#eQLGF
Wybraliśmy się na wycieczkę około godzinę drogi od domu. Była to wycieczka całodniowa, bez rodziców, wreszcie poczułam zew wolności i samodzielności, kiedy nagle, gdy szłam przez jakąś leśną dróżkę, zachciało mi się zrobić kupkę. W pobliżu nie widać żadnej toalety, to przecież nie powiem pani, że chcę do ubikacji, to takie nierozsądne. Postanowiłam sama rozwiązać problem. Razem za rączkę z moją parą cofnęłam się na koniec kolejki brzdąców i po cichutko zaczęłam wyduszać z siebie w majtki niechcianą materie. Niestety bardzo przeszkadzało mi uczucie ciężaru w majtkach, wiec niewiele myśląc usiadłam na jakiś pobliski kamień, żeby zawartość mojej bielizny się zgniotła i ładnie dopasowała do moich małoletnich pośladków. Nie wiem co mną kierowało, ale kilka godzin zwiedzania z kupskiem przyklejonym do tyłka nie było najmilszym doświadczeniem dzieciństwa :-)
to jednorazowe doświadczenie czy coś z tego zostało?
wyznanie ma charakter edukacyjny
1. dla nauczycielek na wycieczkach - zawsze sprawdzaj ostatnią parę co mają w gaciach
2. dla rodziców - jak twoje dziecko wraca skądkolwiek i kiedykolwiek to SPRAWDZAJ czy w majtkach wszystko gra XD
I przez cały dzień żadna z wychowawczyń nie poczuła, że coś śmierdzi i że dziwnie chodzisz?
Glupota dzieci bywa czesto przytlaczajaca
Ale jaka śmieszna do wspominania :d
a smród pewnie na cały autobus
Nie wiem czemu ale poczułem się lekko niezręcznie po przeczytaniu tego wyznania.
Dzięki jadłem kotleta z chlebem
@Thrhonzo Czyżby polski hamburger?😂🤔
Fuuuuuj xD