#UpIag
Oczywiście, od razu podjęłam próby usunięcia tego filmu. Chciałam chronić swoją prywatność i godność. Niestety, to okazało się o wiele trudniejsze, niż się spodziewałam. Napotkałam opór i trudności na każdym kroku. To poczucie bezsilności i wkurzenia jest przytłaczające. Nawet „przespanie się z tym” nic nie pomogło.
Próbowałam kontaktować się z administracją Google, nie mogą z tym dosłownie nic zrobić, bo to nie YT, a czyjś Google drive, więc może mieć tam co chce, tym bardziej że pobrał to z internetu pewnie googlując nagrania porodów czy coś (natykając się na bloga). Dodam, że w nazwie pliku jest imię i nazwisko mojej mamy i data z godziną... Nawet bezskutecznie próbowałam znaleźć jakikolwiek kontakt z uploadującym owo nagranie (nie jest to nawet aktywne konto od 5 lat. Jakiś fetyszysta, mający kolekcję tego typu ohydnych nagrań). To, że tak intymny moment mojego życia może być tak dostępny dla wszystkich wywołało we mnie potężny gniew i przewlekłe napięcie, które nie daje mi funkcjonować normalnie. Już pomijam, że jest to skojarzalne z tożsamością mojej mamy, do której mam niezmierne pretensje o to, że to upubliczniła na blogu pod nazwiskiem. Gdyby ona miała więcej rozumu, to nie doszłoby do tego. Co prawda usunęła bloga kilka lat temu, bo hosting coś tam, ale ja to znalazłam na czyimś dysku upublicznionym. Na początku filmu jest napis, gdzie jest napisane moje imię i data urodzenia [narodziny X , 11.11.11 coś takiego].
Więc teraz jestem w kropce, nadal walczę o usunięcie tego materiału. Chcę odzyskać choć trochę kontroli nad swoją prywatnością. Nie mogę nocą spać myśląc, co jeśli ktoś z moich znajomych to zobaczy. To nie jest łatwa walka, ale nie zamierzam się poddawać. Po skończeniu 18 lat spróbuję podjąć kroki prawne bez informowania kogokolwiek, jeśli będzie to możliwe.
Chciałam się z wami podzielić tym, bo naprawdę nie mam nikogo do wygadania się. Ledwo skończyłam 16 lat, a życie już pluje mi w twarz. Te wakacje były serio najgorsze w moim życiu. Nikomu jeszcze o tym nie powiedziałam. Obecnie gniew ze mnie zszedł, ale niepewność nie daje mi funkcjonować. Na szczęście ów film nie pojawia się po wyszukaniu mojego nazwiska (mamy).
Nikomu o tym jeszcze nie powiedziałam.
Szczerze mówiąc nie rozumiem, czym się tak bardzo przejmujesz. Ja to bym właściwie uznała za interesujące, nagranie z mojego porodu. Raczej uważam, że dla matki dziecka to może być krępujące, w końcu widać jej części intymne i cierpienie. Ale dziecko? Nawet nie przypomina człowieka, którym jesteś mając X lat.
Przy odrobinie pecha, niebieskiego.
Usunięcie czegoś z internetu raczej nie jest możliwe. Jesteś osobą niepełnoletnią i o upublicznianiu Twojego wizerunku decydują Twoi rodzice. Jeżeli matka zdecydowała się umieścić taki film na ogólnodostępnej stronie i jeszcze podpisała go swoim imieniem i nazwiskiem - miała do tego prawo. Cóż mogę jedynie współczuć.
Do rodziców:
Nie umieszczajcie na swoich serwisach społecznościowych/stronach internetowych zdjęć swoich dzieci, zwłaszcza takich, które mogą być wstydliwe dla dziecka. Może wam wydaje się to słodkie, ale możecie wyrządzić swojemu dziecku krzywdę.
Co jest wstydliwego w narodzinach?
no nie wiem, narzady plciowe jej matki pokazane wszem i wobec? czasem do tego np. mocz, kal? smrod, chociaz tego nie ma na filmie? zdeformowane po przeciskaniu sie przez kanal rodny cialo dziecka oblepione wydzielinami? narzady plciowe tegoz dziecka?
no nie sa to rzeczy pierwszego wyboru do zobaczenia w sieci, poza tym znaczaco naruszaja intymnosc obu osob- rodzacej i rodzacej sie
Wszystkim mówiącym "czego się przejmujesz" przypominam, że mamy tu dodatkowo do czynienia z upublicznieniem nielegalnym danych medycznych oraz upublicznieniu nagości autorki, co gorsza w wieku niemowlęcym. A tu już kodeks karny się kłania. Jej matka wrzuciła na blog swój poród (co samo w sobie jest głupie), ale to nie daje prawa kopiowania innym, to raz. Dwa: doszło do naruszenia praw autorki, najpierw przez matkę - bo piecza rodzicielska nie uprawnia do naruszania intymności dziecka - a potem przez jakiegoś pedofila.
