#cwCKb

Jak alkoholizm ojca zrobił ze mnie potwora.
Byłam bardzo biedna. Mnie i 2 rodzeństwa utrzymywała tylko matka (pracowała na kasie za najniższą krajową). Ojciec przepijał cały hajs oraz wszystkie zasiłki. Często także kradł, aby kupić kolejną wódkę. Oprócz tego bił nas i matkę, która nie chciała nic z tym zrobić. Mam do niej dziś o to wielki żal i nie kontaktujemy się.

Moje rodzeństwo było o 2 i 4 lata młodsze. Aby im pomóc, wybierałam kanapki szkolne ze śmietników, sprzedawałam wypracowania, czasem kogoś okradłam. Raz nawet się sprzedałam. Na święta. Generalnie moje dzieciństwo było straszne. Pomijając problemy, jakie mam w dorosłym życiu (np. chowam jedzenie po kątach zamiast do lodówki), była jedna sytuacja, jaka nie daje mi spać.

Miałam 16 lat, a mój pijany ojciec 44. Był jeszcze całkiem młody. Dostał ataku. Był bardzo nawalony, prawie do nieprzytomności. Nagle zaczął wrzeszczeć, wić się z bólu i błagać nas o pomoc. Stałam przed jego łóżkiem i patrzyłam. Patrzyłam, jak umiera. Byłam sama w domu z mamą. Ona rzuciła się po telefon. Podeszłam i uderzyłam ją. Pierwszy raz uderzyłam własną matkę. Nie miała siły, żeby cokolwiek zrobić. Leżała skulona i płakała. Dalej patrzyłam, jak umiera. Nie zrobiłam nic. Nie kiwnęłam palcem. Gdy przestał się ruszać, zostawiłam go. Matka urządziła pogrzeb. Nie poszłam. Jako jedyna z naszej rodziny szczerze go opłakiwała.

Pamiętam dwie rzeczy związane ze śmiercią ojca. Moment, gdy mówię rodzeństwu, że tata nie żyje, a ich twarze zmieniają się. Pierwszy raz widziałam u nich taką radość. I drugi. Pierwsze zakupy i opłacenie rachunków. Najpierw ja i moje rodzeństwo byliśmy w supermarkecie. Do tej pory pamiętam wszystkie artykuły, które kupiłam i ile kosztowały. A potem poszliśmy do spółdzielni i zapłaciliśmy rachunki za 5 miesięcy.

Teraz mam własną rodzinę, dwójkę dzieci (z czego jedno w drodze) i kochającego męża. Często budzę się w nocy, zalana potem. Śnią mi się zawsze te 3 rzeczy: śmierć ojca, uśmiech siostry i zakupy.
Risha Odpowiedz

Ja uważam że bardzo dobrze zrobiłaś. Jeśli nadal Cię to męczy może poszukaj pomocy specjalisty.

Anonimka90 Odpowiedz

Jak żył, tak zginął.

Dodaj anonimowe wyznanie