#dDbW2

Moje wyznanie jest nietypowe i pewnie oburzy bardzo wielu ludzi, ale jako że jest się tu anonimowym, to podzielę się tym. Potwornie brzydzi mnie widok... klapek, sandałów i kapci z odkrytą piętą. Wiem, pojebane. Zwłaszcza nie lubię, kiedy oddają odgłos przy chodzeniu. Klap klap, klap klap, jeszcze jak stopa jest spocona, to słychać, że ten odgłos jest taki lepki. Widząc stopy w odsłoniętym obuwiu, czuję jakbym za chwilę miała poczuć ich zapach, co mnie strasznie obrzydza, albo to kiedy widać, że taki but jest znoszony i widnieją na nim brudne, niekiedy czarne odciski pięt, palców itp. Klapek czy sandałów na stopie nie miałam od kilkunastu lat, pomijając chodzenie w nich na działce u rodziców. Latem, gdy gdzieś wychodzę, zakładam trampki, bo z bosą stopą czuję się prawie jak naga. Wiem, że ktoś mi napisze, że przecież stopa wtedy się jeszcze bardziej poci, ale po prostu nie zdzierżę tego, że miałabym pójść np. na miasto w klapkach, a jeszcze japonkach to w ogóle... Kiedy to obuwie jest zdjęte, musi zostać schowane z zasięgu mojego wzroku, bo nie chcę go oglądać, nie mogę patrzeć się na te buty, zwłaszcza na wgłębienia po piętach, bo cały czas wydaje mi się, że taki klapek musi śmierdzieć. W ogóle nie lubię stóp, już w przedszkolu na zajęciach rytmiki, gdy trzeba było zdjąć buty, nie mogłam się na nie patrzeć, zwłaszcza na stronę podeszwową. Stopy kojarzą mi się z potem, smrodem i brudem, nieważne jak bardzo zadbane by były... A już fetyszu stop nigdy nie zrozumiem, fuj :(
ohlala Odpowiedz

Ja ogólnie nie lubię stóp i fetyszu również nie rozumiem, ale dopóki stopy są zadbane, to niech sobie ludzie chodzą w klapkach i sandałach. Ale niestety sporo osób kompletnie nie dba o stopy i to niekoniecznie są starsi ludzie, którym trudniej do nich sięgnąć. :(

budyn4 Odpowiedz

I feel u

GeddyLee Odpowiedz

ja mam kompletnie na odwrót i nigdy nie zrozumiem jak tak piękna część ciała może obrzydzać

StaryCap Odpowiedz

Widocznie masz brzydkie stopy, albo ludzie w Twoim otoczeniu takie mają. Zadbaj o własną higienę. Uwielbiam ssąc paluszki u stopki, ale nie może walić spoconą skarpetą (jak zapewne twoje) stopka zgrabna 36rozmiar. Paznokcie przycięte, bez lakieru który ma zasłaniać grzyba. Fetysz stop to piękna sprawa. Ale jak masz modzele, odciski, grzybice to się nie dziwię ze tak ci się kojarzą stopy i czujesz obrzydzenie. Zadbaj o siebie.

Ah tak czekałam na ten komentarz, że pewnie jestem niezadbana, nie dbam o higienie itp. Otóż w swojej obronie napisze, że wcale tak nie jest. Napisałam, że nie lubię stóp nieważne jak zadbane by nie były. Po prostu, nie lubię ich kształtu, faktu, że dotykają non stop brudnych powierzchni itp To, że Ciebie pociągają nie znaczy, że każdego muszą

Iguannna

Higiena przy największych upałach w zamkniętym obuwiu? Serio jak widzę kogoś w tenisówkach w letnie upały to widzę tylko jak w pocie kiszą się te śmierdzące stopy. Odparzenia skory, paznokci, grzyb, smród. Ciebie obrzydzają japonki mnie obrzydza spocona stopa w tenisówkach. Wchodzi ci taki brudas do domu i widzisz jak zostawia mokre ślady na podłodze. Brzydzę się zaproponować kapci takiej osobie. Jeszcze bluzę w upały załóż i podnieś rękę w autobusie żeby wszyscy to wąchali. Obrzydliwe. Serio to jest obrzydzajace

