#hbdqb

Jakieś15 lat temu - środek nocy. Moja 7-letnia córka zaczęła kaszleć (przeziębienie). Jako że byłam troskliwą matką, tuliłam ją mocno i uspakajałam. No na kaszel to niestety nie pomagało, postanowiłam więc podać jakiś syrop, żeby jakoś mogła przespać noc, nim pójdziemy rankiem do przychodni.

Jako że mieszkam z teściową (notabene wspaniałą kobietą i cudowną babcią) domowa apteczka była wspólna. Poczłapałam więc do tejże apteczki zapalając w kuchni malutką lampkę i sięgnęłam po swój "niebieski" syropek. Zaaplikowałam córce (tak jak było na ulotce) bodajże jedną łyżeczkę i poszłyśmy spać. Córka coś tam przy połykaniu bąknęła, że to lekarstwo jest ohydne, ale uspokoiłam ją że lekarstwa nie mają być dobre, ale skuteczne. O dziwo, do rana ani razu nie kaszlnęła.

Serenada kaszlu zaczęła się na nowo, jak szykowałyśmy się do pediatry. Zachwycona skutecznością syropu, chciałam jej podać go jeszcze raz, ale... konsystencja może i syropu, kolor tez niebieski, lecz zapach, którego nie poczułam w nocy, coś mi nagle zaczął przypominać. Doszłam szybko - to był płyn do mycia naczyń "Ludwik". Matko jedyna. Skąd ten płyn w buteleczce od syropu???

Otóż teściowa dwa miesiące wcześniej była w szpitalu i płyn wzięła ze sobą w tejże buteleczce, żeby móc tam myć swoje sztućce. Po powrocie do domu, sama nie wiedziała dlaczego schowała buteleczkę do apteczki.
LemoniadaMalinowa Odpowiedz

Nic się nie stało?:o

(Teraz mam w głowie kreskówki jak bohaterzy zjedli mydło czy cos to pierdzieli bąbelkami😂😂)

Arachnea

nic nie powinno się stać, w końcu ludwik jest do mycia naczyń, i zawsze może jakaś resztka go zostać na np. talerzu. Dlatego musi być bezpieczny :)

LemoniadaMalinowa

Wiadomo, ale na talerzach mogą zostać śladowe ilości a nie tak wypity :/ pewnie gdyby wypiła większa ilość to coś by było nie tak

MalaTruskaweczka

Mi tez się one przypomniały ;)

Arbuz1234

Teoretycznie córka powinna dostać biegunki po takiej ilości Ludwika, ale może ma silny układ pokarmowy :P

MalaMi29

Co do biegunki słyszałam kiedyś żart, ze na kaszel najlepsze są tabletki przeczyszczajace, bo potem strach kaszlnąć może tutaj też tak było

Nefcia

Bohaterowie*

Arbuz1234

@Nefcia, akurat obie formy są poprawne, jedna może mniej estetyczna od drugiej, ale wciąż poprawna.

Frytkizmajonezem

Jak byłam młodsza miałam rano gdzieś jechać z mamą, wyciągnięta ze snu nie zwróciłam uwagi na to co znajduje się w butelce.. Tak, napilam się płynu do okien, który był w butelce po wodzie. O dziwo całkiem mi smakował, dopóki nie poczułam smaku alkoholu. Mogę śmiało powiedzieć, ze rzygalam tęczą (nba niebiesko).

AnneMarie

Pierwsze słyszę, ja przypomnam sobie bohaterów, którym odbijało się bąbelkami

Nefcia

@Arbuz1234 od kiedy? Czyżby to była taka sama sprawa jak z chłopcy/chłopacy polegająca na tym, że za dużo osób już zaczęło tak mówić/pisać i trzeba było przyjąć to za formę poprawną? Za czasów mojego liceum, które nie były znowu tak dawno temu (9 lat temu skończyłam) poprawną formą było tylko i wyłącznie "bohaterowie". Co następne? "Przyjacielom" zamiast "przyjaciołom"? Straszne to wszystk

lubienalesniki Odpowiedz

przynajmniej przemyła sobie przełyk :D

diq1 Odpowiedz

Bała się kaszlnąć, żeby znowu nie dostać tego świństwa do picia :D

Ryoka Odpowiedz

Może nie słyszałaś kaszlu, bo zamiast niego córka robiła bańki.

glimi Odpowiedz

Pomoglo na noc? Pomoglo!. Ludwik dobry na wszystko!

czikenlovesosa Odpowiedz

Czyżby efekt placebo? A może ludwik to nie tylko płyn do mycia naczyń? Ważne ze podzialalo! :D

kociara16 Odpowiedz

Oczyściłaś jej drogi oddechowe ;)

CzlowiekPrzypal Odpowiedz

Ale zadziałało? Zadziałało! ;)

ToRer3 Odpowiedz

Od dzis leczymy się ludwikiem :D

Brzoskwiniamirzucamy Odpowiedz

Nie polecam pić płynu do naczyń

anonimowySebastian

Ja kiedyś umyłam włosy w płynie do naczyń, spokojnie miałam jakoś 5 lat..

Zobacz więcej komentarzy (14)
Dodaj anonimowe wyznanie