Byłam raz na obozie i razem z taką większą grupą stworzyliśmy taką fajną „ekipę”. Prawie cały czas spędzaliśmy wszyscy razem i nigdy nie było między nami żadnych spin. W naszej ekipie były dwie przyjaciółki, które znały się już jakiś czas wcześniej. Po pewnym czasie mocno się pokłóciły, i to tak naprawdę. Jako iż miałam dobry kontakt z obiema „stronami”, to posłuchałam obu wersji wydarzeń i zajęłam stanowisko po jednej z nich. Ogółem wydarzyło się to podczas czasu wolnego, więc nasza ekipa siedziała w innym pokoju niż my i zbytnio nie ogarnęła, że była jakaś drama. Siedziałam więc z tą dziewczyną sam na sam w pokoju i ją pocieszałam. Nie do końca zarejestrowałam jak, ale przeszłyśmy do tematu mojego życia i mojej historii. Tak więc zaczęłam opowiadać jej o moich toksycznych „przyjaciółkach”, podczas czego popłynęło mi trochę łez. W pewnym momencie dziewczyna oznajmiła, że musi iść po coś i zaraz wróci. Zostałam zapłakana w pokoju i czekałam na nią 5, 10, 15 minut. Po około 20 minutach wyszłam sprawdzić, czy nic jej się nie stało i po drodze weszłam do pokoju reszty. Zobaczyłam ją tam, roześmianą i wesołą. Nigdy nie wyjaśniła mi co się stało, a nawet zaczęła być dla mnie nieprzyjemna.
Dodaj anonimowe wyznanie
Zaczęłaś przynudzać i ryczeć, więc się ulotniła. Nikt nie lubi być obarczany problemami innych. Sama zawiniłaś, a teraz się dziwisz.
Czyli zamiast jak dorosła powiedzieć "sorry, ale nie chcę słuchać o Twoich problemach" wolała ja oszukać... Rozumiem, że ktoś może tego nie lubić, ale dalej nie wiem po co zachowywać się przy tym jak dupek.
Ps. Ja lubię, wolę posłuchać i pomoc, niż by przyjaciel czy znajomy siedział sam i się dołował.... W sumie to jak chyba wszyscy na tej stronie, bo wiele więcej poza dołem i fekaliami to tu nie ma
Dlaczego miałaby się zachować jak dorosła? Przecież to dzieciaki, wolno im mieć swoje nastoletnie dramy.
Dokładnie tak, dzieciaki mogą zachować się różnie. Poza tym może nie chciała mówić wprost "skończ, bo jesteś nudna". Zresztą radzę autorce przemyśleć, czemu osoby, które wiecznie się żalą, są smutne itd. nie są zbyt lubiane. Może wyciągnie jakieś wnioski na przyszłość, skoro nadal nie wie, czemu tak ją kiedyś potraktowano.
@ livanir Sęk w tym, że to nie są dorośli, a nastolatki.