Moja mama oburzyła się kiedyś, że moja siostra kilka razy w złości ścisnęła swoją córkę (3 lata) za ramię i zostawały jej po tym ślady.
Równocześnie moja mama nie miała problemu z tym, żeby mojej (wtedy) 1,5-rocznej, a potem 2-letniej córce wlać w tyłek, bo głośno płakała nie wiadomo o co.
Ja bym mamie, w imieniu bezbronnej (z racji wieku) córki, oddała.
Takasobiepani
Też byś jej dała w tyłek?
SzubiDubi
Odda jej na starość jak też bedzie bezbronna...
Anonimus85
Kurde, przeczytałem bezrobotnej i miałem takie whaaaat?
KaskaDupaska
Takasobiepani, nie w tyłek. W łeb. Bo skoro dorosły człowiek próbuje przemówić do dwuletniego dziecka siłą, słów sam nie zrozumie i trzeba do niego mówić jego językiem.
Przemoc to przemoc. Uczycie dzieci że ból i upokorzenie łączy sie z miłością.
Uzurpatorka
Moja mama kiedyś, jak wybiegałam na ulicę, szarpnęła mnie za kurtkę tak, że upadłam i odrapałam sobie rękę. Zostały ślady. Czy to przemoc, czy może gwałtowna, wynikająca z troski reakcja?
bazienka
Uzorpatorka zalezy od intencji
jesli szarpniecie ma potencjalnie ocalic dziecko od utraty zdrowia lub zycia to ok
ale jesli szarpie sie dziecko czy bije za kare za cos albo zeby przestalo plakac, to dramat
Chwila, wcześniej Twoja matka uderzyła Twoje dzieci i widzi problem że jej córka ścisnie córkę za mocno. Hipokryzja. No, ale trochę chyba nie tak te wasze rodzinne relację. Pozwalasz matce bić swoje dzieci czy to było pod twoją nieobecność?
Staw ramienny to delikatna struktura i łatwo ją uszkodzić, choćby zwichnąć czy uszkodzić splot kamienny, natomiast pośladek jest chroniony przez masywną warstwę mięśni, więc nerwy są zabezpieczone przed łatwym uszkodzeniem.
Nie miała problemu, bo po laniu nie zostały ślady...
Ja bym mamie, w imieniu bezbronnej (z racji wieku) córki, oddała.
Też byś jej dała w tyłek?
Odda jej na starość jak też bedzie bezbronna...
Kurde, przeczytałem bezrobotnej i miałem takie whaaaat?
Takasobiepani, nie w tyłek. W łeb. Bo skoro dorosły człowiek próbuje przemówić do dwuletniego dziecka siłą, słów sam nie zrozumie i trzeba do niego mówić jego językiem.
to sie nazywa hipokryzja .
najbardziej urzekaja mnie wlasnie ci, ktorzy sami bijac probuja nauczyc, ze bicie jest zle
Przemoc to przemoc. Uczycie dzieci że ból i upokorzenie łączy sie z miłością.
Moja mama kiedyś, jak wybiegałam na ulicę, szarpnęła mnie za kurtkę tak, że upadłam i odrapałam sobie rękę. Zostały ślady. Czy to przemoc, czy może gwałtowna, wynikająca z troski reakcja?
Uzorpatorka zalezy od intencji
jesli szarpniecie ma potencjalnie ocalic dziecko od utraty zdrowia lub zycia to ok
ale jesli szarpie sie dziecko czy bije za kare za cos albo zeby przestalo plakac, to dramat
Uzurpatorka Ty na poważnie zadałaś to pytanie?
Bardzo mnie ciekawi Twoja reakcja.
sylvia28984 może coś dotarło do mamy? może dzisiaj już nie wlałaby w tyłek dziecku?
I siostra i matka po jednych pieniądzach!
Pozwoliłaś swojej matce bić swoją córkę ?
Chwila, wcześniej Twoja matka uderzyła Twoje dzieci i widzi problem że jej córka ścisnie córkę za mocno. Hipokryzja. No, ale trochę chyba nie tak te wasze rodzinne relację. Pozwalasz matce bić swoje dzieci czy to było pod twoją nieobecność?
Staw ramienny to delikatna struktura i łatwo ją uszkodzić, choćby zwichnąć czy uszkodzić splot kamienny, natomiast pośladek jest chroniony przez masywną warstwę mięśni, więc nerwy są zabezpieczone przed łatwym uszkodzeniem.