#gUtqp

Zawsze chciałam mieć dziarę, a moja mama zawsze mówiła, że jeżeli jakąś sobie zrobię, to mnie wyrzuci z domu. Myślałam, że rodzicielka żartuje.
Teraz tak nie myślę, właśnie siedzę na przystanku autobusowym z małą walizką, po tym, jak mama zobaczyła jaki sobie zrobiłam prezent na osiemnastkę. Dała mi godzinę na opuszczenie mieszkania.
Mam nadzieję, że mój chłopak nie zdziwi się, że jednak nie przyjechałam tylko na jedną noc.
Jababa Odpowiedz

Mam dorosłą córkę.Ja mam tatuaże,ona nie...Ale z domu mnie nie wyrzuca😊

AD11omr11 Odpowiedz

Nie jestem pełnoletnia. Mam tatuaż robiony za zgodą rodziców. Rozumiem, że przed 18 nie pozwalała Ci na to mama, ale jesteś pełnoletnia i masz prawo decydować o sobie i swoim ciele. Współczuję... Mam nadzieję, że chłopak nie robił Ci wyrzutow.

HelloKitty

Niestety nie którzy rodzice uważają, że "póki mieszkasz pod moim dachem masz robić co chcę". Najwyraźniej matka autorki tą zasadę wyznaje i próbuje ingerować w wybory życiowe córki. Miejmy nadzieję, że chłopak ją przyjął pod swój dach.

paula99

Moja mama zawsze była przeciwna tatuazom a teraz kiedy mam 17 lat sama mi zaproponowała żebym sobie zrobiła :D

Wiiix

@paula pożycz mi swoją mamę:( 😂😂

dfbhytfvgbnhjkmnhjk

Za to mama ma prawo własności więc i prawo decydować o swoim mieszkaniu. :D I jak widać, ostrzegała wielokrotnie, a jak autorka nie jest wstanie pomyśleć o konsekwencjach swoich działań i poczekać cierpliwie aż się sama wyprowadzi to ma za swoje.
Może mama postąpiła nieładnie, ale jak najbardziej konsekwentnie, zgodnie ze swoimi prawami i po ostrzeżeniach, więc za bardzo powodów do oburzania się nie widzę.

PS Czekam na minusy :D

rokiowca

Nie można kogoś wywalić od tak z dnia na dzień gdy nie ma zapewnionego innego lokum. 😐 Dlatego często jak się komuś wynajmuje mieszkanie to są później cyrki...

wiewioreczki

O ile autorka się uczy to nie ma prawa jej wyrzucić z domu

NiebieskiKot

@wiewioreczki ma prawo. Nie ma prawa zaprzestania utrzymania jej

78FS

Też jestem zaskoczona.

78FS

Wiem, że mogła tak zrobić, ale tak się nie robi.

robczejzi

i to myślenie... mam 18 lat to już mogę decydować o swoim życiu...

no to decyduj właśnie gdzie będziesz spać. ;)
dorosłość jest wtedy kiedy odpowiadasz za swoje czyny a nie jak skończysz 18 lat dziecko drogie ;)

Zobacz więcej odpowiedzi (1)
pachnacamagnolia Odpowiedz

Jak się mojej mamy pytalam to powiedziała"tak, na dupie se zrób". No to zrobiłam. Po jakimś czasie jak przyuważyła, to powiedziała, ze tatuaże maja tylko prostytutki i kryminaliści. Dwa tygodnie foch. Ale przeszło. Przyzwyczaiła się już. Sytuacja nieporównywalna ale życzę Ci aby Twoja mama też się przyzwyczaiła.

Podpalaczka Odpowiedz

Ja od małego miałam doczynienia z ludźmi wytatuowanymi 😃 sama teraz 5 lipca mam termin na mój pierwszy wymarzony tatuaż i idę z ojczymem, bo dopiero za 4 miesiące mam 18 lat, normalnie nie mogę się doczekać! ☺

