To było jak zwykle, jakieś 10 lat temu. Spacerowałem po mieście, patrząc na wszystko wokół, ale nic szczególnego mnie nie zainteresowało. Aż tu nagle popatrzyłem w lewo i zobaczyłem ją. Była piękna, z długimi, falującymi włosami i niebieskimi oczami. Uśmiechała się słodko, a na jej twarzy malowała się radość. Zauroczony, stanąłem przed... plakatem i patrzyłem na nią z zachwytem. Postanowiłem, że muszę ją znaleźć. No więc zacząłem szukać informacji na temat tej dziewczyny. Sprawdzałem w internecie, w księgarniach i wszędzie, gdzie tylko mogłem. W końcu udało się. Okazało się, że dziewczyna na plakacie to wygenerowana komputerowo postać.
No cóż, wesoło mi nie było, ale jednocześnie podziwiając jej piękno, postanowiłem zostawić ją w mojej wyobraźni jako idealną kobietę. Nie zawsze można zdobyć to, czego się pragnie, no ale marzenia są po to, żeby je mieć ;)
Dodaj anonimowe wyznanie
Przypomina początek historii zamordowanej polskiej modelki i Miss. Creepy
Chodzi o Agnieszkę Kotlarską?
@KarolinaPoludniowa tak dokładnie