#eikYR
Rok po narodzinach córki zdecydowaliśmy się z mężem na kolejne dziecko... niestety tej ciąży nie donosiłam, w 5 miesiącu urodziłam martwego synka.
Nie poddając się w 2016 roku zaszłam ponownie w ciążę, będąc wyczuloną chodziłam jednocześnie, aż do trzech ginekologów.
Każdy z nich mówił, że wszystko w porządku z dzieckiem, że ładnie się rozwija, że będzie dziewczynka... na pewno zdrowa... Termin porodu, dziecko rodzi się martwe...
Dwa nieudane porody, spowodowały że popadłam w depresję, rozpoczęłam kompleksowe badania, w macicy wykryto jeszcze dwa nierozwinięte płody...
Łącznie nie donosiłam 4 ciąż... w 2018 roku znów zaszłam w ciążę, mąż się ucieszył, ja poniekąd też, tak bardzo pragnęliśmy mieć zdrowe dziecko...
Wiedząc że ciąża na pewno zagrożona, całą przeleżałam... Na trzy tygodnie przed porodem, coś złego zaczęło się dziać, jeszcze tego samego wieczoru byłam w szpitalu... Zdecydowano cesarskie cięcie...
Urodziłam dziewczynkę... po 3 dniach w inkubatorze i walce o jej życie, zmarła...
Tak bardzo siebie nienawidzę, że po tych tragediach miałam próbę samobójczą...
Mąż cały czas mnie wspiera... Mam dopiero 36 lat...
Początkowo pomyślałam, że stan twojej córki to wina wyłącznie lekarzy, ale skoro tak kończyły się kolejne ciąże, to może to coś genetycznego, jakaś choroba dziedziczna? Robiliście badania pod tym kątem? Napisałaś że ty robiłaś kompleksowe badania, ale nic o tym, żeby twój mąż je zrobił. I radziłabym też zastanowić się czy na pewno chcecie mieć z mężem drugie dziecko. Rozumiem pragnienie zdrowego dziecka, ale zastanówcie się czy bylibyście w stanie poświęcić mu wystarczająco uwagi, gdy macie tak niepełnosprawną córkę. Choćbyście nie wiem jak się starali, życie wasze i potencjalnego drugiego zdrowego dziecka zawsze będzie musiało być dostosowane do niepełnosprawnej córki, póki ta żyje. Również w kwestiach wydatków - np. zdrowe dziecko nie pojedzie na wymarzony obóz, bo potrzebujecie pieniędzy na leczenie córki, rehabilitację np. i na obóz już nie starczy.
Wspaniała kobieto, nie nawidź siebie. Jesteś bardzo dzielną i waleczną osobą. Jesteś jeszcze młoda, masz obok siebie wartościowego męża, który Cię wspiera.
Mam nadzieję, że w przyszłości wszystko ułoży się po Twojej myśli, a Ty odnajdziesz spokój.
Siły!
* nie nienawidź