Moja tak zwana matka, a w zasadzie matka biologiczna, wyzywała mnie na ulicy i chciała uderzyć w obecności własnych wnuków (dzieci siostry), tylko dlatego, że powiedziałam jej aktualnemu partnerowi, że jestem jej córką. Obcy mężczyzna - aktualny partner tej kobiety, bo matką w życiu jej nie nazwę - musiał mnie przed nią bronić.
Dodaj anonimowe wyznanie
Dobrze, że facet stanął w Twojej obronie.
Tak się zawirowałem czytając to że ledwo skumałem o co chodzi XD
Ja to musiałam trzy razy przeczytać żeby ogarnąć ;d
psycholka
Matkę i tak piekło pochłonie i demony ciemności będą ją w dupe grzmocić.
Schyl się to skorzystam i ja
Wiem, jak to jest mieć taką kobietę w domu.
O co chodzi w tym wyznaniu?
Jak nie wiesz, to zapraszam do gimbazy i ma naukę czytania ze zrozumieniem
Teraz rzeczywiście tego mężczyzne możesz nazywać rodzicem
Najlepiej by było abyś nie miała z nią kontaktów.
Chce mieć własne życie ? niech ma, Nie przeszkadzaj. xD
"Każdy powinien znać granicę kiedy trzeba usunąć się do cienia"
Współczuję.
Niech facet ucieka puki ma czas.