#gmBTO
Codziennie sprawdzam na jej profilu na fejsie, czy nie dodała tam zdjęcia ze swoim malutkim dzieciątkiem.
Dla mnie to bardzo anonimowe, bo wstydzę się opowiedzieć o tym, co robię, bliskim. To wręcz moja obsesja, żeby wiedzieć co u niej i jej dziecka. Czasami na jej profilu oglądam też jej zdjęcia, kiedy już była w ciąży lub z mężem i jest tam taka uśmiechnięta jak nigdy.
Nie wiem, dlaczego mam taką potrzebę. Może jej zazdroszczę, może się cieszę jej szczęściem, może trochę nie dowierzam tej ciąży i bardzo szybkiemu ślubowi? A może za nią tęsknię, bo dopiero po czasie doceniłam naszą znajomość? Nieważne, jaki jest powód: uważam, że to, co robię, jest dziwne.
Odezwij się do niej, zaproś na kawę czy coś. Co Ci szkodzi? Najwyżej wrócicie do punktu wyjścia, czyli braku kontaktu, a będziesz mieć okazję chociaż pisemnie zapytać co tam u niej.