Kiedy byłam dzieckiem, naszej rodzinie się nie przelewało. Zawsze ubrania po dzieciach sąsiadów, naszywki z bajek na dziury za każdym razem, kanapki zawsze z jednym składnikiem. Mimo wszystko zawsze mieliśmy jedzenie, ciepłe obiady, czyste ubrania i siebie nawzajem, mimo niepełnej rodziny. Nie mieliśmy żadnych osiągnięć wśród najbliższych, a mnie popchnęło startować w zawodach sportowych. Od 10. roku życia starałam się coraz bardziej – puchary, medale, wyjazdy ze szkoły na dalsze zawody. Wtedy co rano mama robiła mi kanapki, o dziwo bułki, a nie chleb, napakowane wieloma składnikami, żeby tylko mi dobrze poszło, nawet jeśli jakieś jedzenie i sok mieliśmy gwarantowane.
Pewnego razu bułki były wypchane samymi dobrociami, mama starała się jak mogła, ale na bułce była pleśń... Nigdy nie zapomnę, jak bardzo starała się o mój sukces, a to musiała przeoczyć. Po powrocie do domu pokazałam kolejny puchar i powiedziałam, że kanapki były przepyszne, mimo że wyrzuciłam je do śmieci, by nikt tej pleśni nie widział.
Po 20 latach dalej mam łzy w oczach na wspomnienie jej wysiłków i bardzo się staram, aby teraz to ona miała wszystko, co najlepsze.
Dodaj anonimowe wyznanie
Gdybym szukał żony, to mogłabyś to być Ty :)
Dzisiaj to dzieci wyrzucają telefony do kosza, gdy matka nie kupi tego z jabłuszkiem.
I co dalej? Bez telefonu sie obchodza?
Kupią nowy, gdy przeleją w końcu 800+.
Gdzie mozna kupic nowy telefon z jabluszkiem za 800 PLN?
To bardzo interesujace, podziel sie swoja wiedza.
Nigdzie nie napisałem, że to cena telefonu. A plusy można odkładać i uzbierać w końcu potrzebną sumę.
A dzieci przez kilka miesiecy spokojnie czekaja, odciete od platform spolecznosciowych, patrzac jak rodzice grzecznie co miesiac odkladaja 800+.
Gdzie mozna znalezc takie dzieci? Bylyby idealne jako grupa kontrolna do badan socjologicznych. Daj namiary, niejedna placowka badawcza chetnie wyplaci suta prowizje za taka gratke.
Dzieci masz takie, na jakie je wychowasz. To nie są dzikie stworzenia, które są rozwydrzone i złe z natury.
Lonesome bardzo ciekawa teza, ale wystarczy popatrzeć na rodzeństwa, wychowywane w ten sam sposób, przez tych samych rodziców, a finalnie każde z dzieciaków sprawia inne problemy i wyrastają na totalnie inne osoby. Oczywiście rodzic ma ogromny wpływ na wychowanie swojego dziecka, ale człowiek rodzić się z pewnym temperamentem i nie zawsze jesteśmy w stanie to zmienić.