Ciasteczkooo Odpowiedz

Powód dla którego chodzę w trampkach latem. Doskonale Cię rozumiem

Megg16 Odpowiedz

Aż tak bardzo zaawansowanej niechęci do stóp to nie mam, ale muszę przyznać, że jest to część ciała dość często wzbudzająca moje obrzydzenie, głównie dlatego że jej zaniedbanie jest mocno widoczne a mało kto o stopy dba. Mało tego, najczęściej w odkrytych butach lubują się właśnie ci mniej dbający. Nie jest to ładny widok. Sama przykładam dużą wagę do dbania o swoje stopy (robię regularnie paznokcie i peelingu u kosmetyczki, używam kremów do stóp, jeśli trzeba używam tarki, unikam butów które mogłyby mi robić brzydkie odciski lub obtarcia a jeśli mi się zdarzy że takowe już powstaną to rezygnuję z odkrytych butów aż się to zagoi). Ale ja mam tak w zasadzie ze wszystkim. Nie założę też krótkich spodenek/sukienki jeśli mam siniaki na nogach i niemiłosiernie się wściekam jeśli zatnę się przy goleniu, bo oznacza to rezygnację z odsłaniania nóg na dłuższy czas (długo się to dziadostwo goi a nie będę latać podrapana jak osiedlowa patuska). Lubię czuć się zadbana.

Freez

To rób depilację woskiem. Zero zacięć.

ohlala

@Freez

Zacięcia >>> wrastające włosy po depilacji poprzez wyrywanie włosów.

coztegoze2

A co będzie jak będziesz mieć bliznę na nodze? Nie założysz już nigdy nic odsłaniającego nogi?

Siniaki, blizny itp to ludzka rzecz. Nie świadczy o zadbaniu/ zaniedbaniu.

Dragomir Odpowiedz

Moja diagnoza - brakuje Cinseksu tak bardzo, że nawet odgłos chodzenia w klapkach Ci go przypomina i to rodzi frustrację. Na szczęście da się to zmienić, jeśli nie jesteś za gruba :)))

Ambiwalentnie136

Każda potwora znajdzie amatora. Te grubaski też mają swój wianuszek. Tak na poważnie to mnie również stopy obrzydzaja, dużo bardziej higienicza jest bawełniana skarpetka. Nie jebię jak niektórzy twierdzą i przede wszystkim nie każdy się poci jak wieprz.

Dragomir

Ja mam taką pracę, że mam kontakt fizyczny z ludźmi i również często z ich stopami. Na szczęście nie mam żadnej fobii ani awersji tylko z powodu stóp. Higiena to osobna kwestia i niestety, starsi, grubi ludzie mają zapieczone fałdy na skórze które niefajnie się prezentują zapachowo. Dlatego jak mi ktoś będzie mówił że bycie grubym jest OK i to wyłącznie sprawa grubasa, to mu pi*nę przez łeb chyba. Jak siedzi w domu to jego sprawa, ale jak już idzie gdziekolwiek to już sprawa wszystkich których spotyka.

Ambiwalentnie136

Nie wiem czy przy zwykłej nadwadze coś takiego się pojawi czy już tylko przy otyłości. Ohydne. Wiem że ja dzięki bieganiu mam bardzo niski puls i właściwie mimo że teraz przytyłam nie pocę się. Bmi mam w normie ale dla mnie to i tak za dużo.

ChciwyIcek Odpowiedz

Po części rozumiem. Mnie niemiłosiernie wkurzają i brzydzą stopy bez butów w komunikacji publicznej na siedzeniach a jeśli ktoś jeszcze nie ma nawet ubranych skarpet to zbiera mi się na wymioty.

Dodaj anonimowe wyznanie