#gqDUT

W związku z rozwojem mojego hobby, jakim jest szycie, podarowałam koleżance wykonany przez siebie komplet pościeli dla jej córeczki. Specjalnie użyłam naturalnych materiałów, prałam w płynach dla bobasów, pytałam o rozmiar łóżeczka, kolory, wzory i wszystko, na co chciałaby mieć wpływ. Starałam się bardzo i byłam z siebie bardzo dumna.

Sprzedała go na Olx-ie...
Awtroil Odpowiedz

Wcale nie musisz mieć takiej koleżanki. A swoją dogą to co uszyjesz możesz sprzedawać.

Swiezychlebek Odpowiedz

chamsko

Longtailedtit Odpowiedz

Smutne... Osobiście uwielbiam rękodzieło, to właśnie świetny pomysł na prezent, czy oryginalną ozdobę domu. Jeżeli sama prosiła Cię o pościel to tym bardziej jest to przykra sprawa. Na Twoim miejscu dałabym znać, że wiem że sprzedała komplecik i dopytała się, dlaczego to zrobiła - czy się nie podobał, czy coś w nim nie pasowało? To mogłaby być wskazówka do dalszego ulepszania warsztatu artystycznego. Jeżeli nie było żadnego powodu, to chociaż byłoby jej głupio.

Anahi

Też bym powiedziała, że wiem. Ale to wypytywanie w celu polepszenia zdolności? Serio? Autorka dopytała o szczegóły przed użyciem i to koleżanka zachowała się słabo. Jeśli faktycznie jej się nie podobało, to mogła zwrócić autorce i ona zadecydowałaby co z tym dalej zrobić. Chociaż sama nie wyobrażam sobie kręcić nosem, gdybym dostała ręcznie robiony prezent.

Tylkoto111 Odpowiedz

Jeeez

Aż mi się przykro zrobiło, a to nie na szylam...

parohot Odpowiedz

czesc ludzi nie docenia takiej pracy I jako present wydaje sie nie warte, choc jak dla mnie jest cenniejsze niz kupno rzeczy ze sklepu.. A tak na marginesie to spytaj na drugi raz zebys nie tracila czasu I zmien kolezanke

dnoiwodorosty Odpowiedz

Dostała i to już jej rzecz. Mogła z nią zrobić co chciała - wybrała sprzedaż. Może potrzebowała pieniędzy, może miała inne powody. Trochę słabe tak rozliczać ludzi z tego co zrobili z prezentami. Rozumiem, że włożyłaś w to dużo pracy i serca, ale czy pytałaś ją czy faktycznie tej pościeli potrzebuje?

Sama mnie o nią poprosiła.

BabaJaga2

@Dnoiwodorosty ma rację. Też bym tak od razu nie wyrokowała, że wyrodna koleżanka.

Ostrzenozeinozyczki

Tu chodzi o pewne głęboko zakorzenione tradycje w naszej kulturze i społeczeństwie. Jeżeli daje się komuś prezent to jest to gest od serca i sprzedanie go będzie okropnym faux pas. Prezenty są swego rodzaju "pamiątkami" od znajomych i po prostu nie wypada ich sprzedawać dla zarobku. Już prędzej przekazać komuś dalej w słusznym celu.

bezdomna

Grazynka, a zapytałaś dlaczego ją sprzedała?

dnoiwodorosty

@ostrze abstrahując od tej konkretnej sytuacji - nie widzę powodu na zagracanie sobie mieszkania nietrafionymi prezentami. Kiedyś dostałam od kogoś tzw. durnostojkę - figurkę porcelanowego pieska czy coś podobnie porywającego. Nie lubię takich gadźetów, nie znoszę ich ustawiania, sprzątania kurzu - nie moja bajka. Ale właśnie w przekonaniu, że jak ją wyrzucę to znajomej będzie przykro postawiłam ją na szafie. I kolekcja się zaczęła rozrastać. Z jakichś powodów znajomi zaczęli mi znosić różne figurki, niektóre nawet ładne i ciekawie, a ja udawałam, że prezent mi się podoba i w poczucie szacunku dla tej tradycji ustawiałam kolejne obok poprzednich. Wkur..ły mnie niemożebnie, bo nie znoszę nawet jednego, a co dopiero całego stada. W końcu wysłałam je w świat i jestem szczęśliwa :)

Ostrzenozeinozyczki

Słuchaj nic nie jest w porządku jeżeli idzie do przesady. Porównujesz teraz zupełnie inną sytuację. Co innego dostać pościel dla dziecka (o którą się samemu zresztą prosiło) i od razu ją po chamsku sprzedać a co innego kiedy ludzie zagracają ci chatę jakimś niepotrzebnym, wciśniętym na siłę syfem bo jesteś za mało asertywna żeby zwrócić uwagę, że po prostu nie lubisz takich figurek i niech podarują Ali, Basi czy innej Hani.

dnoiwodorosty

@ostrze a zauważyłeś "abstrahując od tej konkretnej sytuacji" na samiuteńkim początku komentarza????

i widzę, że nie zrozumiałeś o czym piszę, Albo sam sobie przeczysz. a

KaskaDupaska Odpowiedz

Szukaj pozytywów. Zrobiłaś coś, co się komuś naprawdę spodobało i był gotów za to zapłacić.

Niezywa

Szukaj pozytywów a co ma być pozytynego w tym, że ma ujową koleżankę? Jest jej przykro i ma do tego prawo. To nie jest nietrafiony prezent, tylko coś czego chciała.

BialaBora Odpowiedz

Dla mnie ręcznie zrobiony prezent liczy się po stokroć.

Kris2020 Odpowiedz

Ktoś opisywał jak zrobił dla Babci pracochłonny ładny portret w ołówku. Po jej urodzinach znalazł go w papierach na podpałkę

paella Odpowiedz

Nieładnie, ja bym przytuliła i była wdzięczna.

Zobacz więcej komentarzy (8)
Dodaj anonimowe wyznanie