#d5Bi3

Wpienia mnie kiedy ktoś chce, żebym za niego kłamał. 


Załóżmy, że ktoś wtopił się w jakieś bagno, często na własne życzenie i wtedy taka osoba przychodzi i mówi mi, żebym bronił jej tyłek i wciska jakąś denną historyjkę do opowiedzenia osobie, u której coś schrzaniła. 


Jak byłem młodszy i mniej asertywny to miałem z tym problem i grzecznie próbowałem się z tego wymigać co oczywiście kończyło się na fochu i obgadywaniem mnie za plecami jaki to zły jestem, bo nie chcę pomóc. Nie, nie chce za ciebie komuś kłamać, bo kłamstwo prawie zawsze prędzej czy później wyjdzie na jaw i wtedy będę miał u kogoś przechlapane, nie będę wychodzić na kłamcę tylko dlatego, że masz jakiś problem i chcesz go przez moją osobę rozwiązać. Zrób to sama/sam, wciskaj komuś bajki, żeby się wybielić i nie mieszaj w to innych.

Druga część wyznania to proszenie ludzi o pomoc. Już dawno przestałem to robić bo wiem że ludzie będą to wypominać przy każdej możliwej okazji, że "ale ja ci przecież kiedyś pomogłem" jak się na coś nie zgodzę. Tak ale za to jak ja potrzebowałem czegoś to zawsze było nie mam czasu, a mi się nie chce a to coś. 


Zawsze jak ktoś np. z pracy potrzebuje pomocy to jestem na zawołanie i często nawet poświęcam swój prywatny czas, bo np. trzeba komuś coś zawieźć czy przyjechać w dniu wolnym. 


Gdybym ja poprosił o to samo żeby ktoś w dniu wolnym podjechał do pracy czy coś komuś podrzucić to wiem, że byłaby reakcja typu "mam dziś wolne i mam to gdzieś"/"nie chce mi się"/"nie mam czasu”, no ale ja zawsze muszę się na wszystko zgadzać, zawsze być, zawsze wykonywać niewygodne telefony do szefa i robić z siebie debila, zawsze przychodzić za kogoś jak ktoś nie może być w dany dzień w pracy mimo że mam plany.


Chyba pora nauczyć się częściej mówić "nie", bo zaczyna mnie to momentami denerwować…
Pers Odpowiedz

Wystarczy traktować ludzi z wzajemnością ^^

Vito857 Odpowiedz

Też miałem tak jak ty, ale oduczyłem się tego, bo tylko ja miałem z tego powodu nieprzyjemności. Skoro komuś się nie chce tobie pomóc, to tobie też się nie musi chcieć pomóc tej osobie.

bazienka Odpowiedz

co do 2, to ktos ci kiedys tak powiedzial czy tylko przewidujesz taka reakcje?

Beznapiecia Odpowiedz

Dokładnie tak! To czego musisz się nauczyć, to asertywność! Grzecznie, acz stanowczo... Są przecież kursy asertywności - wyszukaj w necie.
A jeśli chodzi o kłamstwo - widziałem gdzieś kiedyś taki wpis, który bardzo mi się spodobał "może na kłamstwie da się daleko zajechać, ale nie da się wrócić"
:)

Dodaj anonimowe wyznanie