Autorko, poszukaj jakiejś kancelarii prawnej, poproś o pomoc pro bono, bo nie zarabiasz. Jak się nie da, poszukaj jakiejś fundacji zajmującej się prawami człowieka, poproś o zajęcie się tą sprawą.
Prawda, doszło do naruszenia intymności. Ale czy to pedofil, czy osoba, która interesuje się tematem porodu z dowolnego innego powodu (np. rozważa ciążę lub studia ginekologiczne/położnicze), tego nie można wnioskować na podstawie odczuć autorki, że inne video na dysku tej osoby są "równie ohydne", jak to, o którym jest wyznanie.
jesli jej narzady plciowe widnieja na filmiku, mozna probowac skarzyc z art 202 kk, posiadanie pornografii dzieciecej
Bazienka, wiem, że chcesz dobrze, ale zauważyłam, że od dłuższego czasu wszędzie widzisz gwałty, molestowanie, pedofilię. Nie mówię tego złośliwie, ale jeśli nadal chodzisz na terapię, omów to z psychologiem. To nie jest zbyt zdrowe ani dla ciebie, ani dla dziewczyn, które cię słuchają. Wszystkiego dobrego 🙂
Masakra, ludzie piszą tu w komentarzach, że co złego jest w narodzinach dziecka? Czemu się tak przejmujesz? No tak dziewczyna ma żyć normalnie po tym jak dowiedziała się, że zboki wykorzystują na własną korzyść film z jej narodzin, no przecież to nic takiego... W narodzinach dziecka nie ma nic złego, ale nie umieszcza się takich rzeczy w internecie tylko zostawia sobie lub bliskiej rodzinie. Jak dla mnie to chore że autorka nie może z tym nic zrobić. O takich sprawach trzeba mówić bo wtedy może matki, które wrzucają na fejsbuczka zdjęcia swoich pociech w krępujących dla nich sytuacjach przejrzą na oczy i zrozumieją, że dostęp do internetu mają nie tylko ich kolezanki czy inne mamuśki, ale też ped**ile i odklejeńcy. To chyba jeden z tych wpisów, który wywołał u mnie frustracje. Rozumiem, że jesteś niepełnoletnia, ale może znajdziesz kogoś kto by jakoś w tym pomógł, nie mogę uwierzyć, że nie da się z tym nic zrobić i tego usunąć.
Rozumiem, ze moze to byc dla Ciebie niekomfortowe, ale jaki to ma wplyw na Twoje zycie? Zaden. Za bardzo roztrzasasz i przezywasz to nagranie. Bachor wychodzacy z macicy, fascynujace... Co mieliby zrobic z tym nagraniem Twoi znajomi? Jakby serio, to nie jest jakis powod do wstydu. A co do autora dysku - sa rozne fetysze. Przestan sobie zawracac glowe sprawami, na ktore nie masz wplywu.
No i co? Głupota rodziców, nie Twoja. Nie Twoją pipę widać tam rozwaloną.
wstyd mi za was, komentujacych "co sie przejmujesz", to nic takiego itp.
matka w drastyczny sposob naruszyla jej intymnosc, w dodatku w sposob, ktory umowliwia znalezienie tego filmiku
bardzo ci wspolczuje, autorko
A ty idź się leczyć bazienka i naucz się porządnie pisać. Ty wszedzie widzisz gwałty, incelstwo i inne niestworzone rzeczy.
Takie kwestie możesz zgłosić na policję, bo jest to naruszenie RODO. Już Twoje imię i nazwisko wraz z data jest dana sensytywną.
Tylko czemu od razu podchodzisz do tego jakby życie postanowiło być wobec ciebie złośliwe i jak to nazwałaś „pluje ci w twarz”? Sytuacji, że ktoś wykorzysta Twój wizerunek, dane o Tobie, rozpęta hejt możesz mieć jeszcze w życiu wiele, to jak do nich podejdziesz i co z nimi zrobisz zależy tylko od Ciebie
Aż musiałam się zalogować.serio jest możliwe wstawienie czegoś takiego na ogólnodostępne fora,skoro rosa treści tak jakby zakazane ,bo i właśnie te wydzieliny i miejsca intymne.nie powinien być zbanowany taki filmik?
Pogadaj z rodzicami. Powiedz im że znalazłaś to u kogoś w internecie i razem jedzcie na policję.