#d6iae

Gdy byłam mała lubiłam zawsze zadzwiać rodziców, fajnie reagowali. Pamiętam, że wtedy mama piekła ciastka domowe, takie zwykłe, które można kupić w sklepie na kg. Ona piekła je w ogromnych ilościach, gdyż tato jadł je kilogramami. Zawsze tak 5-10 kg mąki i w takich miskach dużych, z tego co pamiętam prawie takich jak do kąpieli dla małych dzieci. Zawsze przebierała się też w ciuchy "robocze" bo szybko była brudna od ciasta, mąki itp.

Pewnego ranka gdy rodzice spali postanowiłam zrobić też takie ciastka. Będąc małym dzieckiem nie wiedziałam jak to się robi ani co się daje. Zaczełam od stroju. Bojąc się iść wziąć coś z pokoju, w którym spali rodzice postanowiłam nie ryzykować. Rozebrałam się do naga, bo stwierdzialam, że przecież się umyję.

Nie znałam składników więc wzięłam mąkę, kiełbasę, wodę, ogórka, pomidor, kaszę mannę. Bojąc się noża, ogórek i pomidor pogniotłam, kiełbasę porwałam, pomagając sobie zębami. Wszystko to ogólnie robiłam na podłodze, bo nie wiedziałam gdzie jest miska, a podłogę się przecież umyje.

Po jakiejś godzinie rodzice wstali, zdradziło mnie moje śpiewanie. Miny ich na pewno były świetne, a zdjęcia jak robiłam nago na podłodze ciasto, składające się z mąki, kiełbasy, wody, ogórka, pomidora oraz kaszy manny nadal mam.
3210 Odpowiedz

Robienie dziecku zdjęć bo hahaha robi coś śmiesznego, wszyscy się pośmieją jest chore, a gołemu dziecku podwójnie chore.

HansVanDanz

Oczywiście. Dzieciom powinno się robić zdjęcia, gdy są smutne, płaczące, wystraszone lub chore.
Z nagim dzieckiem, to się zgodzę z tobą.

Dodaj anonimowe wyznanie