#dUmbj

Dawno, dawno temu miałem okazję uczestniczyć w loterii na dożynkach w pobliskiej wsi... Do wygrania były rozmaite rzeczy, nie jestem w stanie już wymienić cóż tam były za nagrody, ale doskonale pamiętam, co ja wygrałem.

Kiedy przeczytano mój numerek i dowiedziałem się, że wygrałem kozę, po prostu mnie zamurowało! Od razu myślałem co mam z nią zrobić - wracać do domu z kozą i trzymać ją na balkonie? No raczej kiepski pomysł. Koniec końców nie zgłosiłem się po nagrodę.
egzemita Odpowiedz

Bo nie powinno być takich nagród. Na wsi też mało kto chciałby kozę.

shala89

No zwierzęta nie powinny być nagrodą w jakichkolwiek konkursach.
No, nikt bym kozy nie chciał we wsi.. Sąsiedzi u mnie wzięli by taką od razu 😄

Jawiem1210

Ja bym chciała i kilka innych osób też by się znalazło (była u nas rodzina, która miała kozę, potem to była koza "wioskowa" czyli chodząca gdzie chce), ale sam fakt wystawiania na loterii kozę. jprdl. co za żenua...

Retiro Odpowiedz

Śmiechłem ;D

diq1 Odpowiedz

Jesteś pewien, że to nie był piękny, żeliwny piecyk? :-D

Lunathiel Odpowiedz

W sumie ciekawe ile kosztuje koza xD Może bym odebrała, ale tylko po to żeby od razu, jeszcze tam na miejscu, zrobić na nią licytację xD Btw, sam pomysł wystawiania zwierząt jako nagrody jest dosyć głupi - przecież na wsiach mieszka mnóstwo ludzi bez własnego gospodarstwa czy jakiegokolwiek miejsca gdzie mogliby je trzymać.

Ostrzenozeinozyczki Odpowiedz

W Warszawie na Targówku mieszka facet który hoduje kozy. Mieszka w bloku ale trzyma je w ogródku działkowym tuż obok. Wychodzi z nimi na podwórko jak z psami a dzieci przybiegają je głaskać więc jak widać można 🙂

Vito857 Odpowiedz

Cytując Hadziuka z Rancza: "[Koza] Zwierzę bez kultury osobistej. Wszystko zeżre".
Także wcale się nie dziwię, że nie odebrałeś nagrody.

KrulWafel

Kiedyś ściągnęła mi z tyłka spodenki i zjadła kilka petów, więc w sumie sama prawda :)

Swietypies

KrulWafel - na miłość boską, dlaczego miałeś pety w tyłku?!

Jawiem1210 Odpowiedz

co za kretyni rozdają żywe zwierzęta na loteriach?!

AlexMa Odpowiedz

O tak :D Ja wygrałam kaczkę, kurę i gołębia kiedyś :D Gołębia wypuściliśmy, z reszty był rosół :D

KrulWafel

Ja nie mógłbym zabić kaczki, kury czy gołębia. Kiedyś oddałem sąsiadowi 2 kaczki to on po prostu poszedł do szopy, minuta i wychodzi z dwiema kaczkami bez głów jakby nigdy nic. Dla mnie to był szok jak dla kogoś to może być takie nic. No ale cóż... jednak wychowanie na wsi pewnie zabiera wrażliwość.

Redhairdontcare

Ja całe życie mieszkałam w mieście a bez problemu zabiłabym kure. Przecież to moje jedzenie, co za różnica czy kupię w markecie trupa czy sama zabije

bazienka

krul, ale miesko jesz?

KrulWafel

bazienka
Jem, ale gdybym sam miał zabijać to może bym się zmusił do zabicia kury, ale z innego mięsa bym zrezygnował. To czy jem mięso czy nie nie powinno Cię interesować. Sama byś świni czy krowy pewnie nie zabiła jak i większość ludzi, a mięso większość ludzi je.
Redhair
Dopóki nie musisz tego zrobić to możesz sobie mówić. W życiu musiałem zabić kilka kur bo zdychały i śmierć była dla nich szybsza, i to zrobiłem. A kaczki tym bardziej nie zabiję. Zaczyna się trząść i patrzeć na ciebie, wie co się stanie. Jak zabijesz to powiedz. To tak jakbym powiedział, że zdobyłbym np. Mount Everest lhb szczyt średniej wielkości choć nigdy nie byłem w górach.

bazienka

6 lat bylam wege bo zwierzatki
potem milosc do kurczakow z kfc wygrala i w mysl zasady harmonii jem to, co bylabym w stanie sama zabic- drob oraz ryby
a nie zabijanie zwierzatka to ble nie zrobilbym tego, ale kotlecik z polki w markecie juz ok i smaczny :)

bazienka

zeby nie bylo, na kolku biologicznym trzeba bylo wypreparowac serce karpia zaraz po zabiciu, tak, by obserwowac posmiertne skurcze samoistne a potem wywolywane dzgnieciem narzedzia
i ja tego karpia zabilam. i wybebeszylam, bo reszta sie brzydzila

Redhairdontcare

Jako dziecko lubiłam moment zabijania karpia. Zawsze siedziałam z dziadkiem w łazience i patrzyłam jak najpierw odcina rybom głowy, a później obiera z łusek. Nie raz widziałam filmiki z rzeźni i to nie wywołuje u mnie żadnych emocji. Zabijanie dla pożywienia jest naturalne

rocanon Odpowiedz

W krajach arabskich to była by główna nagroda.

LowcaCieni Odpowiedz

Też brałam udział w takiej loterii. :D Oprócz tego były jeszcze gołębie do wygrania. Nie wiem, co ludźmi kierowało dając takie nagrody, ale się cieszę, że wróciłam z wielką fioletową ropuchą, proszkiem do prania i zupkami chińskimi.

Zobacz więcej komentarzy (10)
Dodaj anonimowe wyznanie