Od dziecka miałam kompleksy z powodu diastemy. Tak duże, że wręcz bałam się udzielać w grupie i umawiać na randki nawet na studiach. Śmieszne jest to, że mój mąż zwrócił na mnie uwagę właśnie z powodu tego defektu... po prostu mu się to podoba, a ja nadal mam ochotę zlikwidować tę dziurę w zębach, chyba jednak ją tylko zmniejszę. Niech ma coś od życia :D.
Dodaj anonimowe wyznanie
Bywa, że diastema dodaje uroku.
Jeżeli nie jest ona poważna, związana ze wcześniejszym rozszczepem podniebienia, to nie ma problemu.
Ludzie często chcą się wyróżniać wyłącznie na własnych warunkach.
Mi też się to podoba, podobnie jak dołek w brodzie.