#ftaQY

Lubię traktować rzeczy jak ludzi. Większość sprzętu jaki posiadam ma swoje imię i jest częścią mojej rodziny. Moja materialna rodzina to m.in samochód Jurek, rower Romek, komputer Lucek i lodówka Samanta. Z niektórymi nawet rozmawiam, np. gdy za długo mam otwarte drzwi w lodówce, to wtedy ona zaczyna pikać. Wtedy mówię do niej, że już, wytrzymaj kochana, jeszcze tylko szynki włożę i już zamykam ci drzwi.

Samochód to w ogóle moje oczko w głowie. Jak chcę kogoś wyprzedzić, to mówię do mojego Jurka: No synuś dajemy na lewy i bierzemy go. Gdy już wyprzedzę kogoś to chwalę mojego "synka", że tak ładnie i szybko mu poszło. Tak po za tym to wiodę normalne życie. Mam męża, który też czasami nazywa nasze rzeczy tak jak je nazwałam i normalnie chodzę do pracy, a także mam też swoje artystyczne hobby. Mama często mi się pyta kiedy w końcu będzie miała wnuki, jednak ja jakoś nie przepadam za dziećmi. Wystarczają mi te moje materialne.
DanceInRain Odpowiedz

Lepiej traktować rzeczy jak ludzi, niż ludzi jak rzeczy.

pisarzyk Odpowiedz

Rzeczy traktować jak istoty żywe, okej. Gorzej w drugą stronę.
Ja tam nazywam kwiatki i inne rośliny, które posiadam.

kumkajsiestad

ja rowniez nazywam roslinki!! moja mama juz do tego przywykla i tez uzywa ich imion:^)

panipuchatkowa Odpowiedz

Każdy chyba kiedyś mówił do komputera "no kochany błagam Cię odpal"😂

PrzezSamoH

Do samochodu też :d

GoMiNam

Mnie się do tej pory zdarza mówić. Albo jak stwierdza, że się zawiesi.

Tayla

Ja przepraszam swój zegarek bo tyle ile on przeżył to aż mi go żal :( 2 razy wymieniałam szybkę a biedak niedawno znowu został zarysowany.

MissWilczusiaPL Odpowiedz

Witam w gronie dziwaków, mój komputer to Krystyna

Szarymaniak

Ja mam kwiatka o imieniu Alina :)

SpanieMoimNalogiem

Kiedyś miałem sekator Balladynę @Szarymaniak

Tosislawa

Moje sanki nazwałam Filip
Ba! imię było wyryte na nich

joshua

Ja tam na swojego Wacka wołam Zbyszek.

Przynajmniej

@joshua To w końcu Wacław czy Zbyszek? zdecyduj się!

Kalafiorkowa

Mój laptop, pendrive, powerbank, głośniczek na bluetooth i każde akcesorium do niego czy inne ustrojstwo nazywa się Pafcio :) Traktuję ich jako jeden zbiorczy umysł :D

Melancholija Odpowiedz

Bardzo spodobało mi się to wyznanie. Chyba dlatego, że nie silisz się na to, żeby robić z tego coś wielkiego, po prostu samo życie. Pozdrawiam cieplutko, szczególnie Samantę.

Seven777 Odpowiedz

Może nie traktuje mojego auta jako człowieka, ale jest moją Żabką. W sumie czasami też do niej gadam... 🤔

niebieskiatrament Odpowiedz

Masz swój gang slodziaków.

Gro9 Odpowiedz

E, spoko. To normalka u informatyków. Mają tak samo ze swoim komputerem i różnorakim oprogramowaniem. Nagminnie gadają do monitora/kompa - tylko najczęściej nadawanym imieniem jest "Ty pie.... je.... sku.....". Gadają do niego "czemu sie wuju waflu zawieszasz ?" częste są też rozmowy/modlitwy z kodem który aktualnie klepią "Działaj, błągam cię działaj !!! Nieeeeeee !, nie to miałeś robić". także to norma.

Eresmia Odpowiedz

Ej, nie ma już minusów? Co

NOTHING000 Odpowiedz

Ja mam za to Henia - Heniek jest młodą agawą i zarazem świetnym słuchaczem.

Zobacz więcej komentarzy (7)
Dodaj anonimowe wyznanie