiechem, nie zastanawiając się odparłam "hej". Chłopak kontynuował rozmowę, a mi jak nigdy zaczął plątać się język. Gdy już zbliżał się mój przystanek, ten chłopak dał mi całusa w policzek. Ja oszołomiona i cała w skowronkach wstałam i się tylko uśmiechnęłam.
Po chwili mój książę wstał, podszedł do grupki chłopaków stojących na końcu autobusu, przybił pionę, zaczął się śmiać i powiedział do kolegi:
- I co? Zakład wygrany, dupa wyrwana, a ty stawiasz mi browara.
Gdy wychodziłam z autobusu tak mi było przykro, że do domu wracałam ze łzami w oczach. Wiem to głupie, ale poczułam się tak jakoś wykorzystana, nie polecam tego uczucia...
Szkoda, że niektórzy się bawią uczuciami i to jeszcze w taki głupi sposób...
Spokojnie, karma do takich wraca 😉
Karma nie istnieje. Możecie minusować ten komentarz ile chcecie ale prawda i tak się nie zmieni.
@ZawszeAnonimowy-Widać że nie czytasz dużo wyznań na anonimowych :)
Karma istnieje, ale nie dla każdego.
@ZawszeAnonimowy Karma czy Opatrzność. Każdy może nazywać to inaczej, ale i tak dobro czy zło wraca do nas jak bumerang ze zdwojoną siłą ;)
Jak ja nienawidzę tej gadki o karmie, nie wiem czemu, ale nawet największym śmieciom nie życzyłbym tego. Ludzie, serio, nie szukajcie wszędzie tego badziewia, tylko zajmijcie się sobą, bo prędzej, czy później to wy zrobicie coś złego i ciekawe, czy wtedy tak chętnie będziecie o tym wspominać?
@ZawszeAnonimowy
Pozostaje tylko mieć nadzieję, że ludzie tutaj traktują stwierdzenie "Karma wraca" podobnie jak ateista mówijący "Dzięki Bogu".
I mówili o niej jak o szczęściu które można mieć bo się coś wygrało, nigdy na odwrót. Żadne amulety, czterolistne koniczynki, nie sprawią, że wygrasz.
Szczerzę wierzę, że tak jest bo nie wyobrażam sobie, żeby ktokolwiek był na tyle głupi żeby wierzyć w istnienie karmy jako siły sprawczej.
A. I, że w takim razie minusują Cię za przysłowiowy kij w dupie i mówienie mądrych rzeczy w niekoniecznie dobrym kontekście a nie za to, że nie wierzysz w karmę...
Karma nie karma sraczka będzie, bo tak, jako karma :D
A pies do karmy szypciej azalisz przybierzy :D
Głowa do góry! Postaraj się nie przejmować takim gnojem i miej swoją wartość, nie dawaj mu satysfakcji. Byle z uśmiechem dalej, a z niego też kiedyś ktoś mocno zadrwi. 😊
Tyle wygrać! :D
To, że poczułaś się wykorzystana nie było głupie. Głupi to był pomysł na ten zakład, a szczytem bezczelności był tekst tego typa na koniec!
Że też taki miły gest okazał się jakimś nieznośnym zakładem jeszcze niedojrzałych psychicznie chłopaczków... :/
A temu księciu życzę porządnego friendzona, może się obudzi ;)
Co za bezczelny typ -.- nie przejmuj się, główka do góry :)
Aż poczułam ten ból. Mam nadzieję,że będziesz miała okazję odpłacić się gnojkowi😊
Ja bym odkrzyknęła "Zakład wygrany, debil złapany! Stawiacie mi drinka!"
K*tas nie chłopak.
Szczeniak ;)
Żałosne. A później faceci zastanawiają się dlaczego kobiety są takie nieufne itd.