#gmBTO
Codziennie sprawdzam na jej profilu na fejsie, czy nie dodała tam zdjęcia ze swoim malutkim dzieciątkiem.
Dla mnie to bardzo anonimowe, bo wstydzę się opowiedzieć o tym co robię bliskim. To wręcz moja obsesja, żeby wiedzieć co u niej i jej dziecka. Czasami na jej profilu oglądam też jej zdjęcia, kiedy już była w ciąży lub z mężem i jest tam taka uśmiechnięta jak nigdy.
Nie wiem dlaczego mam taką potrzebę? Może jej zazdroszczę, może się cieszę jej szczęściem, może trochę nie dowierzam tej ciąży i bardzo szybkiemu ślubowi? A może za nią tęsknię, bo dopiero po czasie doceniłam naszą znajomość? Nieważne jaki jest powód: uważam, że to co robię jest dziwne.
Ta strona zmierza ku końcowi. Bez minusów takie osoby będą co chwila dorwać podobne wyznania. Straszne...
I czyta to człowiek, bo myśli sobie, że może tylko taki dziwny wstęp, a dalej autor/ka jebnie czymś anonimowym ale nieee, jest międlenie tematów do rozmowy z koleżanką z klasy. Brrrr
Spoko, przed chwilą przełamałam się do napisania mojego najbardziej żenującego doświadczenia w całym moim życiu. Miłego czytania jak trafi do poczekalni. A na pewno trafi. :)
Widać pochłania was to jednak na tyle, żeby rozpisywać się w komentarzach na ten temat. Nudne wyznanie ? Przewijam i tyle. Nie macie życia czy jak ?
nadal lepsze niz wyznania o gownie
kari wierze, moje komentarze tez znikaly
Jeśli uważasz to za dziwne, to tego nie rób.
i tak sie wlasnie konczy nieustawianie prywatnosci na fejsie...
Co za debilne wyznania...
Wydaje mi się, że robisz to, bo masz możliwość. To jest takie trochę stalkowanie innych z nudy. Też to mam, niestety, znajomych,z którymi nigdy się jakoś specjalnie nie kumplowałam czasem w ten sposób "śledzę".. taka głupota, z którą próbuje zerwać, ale nie idzie... Może Twoje powody są faktycznie inne, a ja patrzę przez pryzmat samej siebie, ale wydaje mi się, że to bardziej prawdopodobny powód
Też tak mam, ale nie myślę że to coś złego. Interesuję się ludźmi i lubię ich, ciekawi mnie co u nich słychać, nawet jeśli nie znam ich na tyle żeby mieć ich w znajomych. Ostatecznie to co sama udostępniam całkiem publicznie to też ze świadomością że może to zobaczyć ktokolwiek i budować sobie na tym swoje własne opowieści, co zupełnie mi nie przeszkadza.
A z ciekawostek, to mój brat, właśnie tak sobie niewinnie stalkując zorientował się że zupełnie nieznany mu chłopak planuje samobójstwo. Odnalazł go (choć nie było to łatwe bo profil zupełnie anonimowy) no i cóż, chłopak żyje do dziś. Chociaż oczywiście między stalkowaniem a dzisiejszym dniem działa się jeszcze ogromna historia o tym jak trzeba było temu chłopakowi pomóc, ale to już temat na inną opowieść.
Serio ?? Zazdroszczę ci że to twoje największe problemy życiowe. Ale po co się nimi z nami dzielić. Napisz do Pani Domu,na jakieś forum kobiece czy matkowe albo co...
Zniszczę Ci wizję ich szczęścia. Ona chce zostać influencerką, komercjalizować ciążę i dziecko, ale nie wie, że z siniakami nabitymi przez mężusia, który nie jest dobrym materiałem na spędzenie z nim życia i wpadła z nim podczas przygodnego seksu. A do szybkiego ślubu zmusili ich rodzice. Mam nadzieję, że pomogłem w zwalczeniu zazdrości.
Jesteś taka krejzi i to co robisz jest emejzing.
@Dragomir Dokładnie. Dodam jeszcze, że to takie kul i najs.
Soł macz.
O czym Jest to wyznanie?