#dWbbY
Oczywiście nauczyłam się na własnych błędach, ale nie o tym ta historia.
Zdarzyło się to w trakcie sesji, kiedy spędzam codziennie po kilka godzin przed monitorem. W pewnym momencie stwierdziłam, że mam serdecznie dość, na dodatek coś mi nie wychodziło, więc poszłam zrobić sobie obiad. Pokroiłam warzywa, sos już prawie był gotowy, zostało wstawić makaron, więc udałam się z powrotem do komputera i jakie było moje zdziwienie, kiedy zdałam sobie sprawę, że poszłam "zasejwować" życie...
ten moment gdy masz ważny projekt i klikasz save 5 razy dla pewności :D
Ja tam muszę ujrzeć komunikat o zapisaniu, inaczej nie da rady :)
Czy na anonimowych teraz wszystko będzie minusowane?
Fajna historia, takie zapomnienie się w tym, co się robi :)
kurczę idzie wiosna, trzeba się radować :D a nie wysyłać złą energię xd (to do tych co wszystko minusują i krytykują)
Dla mnie to strasznie dziwne że tak nagle wszyscy rzucili się na te wyznania. Niektóre to serio przesada ale no żeby nawet te dobre minusować? :v
Dziwne. Nie moje, a minusują. A ja tutaj ejstem obiektem hejtu.
Ale tak właściwie, to skąd wiecie, że ktoś coś ocenia negatywnie tj. daje ten wasz "-"? Ja widzę tylko panel punktów, nic poza tym. Mianowicie: strzałka w dół to -2 punkty, a strzałka w górę +1.
u nas nauczyciel w technikum informatycznym zawsze nam to powtarzał i co jakiś czas 10min przed dzwonkiem wyłączał korki w sali ;D i Ci którzy zapominali o zapisywaniu dostawali "1" ;D oj sypało się tych jedynek ;D ale nawyk przynajmniej mi wyuczył ;D
ctrl + S :D
Ja kiedyś jak często grałam w simsy i używałam często opcji "cofnij", parę razy złapałam się na chęci użycia tej opcji w życiu, np. po wypowiedzeniu jakichś żenujących słów :p
Też tak miałam. Stałam przy sztaludze i pomyślałam "kurcze, fajne, głupio byłoby to stracić" i ułożyłam już place by kliknąć Ctrl + S a tu dupa. Do sztalug nie dołączają klawiatur. :c
Em nie do końca rozumiem o co chodzi. ???
Nie minusujcie! Każdy ma prawo nie rozumieć :)
Ja tez nie ogarniam.. O.o
Chodzi chyba o to, że autorka zapisała pracę, poszła zrobić obiad i wróciła do komputera specjalnie po to, żeby zapisać, chociaż nic przez ten czas nie zrobiła. Przynajmniej ja to tak rozumiem, ale może się mylę.
Autorka poszła zapisać, że zrobiła obiad.
Skąd ja to znam :-) Tylko że ja tak robię w gta :-D
Kto wie, może gdybyś nie zapisała, po powrocie do kuchni makaron znów byłby w paczce nieugotowany a warzywa nie pokrojone i obiad robiłabyś od nowa?
Czy tylko ja nie rozumiem ostatniej linijki?
Odruchowo przerwała gotowanie i poszła znowu zapisać plik :)