W zeszłym tygodniu mój tato miał udar. Ma problemy z chodzeniem i jedzeniem, a przed nim ciężka droga do zdrowia. Dużo rehabilitacji, ruchu i dieta. Mojej mamie jest ciężko z opieką nad nim, zwłaszcza że nadal do niego nie dociera to, co się stało. Nie rozumie, że musi zacząć dbać o siebie i zmienić tryb życia. Jest uparty i ignoruje nasze troski.
Ciężko jest się pozbierać po udarze. Jest dużo męczarni i nerwów.
Więc wyobraźcie sobie, że od tygodni zwlekam, żeby przekazać im pewną informację.
Muszę im powiedzieć, że mam nieoperowalnego guza mózgu. I szczerze, nie boję się o siebie, tylko martwię się o nich. Boję się, że to może pogorszyć stan taty, a mama całkowicie straci nadzieję.
Dodaj anonimowe wyznanie
Moja ciocia miała złośliwego guza mózgu. Skorzystała z terapii związanej z atomami. Nie wiem dokładnie o co w tym chodzi, ale do Polski to już dotarło (szpital na Bródnie). Ciocia nie ma już ani jednego. Trzymam kciuki i życzę zdrowia! Poradzisz sobie!
Prawdopodobnie terapia protonowa. Podobno przynosi bardzo dobre efekty.
Protono terapia?
Jeżeli to glejak wielopostaciowy, to odrośnie. Taka prawda, nie ma na to lekarstwa. Mój tata na to zmarł.
Ja słyszałem jeszcze o leczeniu glejaka grafenem:
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,398297,polscy-naukowcy-komorki-nowotworowe-usmiercaja-grafenem.html oraz
http://www.rdc.pl/informacje/wypowiedziala-wojne-glejakowi-naprawde-widzimy-swiatelko-w-tunelu-posluchaj/
Na YouTube można jeszcze znaleźć filmiki nt. niekonwencjonalnych metod (np. dr Leonard Coldwell) ale nie wiem na ile są one skuteczne i ile jest w nich prawdy, dlatego nie chcę wrzucać niesprawdzonych informacji.
Wiem, ze nie na temat bedzie moj komentarz, ale myślałam, ze to ktos napisał komentarz z mojego konta, a to inna katarynka z 0 zamiast 9 😂 Pozdrawiam! 😉 A za autora wyznania trzymam kciuki, zeby wszystko sie dobrze potoczyło...
Hej, mogłabyś podać trochę więcej informacji na temat tej nowej metody?
Brak słów. Bardzo mi przykro ...
Mi też bardzo przykro i też mi się słownictwo skończyło :(
Powiedz im! Może właśnie ta sytuacja jakoś wpłynie na Twojego tatę i zacznie o siebie dbać? Może poszukaj czy w innych krajach Twój guz jest kwalifikowany do operacji?
Powiedz im o chorobie i dodaj, że jeśli masz umrzeć to w ostatnich chwilach chcesz przynajmniej widzieć tatę w pełni zdrowego (lub coś w podobnym stylu). :)
Jesteś w dupie. Zawieszony pomiędzy okłamywaniem bliskich i być może niespodziewaną śmiercią, co będzie dla nich ciosem, a przyniesieniem wiadomości, która może ich przytłoczyć, zwłaszcza tatę... Nawet nie wiesz, jak Ci współczuję...
Bardzo pocieszające 😉
Straszne.:-(
Nie wiem jak wygląda to u Ciebie, i nawet nie znam za bardzo ludzi którzy na raka chorowali bądź chorują. Wiem za to jedno, jesteśpotrzebny rodzinie, i nie możesz się poddawać na pewno. Masz nieoperowalnego w szpitalu guza, a próbowałeś czytać coś samemu na ten temat? Pan Jerzy Zięba-ukryte terapie, pestki jabłek, głodówka, są to metody o których ja słyszałam, nie wiem czy są prawdziwe i
czy faktycznie działają, ale wydaje mi się że nawet jeśli by nie pomogły, warto mieć świadomość że się zrobiło wszystko co tylko możnabyło
Nieszczęścia chodzą parami. Eh. Ale teraz moze byc tylko lepiej ;)
Bardzo mi przykro.. Nie poddawaj się !
Wszystko się jakoś ułoży. Wierze, że znajdziesz ten odpowiedni moment żeby im to powiedzieć. Lepiej przechodzić przez trudne chwile w życiu razem :) ale wiem że to nie jest łatwe.