GoMiNam Odpowiedz

Moja Autorka nie znosi tatuaży. Nie podobają jej się.
Miałam 20 lat, jak zrobiłam sobie tatuaż. Ponad pół roku go ukrywałam. Przypadkiem wyszło na jaw. Powiedziała mi tylko "Zawiodłam się na Tobie." A tylko dwa razy w życiu mi coś takiego powiedziała, z taką miną, że ciarki mnie przeszły (pierwszy raz, jak zorientowała się, że palę). Rozchodziło się bardziej o to, że nie powiedziałam, a nie że zrobiłam.
Od tej pory minęło 5 lat, pomimo że Autorka nie uznaje tatuaży, to mi wybaczyła i staje nawet w mojej obronie jak gdzieś idziemy, a tatuaż jest na wierzchu (typu bluzka, czy sukienka bez pleców).

uggla

Ja zrobiłam sobie mały napis, bardzo symboliczny, jako taka 'przypominajka' ale w obawie przed reakcją rodziców (są raczej na nie z tatuażami) chowałam go przez 1,5 roku. Wydała mnie 11-letnia kuzynka XD Ale w sumie nie było wtedy już żadnej reakcji, tylko chcieli, żebym im przetłumaczyła treść.

GoMiNam

Ja mam dwie młodsze siostry. Zagroziłam, że jak puszczą parę z ust, to nigdy więcej nie mają mnie prosić o pieniądze na swoje zachcianki. Poskutkowało. Wydało się, jak przymierzałam sukienkę na ślub kuzyna. :D
A ja mam Yin-Yang pomiędzy łopatkami. :)

Gro9 Odpowiedz

Ale o co wielkie larum ?? Matka ją utrzymuje, daje dach nad głową = więc ma prawo w SWOIM domu wprowadzać SWOJE zasady. Autorka miała wyjście - stosować się do tych zasad i tam mieszkać albo się nie stosować - droga wolna - 18 lat, pełnoletniość - baw się dobrze. Rodzic ma obowiązek zajmować się dzieckiem do osiągnięcia przez nie pełnoletności. Potem ten dorosły człowiek nie ma prawa żądać czegokolwiek od rodziców. Dali mu życie, odchowali do pełnoletności - potem to jego bajka.... Autorka uznała się za dorosłą która robi co chce bez pytania - proszę bardzo... o co pretensje ?

Biszkopcik Odpowiedz

Zachowanie twojej matki jest z lekka chore - wyrzucić własną córkę za takie coś? Choć z drugiej strony, też mogłaś się trochę pohamować i poczekać jeszcze trochę z tym tatuażem. Mimo wszystko, mieszkając u rodziców, żyjesz na ich warunkach.

Nastya

Ale to jej cialo. Co im przeszkadza, ze sie wytatuuje? Moze im sie to nie podobac, ale matka stanowczo przesadzila.

Lalqa

Nieco irytuje mnie mówienie że jak mieszkasz u rodziców to na ich warunkach... Obowiązkiem rodzica jest zapewniać wychowanie, dach nad głową, wyżywienie... I żadne to poświęcenie. Powołujesz życie to musisz się liczyć z konsekwencjami na wiele lat. A jednocześnie jako rodzic pogodzić z tym że w pewnym wieku dziecko ma prawo do podejmowania własnych decyzji i będzie ich co raz więcej aż w końcu "odejdzie" od ciebie.

Biszkopcik

@Nastya Oczywiście, że to jej ciało, ale gdybyś ty powiedział/a swojemu dziecku, że jednej rzeczy dajmy na to naprawdę nie zniesiesz, a to dziecko to robi... no nie łudźmy się, wkurzył/a byś się i to bardzo. Poza tym napisałam, że zachowanie matki jest chore. Czy ja ją w tym momencie broniłam? Nie, w żadnym wypadku. Po prostu nie rozumiem zachowania autorki w takiej sytuacji.

@Lalqa To co mówisz jest całkowitą prawdą. Ale szczerze to uważam, że nijak się to ma do mojego komentarza. Matka ostro przegięła, ale córka też zrobiła coś, czego nie powinna. Poczekanie z rok czy dwa to tak dużo? Coś by się jej wtedy stało, czyby nie zrobiła tatuażu? Śmiem twierdzić, że nie.

Biszkopcik

@Lalqa Poza tym to właściwie wychowywanie dziecka i zapewnienie mu wszystkiego tego, o czym pisałaś jest może i jest obowiązkiem, ale mnóstwo rodziców ma to głęboko w nosie. Autorka nic nie wspomniała o tym, że było jej w domu źle, albo że czegokolwiek jej brakowało. Z samego szacunku dla rodziców i odrobiny wdzięczności mogła się wstrzymać na jakiś czas, aż się bardziej usamodzielni. Mimo, że z wyznania wynika, że nie liczyła się z takimi konsekwencjami - stąpała po cienkim lodzie.

