#hCLTL
Pewnego dnia wracam do domu, na stole karteczka „dla mojego małego skarba” – koktajl truskawkowy. Ja kocham truskawki, więc myślałam, że to dla mnie od mamy na pocieszenie. Wypiłam, mama wraca do domu i krzyczy, czemu wypiłam to co stało na stole, więc jej wytłumaczyłam. A ona do mnie, że to było dla ojca, a w środku była tabletka przeczyszczająca :D
Patusiarska rodzina.
Zgadzam się.
A skoro ja i Drago jesteśmy zgodni to...
wiedz że coś się dzieje!
To może znaczyć, że w końcu mądrzejesz 😄😄😄
Czyli zostajesz jeszcze bardziej z tyłu ;)
Dobry pocisk :)
A dziękuję Twój też niezgorszy :]
Nie liczy na seks? To rzeczywiście słabo. Określenie "dla małego skarba" też może wiele tłumaczyć ;)
Mój ojciec jest podobny :-( szkoda gadać, ale z tymi tabletkami to niezły pomysł
Faktycznie, dorzucanie komuś tabletek na przeczyszczenie to świetny pomysł na odegranie się. Szczególnie jak zejdzie z odwodnienia.
To normalne że w tradycyjnym polskim domu żona gotuje swojemu mężowi i dziecią. Mężczyzna ciężko pracuje na rodzine więc ma prawo oczekiwać że żona ugotuje mu obiad. Twoja matka sie nie popisała. On zarabia na nią i jej zachcianki więc to chyba nie problem żeby ugotować mu obiad.
"Dziecią"? Pierwszy raz widzę takie słowo.
No chyba że "dziecię". Ale w tym zdaniu to trochę jak "Kali jeść, Kali pić".
Tak dziecią
masz z czymś problem? Odnieś się do wyznania bo drugim miodkiem nie zostaniesz
Poprawiam cię człowieku, przyjmij pokornie tę lekcję bo jest darmowa. Za następną będziesz płacił.
Wygląda to tak, jakbyś był dumny ze swoich gramatycznych braków, i jeszcze się sadzisz do tego.
Słuchaj człowieku to jest strona rozrywkowa a nie portal dla polonistow
Nikt ciebie nie prosił o lekcje ortografi
Każdy zrozumiał co napisałem tylko ty masz problem
Przeczyta to jakiś drugi tłumok i będzie myślał że jest poprawnie, albo co gorsza że bez różnicy. Jeśli nie potrafisz poprawnie pisać albo posługiwać się słownikiem, czy choćby urządzeniem z wbudowanym słownikiem to może zajmij się nie wiem, czymś co ci dla odmiany wychodzi?
Zajmij się sobą i swoją pisownia. Będę pisał gdzie chce
Tobie nic do tego!
Czyli jednak duma i epatowanie swoją ułomnością gramatyczną, ale mniemanie o sobie nie pozwala napisać choćby:
"Dzięki za korektę, nigdy mi nie szło za dobrze z tego".
Z drugiej strony nienajgrzeczniej skorygowałem, to czego się miałem spodziewać.
To chociaż wbij do głowy, że końcówki w licznie mnogiej to "OM": dzieciom, meblom, ludziom, zębom, drzewom, mamom, wujkom itp. Tak na przyszłość, żeby nikt nie musiał się wstydzić za ciebie, jeśli tobie wstydu nie stało.
"Dziecią", czyli długą, drewnianą łyżką. Dzieć nazywana jest w niektórych rejonach kraju także "warzechą".*
Dragomir, umiejętność niewytykania błędów innym, poza momentami, kiedy konieczność korygowania błędu wynika z Twojej roli, uważam za znacznie ważniejszą od umiejętności odnalezienia błędu ortograficznego na stronie z historiami użytkowników. Szczególnie, jeśli nie pracujesz jako korektor Anonimowych.
*Zmyśliłam to, sorki, podły dzień generuje we mnie podłe poczucie humoru.
Ale czemu od razu że się nie dogadują? Jeśli on wymaga czegoś a ona to spełnia, to są dogadani :)