#iKraQ

Od września pracuję w McDonald's. Ruch jest duży przez cały czas,
praca często do 3-4 w nocy. Codziennie budzę się w nocy myśląc o tym, że szybko cheeseburgery trzeba dorobić, albo pomóc kolegom w pakowaniu kanapek.
Najlepiej jednak było, gdy włączając rano drzemkę w budziku (i zastanawiając się jak długo mogę jeszcze poleżeć) wyliczyłam potrzebny czas na ubranie, mycie zębów, ogarnięcie włosów i... 2 minuty na zrobienie BigMaca :)
Szybunia93 Odpowiedz

Ja podziwiam ludzi, którzy w fast foodach pracują, to musi być harówa straszna..

Lorenzo

Pracowałem w kilku. Zależy jaki i gdzie się znajduje, czy to w osobnym budynku, czy w galerii, czy jest w mieście tylko jeden, czy też kilka, czy jest to lato, czy zima, ale ferie lub nie, zależy czy po drodze na urlop jest on jedyny na trasie w dłuższym odcinku czy też jest kilka innych w centrum miasta i przy obwodnicy. Zależy też czy jest komplet pracowników czy też brakuje nawet 10 osób w godzinach szczytu. Czasem jest taki ruch, że nie wiesz w co ręce włożyć i czy masz być na jednym stanowisku czy kilku jednocześnie, a czasem kompletnie nic się nie dzieje i każą ci do domu iść. Jednak niektórym taka praca pracuje bo znam osoby, które pracują w fast foodzie 10 lat...
A najgorsze jest to, że niby jest to normalna, godna praca, ale ludzie (goście, klienci) traktują cię gorzej jak psa...

jakakolwiek Odpowiedz

Ale to normalne ;) jak bylam w Holandii za granica na truskawkach to przebudzalam sie w nocy i szukalam koszyczka na truskawki :D a teraz jak pracuje na sluchawce to w nocy gadam moja kwestie z pracy :D

cotenkoteu

Ja po pracy w sklepie pytałam wlasnej mamy "przepraszam, mogę pani w czymś pomóc?" :D

Lorenzo Odpowiedz

Nocki w fast foodach najlepsze.
- Bo w telewizji to wyglądało, że u was wszystko tak szybko idzie
- Nie jesteśmy w telewizji.

adciele Odpowiedz

Pracujesz już pół roku i nadal nie wiesz, że na zrobienie Big Maca masz 50 sekund? :P

drugberry

Lub 30 jeśli robi ze składającym :p

Silvermru Odpowiedz

Najlepsze są dialogi typu:
'-na miejscu czy na wynos?
-Tak. ' pracowałam w fast foodzie i to się często zdarzało. :D

Lorenzo

Dobre są też mcdrive gdzie ludzie mówią, że chcą jedzenie na wynos co jest chyba oczywiste.
A teraz sytuacja z kasy w fast foodzie:
- Poproszę kawę
- Czarna czy biała?
- Czarna.
- Duża czy mała?
- Duża.
- Cukier biały czy brązowy?
- Biały.
- Płaski czy okrągły? (dla beki)
Mina gościa bezcenna!

Silvermru

U nas zawsze mylili sałatkę Colesław i mówili np. Bolesław.

Lorenzo

A ja uwielbiam kiedy mówią "surówka"

Jason Odpowiedz

Jak człowiek za dużo o czymś myśli, to się nakręca.

Muflon4 Odpowiedz

Dlaczego są minusy ? Nawet ciekawe wyznanie nie rozumiem, a poza tym też tak czasem mam.

writteninstars Odpowiedz

Znam ten bol, cale wakacje stalam na kasie w Macu... Gdy bylam w lidlu po pracy żeby kupic cos na obiad, powiedziałam do kasjerki "dziękuję i zapraszam ponownie", kilka razy mi sie zdarzylo :D Nie wiem czy też tak masz, ja gdy juz kladlam sie spac i zapadala cisza nie mogłam sie uwolnić od dźwięku tego pikania frytury w mojej glowie...

AnonimKrk

Ja pracowałem w kinie na kasach i jak ktoś płacił kartą, to po zbliżeniu karty i piknięciu terminala dziękowałem klientowi. I tak mi to weszło w nawyk, że jak sam byłem klientem w sklepie to po zapłaceniu kartą i usłyszeniu tego piknięcia dziękowałem kasjerom. Nie raz byli zaskoczeni :-) Ale juz tam nie pracuje i pozbyłem się tego nawyku :-)

pati01715 Odpowiedz

Spoko, ja kiedys w pierwszych tygodniach pracy budziłam sie w nocy, siadałam na łóżku i krzyczałam ze mam kanał na drive żeby mi ktos kanapki pakował.. Albo raz obudziłam sie w nocy po 12 dniu pracy (8h-12h) i obudziłam mamę ze musi mi wstawić mięso bo nie mam do kanapek i do sałatki Premium :D wiec wiem co czujesz :P a moja rodzina do dzis mi to wypomina :P

mglawyznan Odpowiedz

Moj chłopak wlasnie jest w pracy w maku :D

Zobacz więcej komentarzy (8)
Dodaj anonimowe wyznanie