#cvlvc
Ja też takie policyjne kajdanki posiadałam, lecz bez kluczyka, bo owe kajdanki zostały znalezione na ulicy.
Podobno takie kajdanki trzeba zgłosić, że się znalazło ponieważ policjant, który je zgubił może mieć problem (tak słyszałam, jak jest nie wiem, tego nie zrobiłam, bo znalazłam je w starych kartonach na strychu).
Również się nimi bawiłam, przypinałam to tu, to tam, ale zawsze na tyle luźno by dało się wyjąć rękę, czy cokolwiek.Zrobiło się dopiero konkretnie, gdy pokazałam je mojemu facetowi, wykorzystywaliśmy je w celach wiadomych jako para. Po takich właśnie igraszkach mój luby siedział w samych bokserkach, a ja nagle bezmyślnie w trakcie rozmowy bawiąc się nimi, skułam mu obydwie nogi... No niestety wyjąć się nie da, rozerwać tym bardziej... co teraz? Dzwonić na policję?! Jechać?! Ale w samych majtkach... ?!
W końcu przełamałam wstyd i poprosiłam ojca (złotą rączkę o pomoc)... przyjechał... ja cala zawstydzona, na co on mówi, nie martw się, Twój brat zrobił kiedyś to samo, z tymi samymi kajdankami (jak się okazało znalazł je kiedyś mój brat). Ja jeszcze większy szok, mój facet wręcz zakrywał twarz ze wstydu. A ojciec ze śmiechem w 30 sekund uwolnił go z kajdanek. Teraz się z tego śmieje razem z ojcem, a kajdanki wyrzuciłam, by w przyszłości nie znalazła ich młodsza siostra :).
mnie zastanawia jak je przypinałaś w różne miejsca i odpinałaś nie mając kluczyka a ma nogach już odpiąć nie można było... Może ktoś racjonalnie wytłumaczyć? Bo nie wiem czy to zaćmienie spowodowane pogodą czy coś tu nie gra ;)
Moze aresztowala kij od mopa albo ogon kota... 😀
Pewnie ma chude ręce :P
No napisała że przypinala do rzeczy takich żeby potem wyjąć z kajdanek
1. Przypinała tak, aby wystarczało miejsca by wyciągnąć ręce z kajdanek.
2. Gdy już wyciągniesz ręce z kajdanek, to jak się nie mylę idzie je otworzyć bez kluczyka, wystarczy te ruchome ramię do końca wcisnąć :D
Kajdanki, jesli wszystkie sa takie same, kiedy sa puste robia pelen obrot. Ciezko to wytlumaczyc, ale jak zapinasz, popychasz dalej, zeby zmniejszyc koleczko, popychasz jeszcze dalej a one przechodza przez specjalny otwor i znow sa otwarte, wiec teoretycznie mozna je uzytkowac bez kluczyka, trzeba tylko pilnowac, zeby moc sie uwolnic ;)
Hahahaha. Świetna historia! 😍
Normalnie jak pisiont twarzy Greya :D
A mnie zastanawia fakt ze autorka mówi ze bawiła się, przypinała, odpinala a potem pokazała swojemu facetowi. Na początku myślałam że jest dzieckiem ...
Rodzinna tradycja 😂
😄
Dla wszystkich co nie wiedzą jak wyciągnęła ręce a nie nogi;) im masz ciasniej zapiete lub bardziej ruszasz się w nich one coraz mocniej się zaciskaja ;)
Ja w ten sposób uwięziłam rękę mojego faceta i swoją. Po prostu nas razem skułam, nie pytając czy ma kluczyki... Nie miał. Nie polecam w tym stanie jechać na komendę :D