#LqhBh

Wyobraź sobie, że jesteś pewną siebie, energiczna, ładną osobą. Raczej podobasz się mężczyznom. Miałaś w życiu kilku partnerów seksualnych. Seks sprawiał Ci ogromną radość, był dla Ciebie ważny.

Poznajesz faceta, w którym się zakochujesz z wzajemnością. Dogadujecie się. Macie podobne cele i priorytety. Zamieszkaliście razem – tu również się fajnie zgrywacie. Jest też seks, może trochę krótki, ale dobry. Jesteś usatysfakcjonowana.

Po pewnym czasie seksu jest mniej. Raz na tydzień, później raz na dwa. Zastanawiasz się, co się stało. Chcesz rozmawiać – rozmowa jest bardzo ważna. On jest zmęczony, zestresowany, rodzice są chorzy, nie ma tak częstej ochoty jak Ty. OK. Akceptujesz to, ale chcesz kompromisu. Jeśli jedna strona lubi seks codziennie, a druga raz na dwa tygodnie, to można kochać się raz w tygodniu.

Na początku się udaje. Jednak zauważasz z czasem coraz mniejsze zaangażowanie. Seks trwa max 5 minut, nie ma żadnej gry wstępnej. Ty robisz mu czasem loda, on nigdy się nie odwdzięcza. Twierdzi, że nie lubi, ale nie nadrabia inaczej.
Scenariusz jest zawsze ten sam, chociaż chciałabyś coś zmienić. Pora dnia, miejsce – zawsze to samo. Koronkowa bielizna i pończochy? Żadnej specjalnej reakcji. Seks jest chujowy. Próbujesz rozmawiać, czule, delikatnie. W końcu dowiadujesz się, że on nie ma ochoty, bo ma negatywne doświadczenia seksualne związane z byłą żoną (nie masz nic wspólnego z ich rozwodem). Próbujesz zachęcić go do psychologa, nic.

Ty próbujesz dać mu czas. Nigdy już pierwsza nie inicjujesz. Nie chcesz go do niczego zmuszać, jednocześnie w głębi duszy żebrzesz o ten seks. Zaczynasz analizować. Czyli na początku gdy się kochaliście nie miał żadnej traumy, a teraz już tak? A może udawał, zmuszał się? Dlaczego w temacie seksu mówi o złych doświadczeniach eks, gdy Wy jesteście razem już półtora roku? Starasz się być najlepsza – jesteś zawsze lojalna, wspierasz. Poza tym naprawdę dobrze się dogadujecie. Dlaczego więc seks zanikł? Bo seksu już nie ma od miesiąca. Nie pamiętasz, żeby przejechał dłonią po Twoim udzie czy pocałował w szyję. Oczywiście on codziennie przytula Cię i po powrocie z pracy i przed snem.

Już nie jesteś taka sama. Przestajesz w siebie wierzyć. Twoja niska samoocena odbija się na pracy czy w codzienności. Zamykasz się w sobie. Stajesz się milcząca. On pyta co się dzieje, ale Ty nie wiesz, co mu powiedzieć. Kochasz go, ale masz dość. Chcesz odejść, ale kto odchodzi od drugiej osoby z takiego powodu? Drażni Cię, że on nie myśli o Twoich potrzebach. Myślałaś o odejściu już kilka razy. Ale ostatnio on wspomina o ślubie i budowie domu – Twoich dwóch największych marzeniach, a jego lękach, w końcu on jeden ślub miał już za sobą, a dom? Robi to dla Ciebie, stara się.

Co jest więc nie tak? Co robisz? Co myślisz? Co chcesz mu powiedzieć?
Frecia Odpowiedz

Zgranie w sferze intymnej jest ważniejsze niż dom i ślub. Co z tego, że zabalujesz w białej sukni i przeniesie cię przez próg, skoro dom będzie tak samo pusty jak teraz? Tylko pokoi będzie więcej, żeby siebie unikać. A rodzina? Zamierzacie ją założyć? Dzieci to ogromny wysiłek psychiczny i fizyczny, bliskość jest tutaj bardzo ważna, bez tego może się skończyć tak jak z pierwszym małżeństwem. Przytulenie przed snem nie wystarczy.
Czy wiesz, dlaczego wziął pierwszy rozwód? Może powody są podobne? Nie zniechęcam absolutnie do pozostania w tej relacji, ale trzeba ją uleczyć zanim zabrniesz w coś, czego normalnie byś nie przyjęła.

coztegoze2

Żeby mieć dziecko to jednak trzeba seks uprawiać a jak to zrobić skoro on nie chce i ma wymówki? Wyciąganie tematu ślubu i dzieci to może być sposób na zatrzymanie autorki przy malowaniu obrazu tego czego ona chce. A czy to dostanie? Seksu też chce a nie dostaje.

Luna111 Odpowiedz

Twierdzisz, że się naprawdę dobrze dogadujecie, ale nie potraficie szczerze porozmawiać o jednym z ważniejszych aspektów związku? To na inne tematy rozmów nie jest zmęczony czy zestresowany, a na ten tak?

Tu nie chodzi o czułą, delikatną rozmowę jak to próbujesz załatwić. Siadacie razem, odsuwacie wszystkie sprawy na bok i wykładasz karty na stół. Jak będziesz robić takie podchody w niby-rozmówki nie przyniesie to żadnego efektu. To musi być szczera, bezpośrednia rozmowa, w której tak jak w tym wyznaniu dokładnie opiszesz słowo po słowie wszystkie swoje emocje, lęki, odczucia. Jak facet jest ogarnięty, dojrzały i faktycznie planuje już Waszą wspólną przyszłość, to sam się zorientuje, że pora na terapię. Waszą wspólną terapię, bo jest to sprawa obu stron związku, a nie tylko jednej.

sosnowiec1913 Odpowiedz

Nie bede sie powtarzał więc dodam jedynie to czego pozostali nie napisali.
Może z jego rodzicami jest źle i chłop przez to nie myśli o seksie tylko o tym że może ich stracić?
Nie piszesz ile macie lat, jak ma 40 lat to musi zadbać o kondycje, ćwiczenia fizyczne albo konkretny sport to podstawa. No i nie wiemy na co rodzice chorują, może jego czeka to samo za kilka lat?
Na koniec mało prawdopodobna oczywista oczywistość, nie przytyło ci się ostatnio? Kobiety często mają wybiórczy wzrok, brudne buty widzą ze 100 metrów, ale że doszło kilkanaście kilogramów brzuszka jakoś nie zauważają.

coztegoze2 Odpowiedz

Odchodzi z takiego związku osoba, dla której seks jest ważny. To nic złego. Jak weźmiesz z nim ślub to będziesz się czuła tylko gorzej i gorzej. Ten facet nie chce zmiany sytuacji łóżkowej a ma tylko wymówki.

wyzwolonaa Odpowiedz

Byłam kiedyś w takiej sytuacji i powiem ci szczerze jak kobieta kobiecie: znajdź sobie kogoś innego. Serio jeśli próbowałaś z nim rozmawiać i nic to nie dało to on jest problemem. Macie po prostu różne priorytety i to jest ok, ale nie powinnaś się męczyć. On niech sobie znajdzie zakonnicę a ty przypraw mu rogi to może się ogarnie

Arazela Odpowiedz

Daj znać jak udało Ci się rozwiązać ten problem. Jestem w podobnej sytuacji.

Dodaj anonimowe wyznanie