Mam 21 lat, większość z moich znajomych ma już swoją drugą połówkę. Ostatnio kupiłam sobie psa, nazwałam go Maks. Teraz jak znajomi pytają, co robię, odpisuję im, że leżę z Maksem.
Pogratulowali mi, że w końcu kogoś znalazłam...
Dodaj anonimowe wyznanie
Mój wybranek serca ma na imię Kuba, jakiś czas temu postanowiłam przedstawić go rodzicom. Byli trochę zaskoczeni, kiedy wyszło na jaw, że Kuba to królik 😄
Czy to już podchodzi pod zoofilię? 🤔
Kurcze, a mogłam moich panów (mam świnki morskie) nazwać inaczej, to wszystko byłoby prostrsze... To nie pomyślałam o tym i męczyłam z pytaniami zbyt ciekawskiej rodziny. Ech.
"-masz chłopaka?
-mam Cezarego"
Cezary to mój pluszowy zając :')
Masz dopiero 21 lat, Twoi znajomi jeszcze po 10 razy zmienią swoje drugie połówki ;)
Czyli w stałe związki wchodzimy po 30? Ciekawe.
21 lat to nie taka tragedia. Rozumiem, że może być ci przykro, bo przeżyłam to samo. Mojego poznałam w wieku 25 lat i jestem szczęśliwa. Gdybym tylko wtedy o tym wiedziała ;)
Nie chciałbym nikogo urazić, ale większość z nas zna powiedzenie "każda potwora znajdzie swego amatora" i w tym względzie ja mam swoją teorię: "potwora" owszem, ale pięknych kobiet mężczyźni się boją. A jeśli się nie boją to jednak piękne kobiety onieśmielają... Skoro piszesz, że masz znajomych, z których "większość ma już..." i "pytają..." to potworą raczej nie jesteś! Zapewne więc onieśmielasz płeć przeciwną i będziesz musiała trochę dłużej poczekać, albo sama przejąć inicjatywę. :)
(wiem co mówię - ja zawarłem związek parę lat po 30-ce)
Życzę Ci pięknej miłości bez pośpiechu.
P.S. "pogratulowali..." - nawet nie wiesz ile serc w tym momencie złamałaś ;)
Też mam 21 lat i mam chomika o imieniu Filip xD Też co nie którzy gratuluja mi xD