#e1P3f
- (tata) Pamiętam, jak to kiedyś nosiłem cię na rękach i śpiewałem, żebyś wreszcie zasnęła, wtedy poczułem taki dziwny zapach, pomyślałem wtedy „Aha, trzeba zmienić pampersa”, do tej pory pamiętam, jak po pas się osrałaś, a jak śmierdziało... o matko...
- (mama) Któregoś razu poszliśmy na mszę do kościoła i jak zwykle musieliśmy pod nim stać, bo z tobą nie dało rady wejść do środka, bo byłaś takim dzikusem, powiedziałam ci dla świętego spokoju, żebyś pozbierała stokrotki, które rosły po bokach i żebyś dała je babci, kiedy skończy się msza. Nigdy nie zapomnę, jak wyrwałaś takiego wielkiego badyla z korzeniami i pobiegłaś zanieść go babci do kościoła, wrzeszcząc jak debil.
CZYLI TO BYŁY ICH NAJMILSZE WSPOMNIENIA?
Ja zapytałam o jedno z gorszych
Rodzice:
-Jak ubralismy cię w białą sukienkę, białe rajstopki, białe buciki do kościoła. Wyglądałaś jak mały aniołek. A później jak nikt cię nie pilnował to spierdzieliłas na koniec ogrodu po błocie i się w nim wytarzalaś. Graliśmy w marynarza kto cię myje
Mama: wygrałam :)
Może myśleli, że chodzi ci o najśmieszniejsze wspomnienia? :D
Kiedyś spytałam się rodziców, jakie było najdziwniejsze pytanie, jakie kiedykolwiek im zadałam. Spojrzeli po sobie, po czym mama powiedziała: 'to przed chwilą.' Przez te anonimowe czuję się trochę dziwna bez przypałowych pytań na koncie...
śmiechłam ;D
Mnie to nie śmieszy.
Oddałabym wszystko żeby usłyszeć choćby coś takiego 🥺 mam 25 lat i jestem sierota. Mama zmarła mi na kolanach jak miałam 15 lat.
A to śmieszki.
Spójrz na to tak: te najmilsze wspomnienia są związane z Tobą :D
Bo właśnie o to pytała.
Uśmiałem się.
Ok. Wpisuję pytanie na listę tych, których nie należy zadawać... :D