Louie

@Lalqa owszem jest do 18 roku życia ;) potem wygasa władza rodzicielska ;)

NocnyBlack

Louie, wladza rodzicielska wygasa tylko w teori, w praktyce mozesz robic co ci sie podoba dopiero kiedy sam/sama sie utrzymujesz.

szynszyla

Do Biszkopcik pomysl sobie ze np twoim wielkim marzniem bylo by oplynac ziemie a twoi rodzice powiedzieliby ze jak to zrobisz to przestana cie kochac. No to chyba i tak oplynelabys ta ziemie bo taka milosc nie jest niczego warta no nie czy tylko mi sie tak wydaje?

Louie

NocnyBlack Owszem, masz rację, ale jednak mamuśka miała "prawo" do tego z uwagi na to, że skończyła rok 18 życia i jest prawnie odpowiedzialną osobą ;) nie mówimy tu o "obyczajności" zachowania, a tylko o tym, że miała prawo do takie postąpienia z uwagi na art. 92 i 170 KRiO.

Abigail666

A ja matkę poniekąd rozumiem. Jej dom, jej zasady. Autorka skończyła 18 lat, czyli w teorii jest już samodzielna, ale w praktyce nie. Skoro wiedziała, że jej mama naprawdę nie lubi tatuaży, to mogła jeszcze poczekać. Btw. w moim domu też panują pewne zasady. I miałam wybór, albo je akceptować, albo się wyprowadzić. Mój brat też pierwszego kolczyka i tatuaż zrobił sobie, gdy zamieszkał sam.

Biszkopcik

@szynszyka Może matka autorki miała swoje powody. Ludzie mają różne wyobrażenia o tatuażach. Jest to coś, co może być niebezpieczne, taka prawda.
Dlaczego taka miłość byłaby bezwartościowa (poza tym w wyznaniu chodziło o coś innego więc porównanie jest trochę dziwne)? Może to troska i zwykłe martwienie się o dziecko, a nie dziecinny kaprys, albo pokazanie kto tu rządzi.

Mam wrażenie, że część z was (czytelników Anonimowych) jest po ciężkich przeżyciach z rodzicami i dlatego ma do takich historii taki oschły stosunek. Nie chcę w to ingerować, nie mój interes, ale ocena przez pryzmat doświadczeń nie zawsze jest najlepszym rozwiązaniem.

szynszyla Odpowiedz

Gdzie byl ojciec wtedy?

Kolet Odpowiedz

Z jednej strony rozumiem to całe oburzenie wszystkich wokół i oklepaną gadkę w stylu "to moje ciało blablablabal" ale z drugiej strony...skoro mama...rodzice cię karmią, piorą twoje brudne gacie, płacą za internety, a ty tylko żresz, zużywasz ich energię, pieniądzę i cierpliwość, to... nie mogłabyś zrobić rodzicom tej przyjemności i poczekać? Tatuaż to często pomysł na całe życie i te kilka lat, aż faktycznie będziesz na swoim by cię nie zbawiły. I wtedy faktycznie będziesz sam/a sobie panem (bo to nie tylko do autorki) i zrobisz z tym swoim ciałem co chcesz, bo będziesz w 110% odpowiedzialna za siebie. Tak dopóki mieszkasz z rodzicami, dopóty oni czują się odpowiedzialni za ciebie i za TWOJE ciało, bo być może zakładają, że za 5 lat ci się odwidzi i woleliby, żebyś nie popełniała takiego błędu pod ich skrzydłami.
Nie jestem przeciwniczką tatuaży - wręcz przeciwnie. Ale z drugiej strony myślę, że można się wstrzymać te kilka lat, żeby zrobić rodzicom przyjemność.
W sumie mam nadzieję, że ten komentarz da do myślenia chociaż jednej młodej, "niezależnej" osobie, która skończyła 18 lat.

Martyna Odpowiedz

.

Zobacz więcej komentarzy (19)
Dodaj anonimowe wyznanie