#dROBo

Mam dwóch braci, starszych ode mnie o 10 i 12 lat.
Kiedy miałam osiem lat, mój starszy brat pokłócił się z ojcem o coś, o co w rodzinie nigdy nie powinno być kłótni - czyli o pieniądze.
Młodszy brat dostał się na studia, więc ojciec w nagrodę zapisał mu całą swoją ziemię (prawie 100 ha) i dał 50 tys. złotych na lokacie.
Starszy brat (powiedzmy Paweł) zgodnie z życzeniem ojca miał zostać na gospodarstwie i je prowadzić z ojcem. Po tej całej akcji ze spadkiem pokłócili się ostro, Paweł stwierdził, że nie będzie harował jak wół na coś, co nigdy nie będzie jego, wobec tego po potężnej kłótni zabrał swoje rzeczy i wyjechał.

Ojciec myślał, że Paweł ochłonie, przemyśli i wróci, ale on przepadł jak kamień w wodę. Po jego wyjeździe ojciec bardzo podupadł na zdrowiu, miał dwa zawały i nie miał już siły na pracę w gospodarstwie, więc te wszystkie hektary leżały odłogiem. Michał rzadko pokazywał się w domu, wściekał się, kiedy ojciec prosił go o pomoc, mówił, że on jest intelektualistą i rąk w gnoju nie będzie brudził. Zamiast tego, za plecami ojca, zaczął sprzedawać ziemię okolicznym rolnikom, a kasę brać dla siebie. Kiedy ojciec odkrył, że połowa jego ziemi jest sprzedana, dostał trzeciego zawału i wylądował na OIOM-ie. Lekarz stanowczo zabronił mu pracować, więc sprzedano resztę ziemi, brat postawił sobie wypasioną willę w naszej wsi i przyjeżdżał z dziewczynami, żeby przed nimi zaszpanować chatą.

Wiem, że ojciec całym sercem żałował swojej decyzji o przepisaniu ziemi na Michała. Tęsknił za Pawłem, szukał go przez jego kolegów, znajomych, ale nikt nie umiał nam nic powiedzieć. Jako że młodszy brat nie bardzo się mną interesował, powiem więcej, miał mnie głęboko gdzieś, bardzo tęskniłam za starszym. Zaczęłam go szukać w internecie, w końcu udało mi się natrafić na jego profil na naszej klasie. Byłam pewna, że to mój brat, dostrzegłam podobieństwo do naszej rodziny. Mieszkał w Norwegii, miał żonę i syna. Zaprosiłam go do znajomych i napisałam wiadomość. Opisałam mu kim jestem, napisałam o ojcu i gospodarstwie, o moich uczuciach i tęsknocie. Cały dzień w napięciu czekałam na wiadomość, czuwałam przy komputerze z wypiekami na twarzy. Snułam marzenia, że powiem tacie, że znalazłam Pawła, a tato się ucieszy i wyzdrowieje.

Napisał po paru dniach, że nie zna nikogo o kim mówiłam i że się pomyliłam, bo on nie pochodzi z naszej wsi, tylko z drugiego końca Polski. Przeprosił, życzył powodzenia i tyle. Czytałam to i płakałam. Za parę dni profilu tego chłopaka nie było już na portalu.
Do dziś nie mogę sobie wybaczyć, że nie drążyłam tematu, bo naprawdę byłam przekonana, że odnalazłam Pawła. Szukałam go jeszcze wiele razy, ale w Internecie nikt taki nie istniał. Nie tracę nadziei, że brat się znajdzie i wybaczy ojcu. Bardzo bym tego chciała.
puszekpigmejski Odpowiedz

Smutne i jednocześnie okropne wyznanie z jednej strony szkoda ojca, a z drugiej nie, ale bratu się nie dziwię, chociaż kontakt z Tobą i mama mógł utrzymać. A młodszy. .. brak slow

toby Odpowiedz

100 hektarów...ja pierd...
Nie rozumiem jak można przepisać młodziakowi, który się dostał na studia tyle pola....
Tatuś sam sobie winny...wyraźnie widać kogo faworyzował i jak się zawiódł...

Mayoko

Wszyscy są sobie winni i wszyscy są siebie warci. Nie ma jednogłośnej winy. Ojciec faworyzował jedno dziecko, młody jest totalnym dupkiem, a starszy wcale nie zachowuje się lepiej. Odciął się od rodziny, nie zważając na nic.

toby

Jako jedyny miał chociaż powód...

