#i4COa

Mam ciocię, która co niedzielę biega do kościoła, jej mąż służy przy mszy, za księdza by w ogień skoczyli. Mają syna ateistę, a gdy z narzeczonym poinformowaliśmy ich, że nie bierzemy ślubu kościelnego, to powiedzieli: „Wasze życie, wasz wybór. Najważniejsze, żebyście byli szczęśliwi”. Takich ludzi w kościele potrzeba.
Vito857 Odpowiedz

Najwyraźniej są katolikami, nie katolami.
Niewielu takich jest, ale jeszcze się trafiają.

Trubadur

Po czym stwierdzasz,że niewielu? Z własnego doświadczenia czy czytałeś jakieś badania?

Schwarzmaler Odpowiedz

I co w tym takiego dziwnego? Moja rodzina też jest wierząca, ja nie. Nigdy nie było z tego powodu problemów, nie truliby mi też pewnie dupy, gdyby nie było ślubu czy chrzcin. Znam wiele takich osób. Mam wręcz wrażenie, że to internetowe memy na siłę tworzą złych katoli, którzy nie dają żyć nikomu, kto nie wierzy w Boga. Celowy zabieg, by wyszydzić i obrzydzić religię. Może taka moda. Nie wiem. Mnie nie przeszkadzają ani jedni (wierzący), ani drudzy (niewierzący), każdy ma prawo wyboru.

Frog

@Schwarzmaler
Za Prawo.pl:
"Prokuratura ściga za bluźnierstwo, a radni biorą się za czarownice. Policja konfiskuje przedmioty, które obraziły lub potencjalnie mogą obrażać uczucia religijne. Radni dywagują, czy przebieranie się za czarownice jest propagowaniem okultyzmu."

NAPRAWDĘ??
Naprawdę na to idą moje pieniądze? nasze podatki?
A Ty mówisz:
"Mam wręcz wrażenie, że to internetowe memy na siłę tworzą złych katoli"
Te memy tworzą się wręcz same, z takich, jak zacytowane z Prawo.pl, sytuacji.

Piszesz: "każdy ma prawo wyboru."
Otóż - niewierzący w wielu aspektach życia nie mają w Polsce wyboru, gdyż są zobligowani do przestrzegania prawa, tworzonego przez zwolenników kościoła rzymsko-katolickiego. I właśnie TO jest celowym zabiegiem, a nie memy jako - jak piszesz - "Celowy zabieg, by wyszydzić i obrzydzić religię." Te memy mogą być jedynie próbą samoobrony przed narzucaniem obcego / niechcianego światopoglądu.

Schwarzmaler

O właśnie! Szmatławce, telewizja, portale internetowe też szukają wyłącznie sensacji, przecież nie będą cię zanudzać normalnymi opowieściami, które stanowią większość, ale znajdą jakieś pojedyncze gówno, rozdmuchają sprawę, a potem tacy jak ty wierzą, że rzeczywiście cała Polska tak wygląda i wszyscy myślą tylko o tym, czy przebieranie się za czarownice to okultyzm. Weź się ogarnij. 😅

Schwarzmaler

Podobnie jak z tym mitycznym księdzem, który grzmi z ambony, jacy to XXX (tu osobie wybierz, czy chodzi o gejów, ateistów czy innych) są źli i trzeba ich szkalować. 😂
Powiem ci, że do wczesnych lat nastoletnich również bywałem w kościele i nigdy jeszcze na takiego nie trafiłem. Odszedłem, bo po prostu ciężko mi uwierzyć w coś, czego nie widzę, jednak osobiście nie znam, i większość moich znajomych również, żadnego kleryka, który odstawiałby takie głupoty, o jakich piszą media. Zwykle są to ludzie wykształceni, obyci, z dość wysoką kulturą osobistą, więc mimo wszystko nie będę traktować ich jako całości, czytaj poyebów i pedofili.

Frog

Witamy Nowego Trolla 🤗

Frog

Frog
"Witamy Nowego Trolla 🤗"

A w zasadzie starego, tyle że z nowym nickiem.

Schwarzmaler

Niektórym widzę trudno się pogodzić z tym, że ktoś nie łyka wszystkiego, co znajdzie w mediach i nie powiela głupot.
Poszukaj może innych moich komentarzy, zanim napiszesz, że jestem trollem. Nie widzę w nich niczego takiego, ale może ty już kompletnie jesteś odklejony i wszędzie widzisz samo zło, wcale mnie by to nie zdziwiło. 😅

Postac

Każdy ma prawo wyboru. W przedszkolach państwowych jest religia. Dla każdego dziecka. W szkołach często nie ma zamiennika dla religii. Mimo, że powinien być. Gdzie ten wybór?

