#dX2fB
W środku to ja jestem aniołek, w życiu nikogo nawet mocniej nie klepnąłem po plecach poza ringiem. Nawet głosu nie podniosłem w całym swoim życiu, taki staram się być spokojny. W domu zawsze leci muzyka, ale na tyle cicho, że czasem, jak kuzyn z 6-miesięcznym brzdącem w odwiedziny przyjadą, to brzdąc nie ma problemu ze spaniem.
Dobra, meritum. Otóż moja sąsiadka bardzo nie lubi, jak kogoś na noc do domu przyprowadzę, nawet jak jesteśmy cicho. Nawet, jak nikogo nie ma, to potrafi się zirytować. Przeszkadza jej wszystko, co się dzieje w moim domu, do tego stopnia, że służby porządkowe u mnie średnio co tydzień się pojawiają. Jaja z nią jak berety, mówię. Kilka akcji:
- Straż pożarna, razem z policją, bo "ten satanista podpalacz pożar w domu wznieca". Kurczak się przypalił, okno otwarte, i poczuła lekką nutkę spalenizny.
- Nalot pogotowia energetycznego, policji i spółdzielni mieszkaniowej, bo "ten satanista dzikie harce uprawia w domu i go demoluje". Elektrownia prąd odcięła na 2 godziny. Pech chciał, że używałem w międzyczasie dość mocnej wkrętarki, a jedno z drugim wcale nietrudno połączyć.
- Nalot policyjny, bo "ten satanista czarne msze w domu uprawia i głośno jest tak, że spać się nie da". Nie było mnie nawet w domu, sąsiadka słyszała imprezę kogoś zza przecznicy.
Tu się zatrzymam, bo ta sytuacja dość komiczna wyszła. Wyobraźcie sobie moją minę, gdy po koncercie Kabanosa (zespół punkrockowy) wracam zapocony i leciutko wstawiony do domu, a jeszcze na klatce wita mnie wkurzony komitet powitalny złożony z dzielnicowego i jego zastępcy. Swoją drogą, wyobraźcie sobie miny policmajstrów, którzy dobijają się przez dobrą godzinę do mieszkania, do którego jest zgłoszenie, po czym właściciel mieszkania jakby nigdy nic przechodzi obok nich i otwiera drzwi.
Jeszcze jedno:
- Nalot policyjny x2, bo "ten satanista orgie urządza i ludzi torturuje". Tak, dobrze myślicie - luba przyszła. Tylko jeden szkopuł, mianowicie niczego nie robiliśmy, poza oglądaniem "The Ring" i okazjonalnym piszczeniem ze strachu :D
Powiem tylko tyle: nawet nie wiecie, jak się cieszę, że się skończyło. Świeć Panie nad jej duszą, szkoda żywota człowieczego, ale ja w piekle i tak mam swoje miejsce, a ona akurat krwi mi napsuła dość dużo.
Ostatnio moda na opowieści paranormalne, wiec niedługo pewnie napiszesz, o tym jak wzywa policję zza grobu :D
Hahaha możliwe :D
Lepiej nie kracz, bo jeszcze faktycznie tak będzie. :D
Wygrałeś
No to czekamy :)
Pisiont twarzy Góry
Ostatnie zdanie zabrzmiało trochę, jakbyś pomógł jej zejść z tego świata :P
Kiedyś występowałam w niby teatrzyku dla dzieci. Jak to często ja, ubrałam glaniszcze, cała w czerń, dodatkowo dość mocny makijaż. Z dzieciakami często były babcie i jak można się domyślić spoglądały na mnie dość nieprzychylnym wzrokiem.
"Impreza" się zaczęła. Były różne konkursy dla maluchów, nieraz trzeba było im pomóc w jakichś zadaniach, malowałam im twarze. Dzieci wręcz do mnie lgnęły. Na koniec była pogadanka, taka trochę o tym, co lubię, co zamierzam w przyszłości (mam 16 lat), jakie mam poglądy. Na końcu pewna kobieta bardzo mnie zaskoczyła słowami "Nigdy nie spotkałam tak czystej duszy w tak ciemnym ubraniu" (raczej na nie nie zasłużyłam ale cii ;v).
I znów, nie oceniajmy książki po okładce ^~^
Fajny styl pisania. Bardzo mi się spodobało:) Na pewno sympatyczny z Ciebie gość:)
Props za Kabanosa! Trzy razy na koncercie byłam.
A ja sześć, Kabanos miłością <3
Na niebie chmurki, noszą białe mundurki,
Dla Ciebie złapię jedną, wszystkim krowom miny zrzedną,
Puszyste chmurki, zabiorą nas daleko,
Zaufaj mi kochanie, nic Ci się ze mną nie stanie.
A jakbyś sobie życzyła, to mogę pomiziać Cię po pleckach.
******
Jak ktoś słuchający Kabanosa, może być agresywny?😄
A tak serio, to zawsze dziwi mnie ocenianie po wyglądzie. Dziwnym trafem najgorsi ludzie, jakich poznałam, byli "normalnie" ubrani.
Fakt, na ich koncercie najgorsze co mnie spotkało, to przypadkowe powąchanie skarpetek Zenka podczas crowd surfingu ;-;
No to u mnie ostatnio na koncercie stwierdził, że idzie w pogo. Zrobił też z ludźmi pociąg i przeszedł się wokół całego stadionu. Potem wywinął orła, jak próbował przejść nad barierką, żeby wrócić na scenę :D Odnoszę wrażenie (i mam nadzieję, że się na tym nie przejadę), że metale i punki to najbardziej pozytywni ludzie na świecie. Trafiam na samych inteligentnych, oczytanych i szanujących innych.
rozowakrowa nie :( ale wychodzi na to, że to jego stały punkt programu :D
To chyba zależy od klubu, u nas ani razu nie robił pociągu. 😓
Punki itd. to może i pozytywni ludzie, ale jest jedno z czego kogoś zawsze wyśmieją, a mianowicie wiek. Mam wrażenie, że trzeba mieć skończone min. 20 lat żeby być dobrze przyjętym w tej kulturze. Pozdrawiam fanów Kabanosa <3
Co do wieku, to nie wiem. Będąc w liceum, na koncertach metalowych spotykałam 1/3 mojego liceum. Raczej chodzi o to, że teraz dużo nastolatków po prostu lubi taki styl ubierania, a pojęcia o muzyce nie ma żadnego. Ogólnie moi znajomi nie należą do żadnych subkultur. Lubimy metal, rock, ja ubieram się praktycznie tylko na czarno, ale nie czuję się, jakbym była jakąś przedstawicielką. Mam dużo młodszych koleżanek, ale one też bardziej utożsamiają się z muzyką, a nie subkulturą.
@Filippa u nas robił pociąg, bo to był koncert na stadionie ;)
Kabanos <3
Trudne życie punka :P
Uwielbiam Kabanosa :D a sąsiadki nie zazdroszczę.... Chociaz na mnie z kolei policję non stop wzywają młodzi, chyba zazdroszczą młodzieńczych lat, bo oni dość szybko z dzieckiem skończyli
Kabanos!
Brzmisz jak ideał mężczyzny.
2metry glany długie włosy napakowany i punk to marzenie^^
ale zajęty ~.~