SpacMiSieChce

No a miał czekac na co? Miał się zapracować na śmierć a potem gówna by miał? I trochę mi się nie chce wierzyć ze rolnik o tak zapisał tyle ziemi tylko jednemu... Bo nawet gdyby były jakieś kłótnie to jest jeszcze autorka. Zostawilby cokolwiek jej. Działkę budowlaną chociaż

Mayoko

Tak miał powód , ale ja na miejscu autorki byłabym na niego zła, ze mnie zostawił bez słowa przez tyle lat.

Lorenzo

Jakby nie patrzeć to Paweł miał tyrać z ojcem na ziemię Michała, który ja dostał, a poza nią jeszcze kasę. To tak, jakby ojciec nie dość, że faworyzował młodszego, to znalazł dla niego 'niewolnika' w postaci starszego brata. Kto by się nie wkurzył...

LaChupacabra

Zgadzam się z tobą. Jakby nie patrzeć ojciec autorki zachował się okropnie niesprawiedliwie i wrednie. Nie mówię, że dobrze tak mu, bo mimo wszystko życzę powrotu do zdrowia, ale postąpił tak, jakby pozstała dwójka się dla niego nie liczyła. Na miejscu starszego zrobiłabym tak samo.

sayone Odpowiedz

Też na miejscu tego starszego brata bym wyjechała i miała takiego ojca gdzieś, dla młodszego wszystko za nic, a starszy miał zapierdzielać i nic nigdy z tego nie mieć, nie ma to jak sprawiedliwość w rodzinie, widać jak tata kochał "równo" swoich synów.

Novazon

Ale nie kosztem reszty rodziny. Przecież mógł utrzymywać kontakt chociażby z siostrą lub matką. Na pewno obie cierpią i tęsknią.

sayone

@Novazon - zgadzam się z tym, choć wydaje mi się, że matka trzymała stronę ojca, bo nie ma żadnej wzmianki o niej. Co do siostry to jej mi żal, z nią mógł utrzymywać kontakt, ale ja rozumiem Pawła, poczuł się gorszy i oszukany, uciekł za granicę, zaczął spokojnie żyć, znalazł żonę, ma dzieci i jego młodsza siostra przestała być mu bliska, pewnie teraz jest dorosła więc w sumie to obca osoba, a on na stałe uciekł od przeszłości.

Novazon

Hmm, jak tak myślę, to pewnie masz rację, że matka mogła trzymać stronę ojca. Bo zapewne gdyby miał wsparcie od niej, to by ich nie zostawił.. Ciężko stwierdzić, jak się nie wie wszystkiego :<

swendre Odpowiedz

Młodszy brat zachwał się jak skończony dupek ...

gitarzystka Odpowiedz

Cóż... W ogóle nie dziwię się Pawłowi- ma 100% racji. Dlaczego miałby harować na coś, co nigdy nie będzie jego? Poczuł się oszukany i gorszy (w oczach rodziców) od brata, który dostał mnóstwo kasy prawie za nic.
Smutne jednak, że Paweł nie wybaczył ojcu, schował urazę i zerwał kontakt... Tak nie powinno być. :(

anonimek94

Tak naprawdę, niewiadomo czy nie wybaczył - może to naprawdę nie był on. Niby ciężko uwierzyć ale jest taka możliwość.

gitarzystka

Nawet jeśli na tym portalu to nie był on, to sam fakt, że w dalszym ciągu nie nawiązał kontakt z rodziną dużo mówi.

TaFajnaNieznajoma Odpowiedz

Tak to jest jak się jest beznadziejnym ojcem, który woli jedno dziecko i nawet się z tym nie kryje... Chciał wykorzystać tego starszego do ciężkiej pracy za darmo, kiedy drugi będzie robił interesy.
Na miejscu chłopaka też bym wyjechała i nie wróciłabym nawet gdyby facet miał 50 zawałów.

Frodo Odpowiedz

Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze ;<

Louisjana Odpowiedz

Zostawiam komentarz, żeby móc do tego wyznania powrócić. Twój tata autorko zachował się strasznie podle... Dla dziecka (bez znaczenia w jakim jest jest wieku) niewiele jest gorszych rzeczy niż mieć poczucie, że jest tym mniej kochanym 😞

Liska Odpowiedz

Przypomina mi przypowiesc o Synu Marnotrawnym
Tylko ten starszy brat inaczej postapil

wjcl Odpowiedz

Mam podobną sytuacje. Brat wyjechał i nie wrócił, o tym że żyje i gdzie jest dowiadujemy się z mandatów przychodzących z drugiego końca Polski. Raz w wakacje widziałam go w tramwaju, udawał że mnie nie zna i nawet na mnie nie patrzył.

JestemKimJestem

Smutne..

Zobacz więcej komentarzy (22)
Dodaj anonimowe wyznanie