#haXsR

Jestem w długim związku, prawie 6 lat. Jesteśmy z chłopakiem szczęśliwi. Czasem zdarzają się kłótnie, ale to chyba normalne. Wszystko wydawałoby się git. Ale jest też mój hmm... kolega? Znamy się od piaskownicy. Nie utrzymujemy zbytnio kontaktu. Dlaczego? Nie wiem, chyba boimy się zmarnować nasze wygodne życie. Kiedyś próbowaliśmy nawet razem być, ale nie pykło i nasze drogi się rozeszły, ja w swoją, on w swoją. Poznałam obecnego chłopaka, on obecną dziewczynę. Wszystko niby super, ale nie do końca. Za każdym razem, kiedy do mnie napisze, mam mętlik w głowie, mam ochotę zatrzymać czas w moim dotychczasowym życiu i na chwilę przenieść się do innego wymiaru, gdzie możemy być blisko siebie tylko sami. Siedzę jak ta głupia i czekam na wiadomość, a gdy ją dostanę, twarz mi się śmieje. Doskonale wiem, że on ma to samo. Za każdym razem mówi, że nie zna drugiej takiej, z którą by się tak dogadywał. Że wyobraża sobie, co by ze mną robił. Że nadal o nas myśli, dlaczego nie wyszło. Kiedyś, gdy dłuższy czas mieliśmy kontakt (rozmawiamy tylko przez telefon, raczej sam na sam się nie widujemy, bo wiemy oboje, że skończyłoby się w łóżku), wyznał, że dla mnie może rzucić dziewczynę, skończyło się na zakończeniu kontaktu na dłuuugi czas.
Dlaczego nie jesteśmy razem? Bo wiemy oboje, że nasz związek by nie wypalił, ot, takie przeczucie. Oboje mamy wygodne, ułożone życie. Wbrew wszystkiemu kocham swojego chłopaka, on jest szczęśliwy ze swoją dziewczyną, ale gdy znów mamy kontakt, życie i myśli nagle do góry nogami. Nigdy nie zdradziłam swojego chłopaka, on też nie zdradza dziewczyny. Ale wiemy, że sam na sam rzucilibyśmy naszą moralność i zdrowy rozsadek w kąt. Czasem nawet zastanawiam się, czy nie spróbować i nie zrobić z tego słodkiej tajemnicy, ale wtedy wraca rozsądek i odzywa się miłość do obecnego chłopaka. Czasem nie wiem, czy po prostu mamy ochotę się przespać, czy jednak coś innego nas ciągnie do siebie.

Morału nie ma, zakończenia też, historia ciągle zatacza koło.
HansVanDanz Odpowiedz

Jeżeli nie macie zamiaru być ze sobą, to dla waszego zdrowia i związków byłoby lepiej zakończyć tę grę pożądania.
Nie są ze sobą, bo żyją wygodnie, jprdlę.

karolyfel Odpowiedz

Szkoda chłopaka.
Siedzi na minie, która i tak w końcu kiedyś wybuchnie.

Dommandativa Odpowiedz

W zasadzie to wiele osób uznałoby, że zdradziłaś chłopaka, a on dziewczynę, mimo że nie była to zdrada fizyczna.

Tylkopoco Odpowiedz

Żyjesz wyobrażeniem jakby było. No gdybyście nigdy nie byli razem jako para, mogłabyś żyć w tej ułudzie. Ale wy byliście razem i się rozstaliscie, czyli tak kolorowo nie było. Czemu niby teraz miałoby być inaczej? I całkowicie zgadzam się z HansVanDanz, zerwij tą znajomość. Albo wóz albo przewóz, albo obecny związek i koniec potajemnych flirtów z byłym, albo rozstajecie się z obecnymi partnerami i sie schodzicie ponownie, bez gwarancji że się uda.

wyzwolonaa Odpowiedz

Porozmawiaj szczerze z tamtą dziewczyną i dowiedz się co ona o tym myśli. Jeśli się zgodzi możecie zrobić czworokąt, jeśli nie niestety musisz się obejść smakiem

psica

Dałam ci plusa po czym zorientowałam się że sugerujesz oczywiście w swym stylu potrzebną zgodę jedynie dziewczyny jej chłopaka z piaskownicy więc go cofnęłam. Niech się nikt na to nie nabiera bo to zawoalowana namowa do gwałtu i ona z tego słynie. Twierdzi że mężczyzna jeśli seksu nie chce uprawiać to jest nieprzyzwoity.

wyzwoIonaa Odpowiedz

Jak kobieta kobiecie poradzę Ci, żebyś otworzyła związek. Ja tak żyję i nie jest nudno

Dodaj anonimowe wyznanie