Wiejski proboszcz miał do mnie pretensje, że powiedziałam do niego "dzień dobry", a nie "szczęść Boże". Jednocześnie ten sam ksiądz, wiedząc o braku mojej wiary, zaproponował udzielenie ślubu kościelnego za konkretną stawkę (moi rodzice nalegali, chociaż sami nie wierzą).

Miałam doświadczenia wyłącznie z duchownymi, którzy bardzo troszczyli się o dobra materialne, jednocześnie nie przejmując się dobrami duchowymi. Pewnie są też tacy z powołania... Chyba.

Schwarzmaler

Nie ma wyboru? Gdy stwierdziłem, że już tego nie chcę i nie potrzebuję, po prostu się wypisałem (potrzebny był tylko podpis rodzica, o ile dobrze pamiętam, dość dawno to było). Nie róbcie z tych lekcji religii jakiegoś przymusu, przecież można zrezygnować i nie ma problemu.
A do napotkanych księży równie dobrze w ogóle nie musisz się odzywać, nikt cię za to nie zje. Mnie przynajmniej jak widzisz nie zjedli.

Postac

Lekcje religii w przedszkolu nie są wpisane w program. Po prostu ktoś te dzieci uczy, czy rodzice tego chcą, czy nie. Nikt nie pyta. Nie ma możliwości wypisania dziecka, skoro tego oficjalnie nie ma.
Ty się wypisałeś w szkole. Ocena z religii lub etyki ma być albo będzie obowiązkowa. Skoro szkoła nie zapewnia etyki, to dzieci muszą chodzić na religię.
I tak, wiem, że mogę wysłać dziecko do szkoły prywatnej. Tylko gdzie ten wybór? Musi mnie być stać, żeby nie wierzyć?

A co do księdza, to skoro go znam z imienia i nazwiska, uczył mnie religii w szkole i on też mnie zna - to wypada się przywitać. Tak samo jak np z sąsiadem.

Schwarzmaler

Ja się nawet z sąsiadem nie witam, co dopiero z księdzem. To już twój własny wybór.

Zobacz więcej odpowiedzi (1)
Cystof Odpowiedz

Tacy ludzie najczęściej spierniczają w podskokach.

Cystof

Yeap, zniesmaczenii, zbulwersowani albo, jak w przypadku moich znajomych, zwyzywani przez zdewociałe kółko wzajemnej adoracji z proboszczem na czele.

Trubadur

Tacy ludzie, gdyby ich wiara była słaba już dawno by "spierniczyli". Jeśli jednak wiara ma dobre podstawy to z byle powodu jej nie porzucają. A wiesz dlaczego? Bo znajdują w tym kościele Jezusa, który daje im życie. Dosłownie sprawia, że ich życie jest pełne sensu i radości. Jeśli proboszcz ich zwyzywa idą do innej parafii, gdzie jest normalny proboszcz, który przestrzega zasad zawartych w katechizmie i wie na czym polega katolicyzm. Wydaje mi się, że swój obraz katolika i kościoła katolickiego tworzysz na podstawie memów i internetowych, a nie bezpośredniego kontaktu z kimś kto jest w kościele i nie zamierza go opuszczać.

Cystof

A kto mówił o porzucaniu wiary? Czytaj dokładnie, ja mówię o porzucaniu instytucji (firmy?) która ich zawiodła i której przedstawiciel wyraźnie powiedział że nie ma dla nich miejsca.

"Wydaje mi się, że swój obraz katolika i kościoła katolickiego tworzysz na podstawie memów i internetowych, a nie bezpośredniego kontaktu z kimś kto jest w kościele i nie zamierza go opuszczać."

Wydaje mi się że mnie nie znasz więc się o mnie nie wypowiadaj jakby było inaczej bo tak się składa, że mam bardzo szeroki krąg znajomych na który składają się zarówno ateiści, osoby wierzące jak i osoby które co prawda wierzą ale zostały przegnane precz przez przedstawicieli kościoła. Ludziom się autentycznie czasem nie chce szukać, zwłaszcza że wypowiedzi hierarchów odnośnie osób LGBTQ+, osób z in vitro, pedofilii w kościele, wcale nie zachęcają.

Dragomir Odpowiedz

Syn też się nawróci i będzie klepał pacierze, tylko pojawią się poważne trudności życiowe. Na razie nie docenia.

Dragomir

Tym gorzej dla was :)

Dodaj anonimowe wyznanie